Menu

Praca w chorym kraju:(

Witam, bardziej chcę się pożalić niż o coś pytać.
Sprawa jest taka, że już rodzina coraz bardziej na mnie naciska, żebym się rozejrzała za jakąś pracą. Więc tak podzwoniłam po koleżankach pielęgniarkach, czy gdzieś się coś nie zwalnia, czy nie slyszały, że gdzieś przyjmują.
No i sytuacja jest moim zdaniem tragiczna- koleżanka dostała propozycje pracy na kontrakcie w przychodni za 2000 zl brutto:/ co po odliczeniu wszelkich kosztów daje coś ledwo ponad 1000 na ręke:/
W naszym jedynym szpitalu od stycznia szykuja się zwolnienia a nie przyjęcia:(
Czuję się jakbym zmarnowala 6 lat życia na bezużyteczne studia. Mam iśc pracować za takie grosze? przecież jak zaplace za opiekunke to nic nie zostanie:(
Miałam nadzieję, że będe zarabiala tyle, żeby siebie i dziecko utrzymac, a tu można tylko usiąć i płakać:(
Do tego mieszkanie, z tbsu którego nie można sprzedac a kupe pieniędzy wsadziliśmy w remont, bo w innym wypadku zwyczajnie szukalabym pracy w innym mieście:/

Maffi
 1408  35

Znajdź pytania na ten sam temat:

Niemowlęta Praca i Finanse praca

Odpowiedzi

justii34
(pout) okrutne(pout) rozumiem Ciebie.Nie zmarnowałaś lat z pewnością.A moze poszukac ogloszen,by byc prywatna pielegniarka[zajmowac sie kims starszym lub chorym dzieckiem-tutaj jesli sie orientuje-przynajmniej w naszym miescie płaca 2.5000 netto.Ten zawod Kochanie jest doceniany w Nemczech,Włoszech[płaca dobre pieniadze]moja przyjaciólka w Niemczech jako pielegniarka zarabia ok 4.5000zł.Przykro mi,nie dołuj się(cukierek)(cukierek)(cukierek)(cukierek)(cukierek)(cukierek)(cukierek)
Juli1303
Powiem ci tak- zawsze lepiej jest pracować za ponad 1000 niż wcale...a za podniesienie kwalifikacji w państwowych placówkach jest awans zawodowy i więcej ci zapłacą. Ja nie narzekam na pieniądze w tym kraju...ja pracuję w państwowej placówce i zarabiam tak , że mogła bym się utrzymać sama, a mąż ma firmę i z kolei zarabia tyle, że ja bym mogła nie pracować. Ja kiedyś też zarabiałam 1000zł, po latach zarabiam o wiele więcej. Na początku trzeba od czegoś zacząć. A żeby dobrze zarabiać trzeba niestety troszkę poświęcić ...
Anemona
na prawdę pielęgniarki w przychodniach zarabiają 1000zł ???? Najniższa krajowa brutto jest 1300 z czymś a na reke to jest chyba 1032zł
Na pewni dobrze Ci ta znajoma poinformowała??
Jeżeli babcia dobrowolnie i bezpłatnie zajmie sie twoim synkiem to ja bym przyjęła prace za 1000zł. ale jeżeli z tego masz zapłacić opiekunkę to Ci sie to po prosu nie opłaca.
Jeżeli macie udokumentowane niskie dochody to możesz iść na płatny wychowawczy wtedy masz 500zł( jeżeli przedtem pracowałaś)

A co na to wszystko twój facet?
Maffi
No w szczecinie jak pracowałam to zrabiałam przyzwoicie, że tak powiem, dobrze, że mi zus teraz płaci macierzynski... ale sie skonczy:( i się boje co wtedy zrobimy:(
Runka
ja pracy szukam od roku, i juz nawet ostatnio bylam w pracy ale tylko jeden dzien (niby byli zadowoleni) rano przed wyjsciem do pracy dostalam telefon ze chca mi podziekowac za ten jeden dzien przeleja mi pieniazki ale zdecydowali jednak sie na pania ktora ma 45 lat i nie w glowie jej dzieci. Niestety takie sa realia, i jak slysze w telewizji ze pracodawcy uzwazaja matki za lepszych pracownikow niz kobiety bezdzietne to mnie szlak trafia, a najbardziej rozbawiaja mnie teksty z kampani wyborczych gdzie pprzyszli poslowie obiecuja darmowe przedszkola dla wszystkich dzieci (gdzie np w Szczecinie jest dzieci w wieku 3-6 25 tys a miejsc w przedszkolach tylko 7 tys).... kochana my tez zyjemy z jednej pensji meza, mieszkanie wynajmujemy, jedynie ratuja nas moje drobne zlecenia ktore sa bardzo nieregularne bo dzis jakies wpadnie a potem 3-4 tygodnie ciszy... wiec tez nie fajnie jest
Maffi
Niskie dochody nie są, ale mamy kupe kredytów których w tych rozliczeniach nikt nie bierze pod uwage:/
I mojemu wlaśnie powiedziałam, że taka sytuacja, albo tak, albo kontrakt 240 godzin w miesiącu za 3000 brutto:/ ale praca na ponad etat, nie whodzi w gre, chce widzieć dziecko:( a nie być tylko w pracy:/
Mój jest zalamany i każe mi pracy szukać w poznaniu... ale mi jest tak żal tych pieniędzy które wsadziliśmy w remont:(
MaLaCzarna
Ja również podpiszę się pod wypowiedzią @Juli1303
Maffi
No ale nie wiem jak można miec takie podejście, że praca za 1000 zl teraz, a potem będzie lepiej- bo jato 1000 wydam na nianie, czyli bym pracowala za darmo:( to równie dobrze moge wcale nie pracowac i chociaż być z dzieckiem:(
Juli1303
Przepraszam , może teraz nie ładnie się zachowam i laski juz zmienią opnię na temat mojej racji, ale myślisz , że ci ktoś da ci od razu kokosy na wstępie?? Nie znając cię jako pracownika??Na razie masz zasiłek i to jest lepsze niż 1000zł?? Sorki ale nie ma łatwo w życiu, chcesz mało pracować i zarabiać kokosy?? Na razie to tylko narzekasz, a nie jeden człowiek za pracę za 1000zł by podziękował - bo podkreślam, że to więcej niż 0
Anemona
szkoda iść do pracy i całą wypłate oddać niania w czymś takim same minusy widze.
Może mieszkanie wynająć i faktycznie sie przeprowadzić.
Współczuje sytuacji.


