Menu

Pragnienie dziecka – jak spostrzegłaś się, że jest odpowiedni moment na dziecko?

Czasem moment, w którym wewnętrznie czujemy, że pragniemy dziecka przychodzi nagle, zupełnie niespodziewanie. Czasem bodźcem, który uświadamia nam, że pragniemy dziecka są jakieś wydarzenia, jak na przykład narodziny dziecka w rodzinie. A czasem moment ten jest dokładnie z góry zaplanowany – kobiety decydują przykładowo, że przed 25 rokiem się nie będą starały o dziecko. Jak było u was? Jak spostrzegłyście się, że pragniecie dziecka i że czas porozmawiać z partnerem i rozpocząć starania?

Ania
 1734  10

Odpowiedzi

monique25
szczerze gdybym czekała na mój instynkt macierzyński ... pewnie nigdy nie zdecydowałabym się na baby ... nigdy nie był odp moment .... a tak mam ślicznego synusia :)*... ale nie planuje juz więcej dzieciaczków choc marzy mi sie córeczka ....
madziullka
cos sie poprostu we mnie otworzyło i poczulam ze chce byc mama...pozatym chcialam zaczac nowy etap w swoim zyciu bardziej wydoroslec i moj synus mi w tym pomogl:-) z drugim bylo troche inaczej... chcielismy bardzo dzidziusia (duzo wczesniej) ale zdecydowalismy sie na wieksza roznice wiekowa miedzy dziecmi...gdyby bylo wczesniej to roznica 2 lat a teraz jest 3,5... :-)
renata29
odpowiedni moment był wtedy gdy poznałam odpowiedniego mężczyznę,od początku wiedziałam,że chcę mieć z nim dzieci i staraliśmy się od razu
daryjka87poznan
U mnie instynkt budzil sie z biegiem czasu, zawsze uwielbiałam małe dzieci, zajmowałam sie dzieciaczkami starszych kolezanek. Gdy dwie moje przyjaciolki zaszly w ciaze, bardzo im zazdrosciłam ale wiedzialam ze jeszcze troszke musze poczekac. Po roku wspominałam mezowi ze fajnie by było juz miec swoja małą istotke, na poczatku nie chcial jeszcze, bal sie tego wszytskiego ale po kilku miesiacach sam do mnie przyszedl i powiedział ze trzeba sprobowac. Po dwoch miesiacach dowiedziałam sie ze jestem w ciazy... :)
samanita
Zawsze mowilam, ze chce dzieciaczka przed 30stka. Gdy mialam 20 lat mowilismy sobie, ze gdybysmy mieli teraz dziecko to fajnie by sie zlozylo bo majac lat 30 dziecko byloby juz duze:) duzo samo by moglo - umialo robic. Temat ucichl. Gdy zblizal sie termin naszego slubu rok pozniej, jakos tak zaczelo sie cos w powietrzu unosic bo cos sie we mnie zaczelo odzywac, zaczelam sobie wyobrazac jakby to bylo gdybym byla mama itp, no i po slubie po rozmowie uznalismy, ze nic nie stoi na przeszkodzie, zeby miec taka kruszynke, wiec odstawilam tabletki i patrzelismy tylko na dni plodne i nieplodne - cos jakby metoda naturalna hehe no i pewnego razu (dzien plodny)zaszalelismy i uznalismy, ze bedzie co ma byc - choc moj maz myslal, ze trzeba troche wiecej staran:D ale wystarczyl ten jeden raz:)
tlolek
wiedziałam że chce urodzić pierwsze dziecko przed 25rż, robiliśmy remont domu, więc było jż gdzie mieszkać, mąż (wtedy narzeczony) miał swój biznes całkiem dobrze prosperujący, kończyliśmy studia i jakoś tak stwierdziliśmy że to już czas żeby się starać o dzidziusia. a pozniej z kalendarzem w ręku i wyliczaniem i dopiero po 10m-cach zobaczyłam 2 kreseczki.
a teraz to mąż sam zaczął temat że może drugi dzidziuś. i po 4m-cach sie udało
PatrycjaM
U mnie było tak. Pare miesiącach po ślubie mąż zagadywał o dziecku,mnie się wydawało ze dla mnie (20lat )za wcześnie. Przekonał mnie i po paru miesiącach sie udało-oj jacy byliśmy szcZęsliwi. niestety poroniłam.Potem przez 7lat nie mogłam zajść w ciąże. Byłam załamana-myśle ze kazda matka zrozumi co czułam-myślałąm ze nigdy juz nie będe mamą. nagle 'niespodziewanie" zaszłam w ciąże i mamy synka. Teraz jestem w 11tc i nie wuobrazam sobie
PatrycjaM
Ucieło mnie! ........życia bez Dominika.
JustiSam
Maz mnie namowil;-) Gdybym czekala na instynkt to bym nigdy dzieci nie miala;-) Ale duzo dalo tez to ze mojemu bratu urodzila sie corka i mu jej pozazdroscilam - zrobilam sobie swoja;-)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.