Menu

Poznawanie ludzi

Zastanawiam się na czym to polega, że Krzyś czasem boi się ludzi. Moją przyjaciółkę a jego ciocię zna doskonale, ona nas czesto odwiedza a i tak za każdym razem mały zachowuje się jakby była ona zupełnie obcą osobą? Czy zapomina? Nie kojarzy twarzy? Sama nie wiem. Z dziadkami czasem bywa podobnie. Jakby byli zupełni obcymi ludźmi których widzi po raz pierwszy. Płacze na ich widok, chowa się. Czy z waszymi dziećmi też zdarzały się takie sytuacje?

Pixelka
 442  8

Znajdź pytania na ten sam temat:

ludzie dziecko

Odpowiedzi

KlaudynaK
Staś do każdego nie leci. Jest nie ufny na początku, potem się rozkręca. Zawsze biegnie do drzwi zobaczyć kto przyszedł i łapie mnie za nogę. Ale są ludzie którzy mu przypasowali i na sam widok jest zadowolony i mnie nie pilnuje... Ale tak żeby krzyczeć, owszem zdarza się ale to na ludzi których nie lubi od początku i jakoś nie chce się przekonać...
tlolek
moja mysz śmieje sie do kazdego nawet do ksiedza...
ale baaaardzo mozliwe ze przyjdzie czas zawstydzenia i bedzie niesmialy do innych...najwazniejsze zeby kazda nowa osoba sie do niego usmiechala bo jak nie to zaraz płacz
kasia13_archiwum
No dzieci maja rozne fazy...

Jak np. zaczynaja chodzic to sa dumne z nowych uzyskanych wolnoscie, ale czasem zaczyna je przerazac to... ze nagle wyjda za daleko... i sa lekliwe i strachliwe... Moje cory tez tak mialy od czasu do czasu, ze nawet do znajomych osob byly nieufne. Potem im to mijalo.
Nie przywiazywalabym do tego zbytniej wagi, ale rowniez uszanowala to, ze synek na ranie jest taki niesmialy... i np. nie dawala go nikomu na rece...
Moja Fatima teraz ma wlasnie tak, ze przyjdzie wujek czy ciocia, to ona za chiny ludowe nie da sie przytulic... a niedawno to sie tulila, ze hoho...
kasia13_archiwum
Moje dziewczyny w ogole sa ufne, ale do pewnego stopnia. Np. co ciekawe... nigdy nie wezma od obcego cos slodkiego... A ja ich tego nawet nie uczylam... Po prostu tak same z siebie maja... Jakby nie wiem, jak mily kto byl... nie wezma... nawet jak bylby to super smakolyk... W sumie to dobrze, gdy dziecko nie jest zbyt ufne.
kasia13_archiwum
Ale bykow narobilam... :O
smerrfetka
do drugiego roku życia moja córa na widok chrzestneko ryczała że normalnie jak by nie wiadomo co za potwór był......już się martwiłam co to będzie ale przeszło się,,,,,taki okres mają coś im się nie widzi i nic nie poradzisz...
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.