Głowa do góry może akurat coś się znajdzie . Może cos na własną rekę jak napisała justii34
Maffi
No ale w pierwszej pracy zarabiałam dużo więcej, macierzyński mi placą jeszcze od tamtej kwoty. Juli ale mówisz, że 1000 to więcej niż 0- ale dla mnie to będzie praktycznie rowne, bo te pieniądze wydam na opiekunke dla dziecka, nie mam babci która się zajmie małym jak pojde do pracy:(
Dla mnie to zadna motywacja pracować za tyle, że mi na nic nie wystarczy:( żadna
Maffi
Do otworzenia wlasnej dzialalności trzeba mieć doświadczenie i kurs specjalistyczny, i w malym mieście chyba ludzi nie stać na prywatną opiekę:/ więc nie wiem czy to było by opłacalne, a podpsac umowe z funduszem- nie jest tak łatwo, bo to już się startuje do przetargu:/ myślałam o wlasnej dzialalności całą ciążę, i w obecnej sytuacji było by to dość ryzykowne.
pscolka1987
(kwiatek)(kwiatek)(kwiatek)(kwiatek) pomyśl ze jeszcze sa mniejsze stawki ,tak już bywa w naszym państwie ze coraz mniej zarabiamy a wszystko coraz droższe .....sama nie pracuje bo z dojazdem i opiekunką zarabiałam bym 0zł wiec po co...
Juli1303
Nie zgadzam się z tobą Maffi. Nie trzeba mieć kursów. A mała może chodzić przecież do żłobka lub przedszkola...(ale to trzeba było wcześniej zapisać).
Wiesz nie lubie migania się . Ja zaczynając "karierę" zapierdzielałam sprzątając mieszkania po remoncie, by mieć kasę na naukę ( przy malutkim dziecku) i nie raz było ono ze mną. Szkoliłam się, mój mąż ciężko pracował i dorobiliśmy się przez lata ciężkiej pracy , nerwów, braku czasu naprawdę wiele. Żyjemy w końcu jak chcemy, mamy kasy full- ALE!!!- ja do dziś podnoszę kwalifikacje, studiuję ,pracuję i czasem nie mam czasu dla dziecka. Mąż też osiwiał przez rok i się dorobił wielu chorób przez prowadzenie firmy i zarządzaniu podwykonawcami. Czasem siadam na tyłku i zastanawiam się który jest dzień tygodnia bo ja nie mam wolnej soboty, niedzieli (studia). I sory zapieprzamy razem do dziś by mieć dobry pieniądz. Samo- nic nie przyjdzie....
stokrotka30
a ja na Twoim miejscu mając do wyboru pracę za 1000zł(czyli za darmo,bo i tak to wydasz na nianie)czy siedzenie w domu z dzieckiem ,wybrała bym DZIECKO!!!!Po latach żałuje sie chwil ,dni, lat...ogólnie czasu ktorego nie spędzilo sie z dzieciaczkiem,poczekaj pół roku,może nawet rok...a nóż akurat trafi sie coś z czego będziesz zadowolona...nie spiesz się...ale to moje zdanie
stokrotka30
w dodatku widzę,że Twoje dzieciątko jest jeszcze bardzo maleńkie.....
Juli1303
atena- właśnie chciałam to powiedzieć . Masz 100% racji!!! To my jesteśmy narzekającym narodem , niestety
Edytka85
A ja tam znalazłam pracę właśnie za minimum. Trochę przejeżdżę w paliwie, trochę teściowej na paliwo dam by czasem z dziećmi posiedziała jak z mężem nam się zmiany nie ułożą. Zaczynam od poniedziałku i jestem zadowolona. I pomimo, że z tego 1032zł nie zostanie mi dużo to jestem dumna, że mi się udało. Wyrwę się do ludzi, coś ze sobą zrobię (bo do tej pory siedziałam w domu z dziećmi, a że mieszkam na wsi rozrywek poza ogródkiem i lasem nie miałam). Zgadzam się z @Juli.
tlolek
@Edytka85 zazdroszczę bo też marzy mi się powrót do pracy bo już od 4 lat jetem w domu i brak mi tej niezależności (niekoniecznie finansowej bo i tak zarabiałam marne grosze)
nawet jak by mi miało zostać 500zł po odliczeniu dojazdów i opieki nad dziećmi to i tak bym się zdecydowała żeby mieć w końcu kontakt z ludźmi
Edytka85
Dokładnie @Tlolku. Nie mówię, że kasa nie jest ważna bo jest dla mnie i każdy grosz się przyda, nawet te 500zł. Ale najważniejsze, że coś będę robić, że zmienię rutynę.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.