Menu

powrót z wychowawczego

Mam wychowawczy do końca roku i od stycznia mam wrócić do pracy. Niby mam pracę na cały etat, pracuję w budżetówce, niby dobra praca, ale zarabiałam niecałe 900,00 zł i musiałam dojechać, a do tego atmosfera w pracy lepiej nie mówić. Jak sobie pomyślę o powrocie tam do pracy, to zaraz staje się nerwowa. Nie chce tam wracać, ale z drugiej strony teraz jest ciężko z pracą. Myślałam o drugim dziecku, ale nie wiem czy wtedy damy sobie radę z jednej pensji.
Powiedźcie mi co Wy myślicie o swoich powrotach do pracy?

joasik31
 773  5

Znajdź pytania na ten sam temat:

1-3 lat Praca i Finanse praca

Odpowiedzi

Runka
niestety ja ci nie pomoge, bo ja nie mam powrotu do poprzedniej pracy, ale to na wlasne zyczenie, wyprowadzilam sie do innego miasta i nie bede dojezdzac 140 km do pracy. ale tez bym sie zastanawiala nad powrotem do poprzedniej pracy bo jak odchodzilam na chorobowe w pazdzierniku 2007 atmosfera w pracy byla nie ciekawa i z tego co wiem nic sie nie zmienilo, wiec tez bym nie chciala tam wrocic
mammma
nie wróciłam, bo nie było do czego. stresy i kłopoty... bałam się że wpłyną na moje relacje z najbliższymi. nauczyliśmy się oszczędzać, cieszyć z małych rzeczy. i okzało się, że to nie pieniądze szczęście dają. rozważ wszystkie za i przeciw, nie oglądaj się na innych. ja przez pewien czas miałam poczucie, że źle zrobiłam, że jestem jedyną matką która jest z dzieckiem w domu, że takie czasy minęły, itd. ale tu spotkałam matki, które czasem mają podobną sytuację i podobne dylematy.
ja80
Ja do pracy nie wrocilam. Tzn pod koniec wychowawczego zaszlam w druga ciaze, poszlam od poczatku na zwolnienie chorobowe i teraz tez jestem na wychowawczym do konca listopada 2010. I tez pracuje w budrzetowce, pensja taka sobie a atmosfera jeszcze gorsza. Wiele sie tam zmienilo odkad mnie nie ma.
Wiem ze tam do pracy nie wroce, pod koniec urlopu bede sie martwic co zrobic.
Zreszta praca w takich warunkach nie wplynela by dobrze na moja rodzine, Niestety nerwowa atmosfere zawsze przynosi sie do domu.
I wiesz bycie "kurka domowa" bardzo mi odpowiada chociaz wczesniej nigdy nie widzialam sie w tej roli.
mimii
ja mam gdzie wracac i czekaja na mnie z otwartymi rekami.ale tez zrobilo sie nieciekawie i mam pewne opory.niestety trzeba zacisnac zeby i isc do praculki.chyba wracam 1stycznia.niestety.
isia8410
wróciłam do pracy od razu po macierzyńskim i jestem bardzo zadowolona, do niuni wynajęłam mianie.Tylko,że ja jestem pracoholiczką i będąc w domu wychodziłam z siebie . brakowało mi kontaktu z ludżmi
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.