Menu

praca w szwalni

Witam mam pytanie do mam ktore wiedza cos o pracy w szwalni a dokladnie na prasowaniu ..hihi zmieniam branze,pracowalam w handlu 10 lat teraz skonczyl mi sie wych.i szukam na biegu pracy zaproponowano mi ta i boje sie czy dam rade ,powiedzcie ciezko jest na co musze sie naszykowac ????az boje sie jutro isc niechce wyjsc na glupia bo to po znajomosci nigdy tego nierobilam prasowanie obcinanie nitek ,pakowanie...

aniol
 1135  11

Znajdź pytania na ten sam temat:

Praca i Finanse praca

Odpowiedzi

aniol
a dodam ze narazie ide na probe wiec jeszcze niewiem co z tego bedzie:))
Emcia
Nie pracowałam na żelazku, ani na końcówce, ale jeśli to dobra firma, to będziesz miała dość fajną i przyjemną pracę. Wiem, bo pracowałam w szwalni(2 tygodnie), ale na innym stanowisku. Poza tym osoba z mojej rodziny również pracowala w szwalni kilka lat jako wykwalifikowana szwaczka i mówiła że takie osoby z końcówki mają dobrze.
aniol
pocieszasz mnie dzieki mam nadzieje ze tak bedzie ,troche boje sie czy dam rade z tym zelazkiem ale wkoncu kazdej pracy mozna sie nauczyc..mam nadzieje..jeszcze czeka mnie proba niewidzenia dziecka bo jak do tej pory niemialam takiego dnia ...
Emcia
No z tym podejrzewam bedzie gorzej, niż z pracą...
Poważnie CI mówię, ze nie ma się czego obawiac. A praca na zelazku znam osobe, która to uwielbiała i też poszła nie mając pojęcia o tym...
Nie martw się, pójdziesz i zobaczysz, że nie jest tak strasznie. Nauczysz się raz dwa, wiem co mówię.
Emcia
Aaah! I powodzenia życzę :)
aniol
Wiesz co dziekuje ci bardzo az pojde spokojniej spac(kwiatek)(kwiatek) .pozdrawiam.
Emcia
Nie ma za co, cieszę się, ze pomogłam :)
Bozena26
no jesli masz silne nogi to poradzisz sobie(kciuki)
jestem krawcowa z zawodu ale bardzo czesto prasowalam na zelazku parowym, myslalam ze wyparuje razem z nim heh
nie no jak masz wyprasowac w ciagu 8 h- 300szt czegos to nie bedzie lekko jeszcze nici obciac i pakowac no to radze sie uzbroić w sile fizyczna
i duzo wody najlepiej mineralnej...
ale jak sie wprawisz bedzie Ci to szło expresowo:) w miedzy czasie cale szczescie sa przerwuy ze mozna odpoczac:)(kciuki)(kciuki)(kciuki) pozodzenia (kciuki) napisz jak poszlo pierwszego dnia(awve)
monikarogalska2
Pracowałam 2 lata temu u ciotki w firmie przez wakacje właśnie na żelazku. Powiem szczerze jestem wytrzymała na wysiłek ale to była harówa. Odciski mam do dzisiaj. Puchły mi palce i nogi od temperatury. Chciałam tam nawet pracować ale po 2 tyg miałam dosyć. Nie wiem możesz spróbować ale jest ciężko
aniol
Witam bylam wczoraj ale nic szczegulnego nierobilam bo byla jeszcze ta dziewczyna co odchodzi tylko mi pokazali wytlumaczyli itp.no rozmawialam z szefostwem:)) na charowke musze sie przygotowac od poniedzialku i wtedy napisze jak bylo...a playboy ma racje fakt boje sie tej pracy czy podolam bo moj kregoslup i wogule zdrowko cos po ciazy jest nieza silne a przed pracowalam od 10 lat w sklepie jesli komys wydaje sie ze sklep to pikus to jest w bledzie bo to jest harowka jak holerka..dzwiganie nawet po 20 kg skrzynie alkohol...szkoda gadac i to tydzien caly wolne to mozna pomarzyc ..zobacze po poniedzialku czy wytrzymam nacisk i te prasowanie jesli tydzien przepracuje to juz poleci dalej ...
aniol
bardziej obawiam sie czy moja babcia poradzi sobie z moim synkiem,bo ona tez juz jest slaba a niemam co z nim zrobic wogule te pzredzkola i zlobki pogmahtana sytauacja .niewiem czy udalo by sie go wcinsac moze we wrzesniu jakies miejsca sie zwolnia ale napewno to sa tez jakies listy rezerwowe...oj bedzie problem ,pracowac musze ale co z dzieckiem:(((
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.