Menu

Pożegnanie z panieństwem

Jak wspominacie swój wieczór panieński i czy są u was jakieś zwyczaje z tym związane? Kto organizuje taki wieczór? Czy leży to w gestii świadkowej czy też jakiejś przyjaciółki, a może sama zaprosiłaś bliskie ci osoby na wieczór panieński? Czy miło wspominasz ten dzień? Co myślicie o wieczorze panieńskim połączonym z kawalerskim? Jesteście za czy raczej przeciw? Podzielcie się wspomnieniami i opiniami.

Ania
 1520  6

Odpowiedzi

amalka
Nie miałam wieczoru panieńskiego i na żadnym nie byłam. Znajomi/ rodzina nie organizowali takiej imprezy. Choć nie! Kuzynka miała wieczór panieński ale dwa dni przed ślubem a my przyjechaliśmy dzień przed, więc mnie ominęło :(
monka21m
Ja miałam wieczór panieński tydzień przed ślubem. Początkowo nie chciałam nic z tych rzeczy, ale koleżanki nalegały, więc zrobiłam kilka sałatek, jakieś kanapki, jedno ciasto i siedziałyśmy u mnie w domu popijając drinki i winko. Dostałam jakieś kajdanki, bieliznę i pamiątkowe dyplomy. Wieczór był spokojny, beż żadnego striptizu, zygania i itp. Jakoś mnie to nie bawi. Ostatnio byłam na panieńskim u koleżanki też w domu i jej siostra zorganizowała dla niej kilka zabaw rozrywkowych. Było fajnie. Wieczór kawalerski z panieńskim? czemu nie... W końcu z chłopami zawsze weselej.
daryjka87poznan
Nie mialam i nie bylam na zadnym panienskim jeszcze.
samanita
Moj wieczor panienski wspominam z lezka w oku, bylo rewelacynie. Odbyl sie ok. miesiac przed slubem, moja swiadkowa powiedziala, ze wszystko zorganizuje, tylko umowilysmy sie kiedy i ja zrobilam liste gosci. Dziewczyny sie zlozyly i zorganizowaly wszystko. Wparowaly do mnie do domu z ciastem, alkoholem, kanapkami itp, mialysmy koszulki z napisem wieczor panienski. Kazda z dziewczyn byla odpowiedzialan za jedno zadanie, ktore mi robily. Mialam uprac bokserki recznie, przeniesc talez z woda na gore klatki i spowrotem i nic nie wylac(wtedy mieszkalam w bloku), zawiazac krawat, zalozyc pieluche laleczce, no i jeszcze pare innych, za kazde zadanie dostalam jakis prezent, na koniec mialam test ze znajomosci swojego przyszlego meza. Potem wybralysmy sie na dyskoteke, swiadkowa znalazla nawet kierowcow. A co do laczenia panienskiego z kawalerskim to jestem na NIE. moj maz bawil sie tego samego dnia co ja, ale u swojego swiadka
madziullka
tez jestem przeciwna łaczeniu paninskiego z kawalerskim w koncu to ostatnia taka mega impreza osobno heh...po takim łaczonym wieczorze moja znajoma odwolala slub bo koledzy jej niedoszlego meza sprawili mu tancerke...byl zadowolony wiadomo jak to facet...pozatym potem najwazniejsza jest zona...ona zrozumiala to inaczej i bym...czego oczy nie widza temu sercu nie zal...
aniol
ja niebylam i niemialam jestem na nie czasmi to fajna zabawa ale czasmi sa przerywane granice .ja bym niechciala zeby moj mila kawalerskie i jeszcze jakas stryptizerke czy tancerke o nie dziekuje.znam przypadke gdzie pan mlody dowiedzila sie w dniu slubu ze jego zona miala panienskie dosc wesole wzial z nia slub i na sali powiedzial ze zaraz wyjdzie bo niekocha juz swojej zony a jak wyjdzie to oni dostna wszyscy koperty i maja je otworzyc to byla taka zemsta upokorzonego faceta.on naprawde wyszedl z sali oni otworzyli koperty a tam zdjecie jego jeszcze narzeczonej z facetem strypizerem i ona cos robila niebede konczyla ...wszycy to widzieli kazdy dostal takie zdjeice .koszmar .on dostal zdjecie od kolezanki narzeczonej .no coz czesto zabawa zakrapiana alkoholem zle sie konczy .ja niejestem za takimi imprezami bo zawsze zle mi sie kojarza .niejestem ufna ani faceta i ni konbieta po alkoholu .choc np bardzo fajny pomysl mialy kolezanki samanity takie zabawne nic zlego fajne .i takie powiiny byc a nie zapraszanie tancerzy .porzegnanie jakby slub oznaczal ze idziemy do wiezienia ...
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.