Menu

prawo jazdy ????

Dziewczyny!!!!! Na pewno nie jedna z was ma "prawko" , napiszczie czy wasze poczatki tez byly koszmarne (placze)(pout) . Zrobilam prawo jazdy w Belgi sa tu troche inne zasady niz w polsce , dostalam prawko tzw. prowizoryczne na 18mcy w ciagu ktorych sama, lub z kims kto ma powyzej 8 lat prawko ucze sie jezdzic. Dopuki jezdzilam z instruktorem to bylo ok, jak w siadlam z moim mezem to poprostu koszmar!!!!!! Nie umiem poprawnie zmienic begu , i tylko slysze " co ty robisz k......" itd.....
Jestem juz bliska zalamania i wrzucenia prawka do szuflady i coraz bardziej przekonana ze jestem zagrozeniem dla innych i siebie, i coraz bardziej zrozpaczona(placze)(placze)(placze)(placze) .Cy to tylko ja jestem takim cielakiem za tym kolkiem (smiech)(smiech)(smiech)

basus1519
 732  16

Znajdź pytania na ten sam temat:

Szkoła i Kształcenie prawo jazdy

Odpowiedzi

Agnieshka76
To nie ty jesteś cielakiem tylko twój mąż ( przepraszam nie znam gościa) zamiast ci wspierać to cię stresuje.
izkalepszy
mój mąż to dopiero nauczył mnie po odebraniu prawka dobrze jeździć bo to czego uczą w szkołach jazdy nie przekłada się na jazdę w realu,z początku też było mi ciężko.Może jak mąż Cię tak stresuje to nie jeźdź z nim tylko weź sobie jakąś koleżankę.
JUSTYS
Bierz lekcje nauki jazdy u kogoś innego, bo mąż Cie dodatkowo stresuje wiem coś o tym:)
basus1519
no ale to chyba ze mna jest cos nie tak , popelniam wciaz te same blendy (placze)(placze) nie wiem jak pojechala bym sama bo on nie chce mi pozwolic jechac. Dzisiaj tak mnie zdenerwowal ze zatrzymalam sie na pasie awaryjnym na autostradzie i sie przesiadl, wiec moje prawko idzie do szuflady, zal mi tylko kasy bo kosztowalo nie malo (placze)(placze)(placze)(placze)
mamcia85
HEJ!MUSISZ SIE MNIEJ PRZEJMOWAC TYM CO MÓWI TWÓJ MAZ I DUZO JEZDZIC WEZ SOBIE JAKOS KOLEZANKE ĆWICZ Z NIĄ A POTEM POKAZ MEZOWI NA CO CIE STAC:)JA JAK ZDAŁAM PRAWKO TO MAZ TEZ CAŁY CZAS MNIE OPIERNICZAŁ ALE STARAŁAM SIE TYM NIE PRZEJMOWAC I TERAZ IDZIE MI CORAZ LEPIEJ!TAKZE GŁOWA DO GÓRY DASZ RADE:)
elinka
Skoro z mezem jezdzisz zestresowana, sprobuj z kims innym. Jezeli historia sie powtorzy, to znaczy, ze kierowanie samochodem jest jednak nie dla Ciebie :) Mimo wszystko zycze Ci powodzenia (kciuki)
elinka
@ollaj powaznie? (smiech)(smiech)(smiech)(krejzolka)(smiech)
xkasiulax
wykup sobie jazdy z instruktorem,A mój M też ma nerwy jak mnie uczy.....,norma ktoś kto potrafi dobrze jeździć,nie może zrozumieć jak można tego nie skumać,nie stresuj się (prezent)(prezent)
xkasiulax
ja np:mylę biegi okropnie (krejzolka) mylę sprzęgło z gazem,gaz z hamulcem masakra (krejzolka)(krejzolka) .... ale może kiedyś się nauczę.....(grins)(grins) nie załamuj się(prezent)
bobonikos1
może masz tak jak ja po prostu kiedy jade z mężem to kompletnie nie umiem prowadzić bo tak mnie stresuje, a gdy jade sama albo z kimś innym to nie mam żadnych problemów:) ja po prostu staram się jak najmniej jeździć z mężem jako kierowca i jest dobrze więc ty też tak sprubój(kciuki)(kciuki)
euphoria29
To nie jest Twoja wina tylko wina Twojego męża.....dlaczego?Otóż jego nerwy w stosunku do Twojej osoby nic nie pomogą a jedynie powodują większy stres a kiedy się stresujesz popełniasz te same błędy-błędne koło!Nie zniechęcaj się,przecież żaden świeżo upieczony kierowca nie potrafi doskonale jeździć,każdy popełnia błędy.Grunt to się nie poddawać i jeździić.Trzymam za Ciebie kciuki!(kciuki)
Jaga80
tak się dzieje ponieważ mąż Cię stresuje!!!każda z nas na początku się denerwowała,a poza tym na kursie tak naprawdę nie wiele uczą a to przecież praktyka czyni mistrza(kciuki)(kciuki)(kciuki) będzie dobrze!!!!!
ja mam prawko już 11 lat a mój ślubny jeszcze do niedawna uważał,że marnie jeżdzę,kiedy próbuje zwracać mi uwagę mówię,że zawsze może iść pieszo do domu(grins)
jola75
ja tez robilam za granica gdzie mozna w ogole nie brac lekcji jazdy poniewaz mozna jezdzic z osoba co ma ponad 10 lat prawo jazdy .wiec myslalam,ze bedzie mnie uczyl maz i tylko raz z nim pojechalam:D wolalam placic instruktorowi i nie denerwowac sie.I w ogole boi sie ze mnajezdzic chociaz ostatnio stwierdzil,ze juz nie jezdze tak fatalnie(awve)(awve)
jola75
a nie zalamuj sie poczatkowymi niepowodzeniami, ja raz chcialam wjechac w droge gdzie byly 4 zakazy wjazdu i naprawde nie widzialam zadnego tak bylam zdenerwowana(wow)(wow) .a jak juz je zobaczylam to myslalam,ze wiecej nie wsiade do auta.moj instruktor pocieszyl mnie mowiac,ze nie ja pierwsza
Panterka
Nie jeździj z mężem!! Mój też mnie stresował zamiast mi tłumaczyć i pomagać.. Raz kazał mi nawet wysiąść i umyć znak, bo nie zauważyłam co oznaczał.. Wysiadłam i...... poszłam na pieszo do domu (na szczęście to było tylko 5km)... Już nigdy więcej z nim nie jechałam, aż do momentu gdy zdałam prawko.. A stało się to za pierwszym razem, nikt nie wierzył, że mi się uda, a jednak wszystkich zaskoczyłam;)
JustiSam
Tak to jest z mezami i ojcami. Oni nie nadaja sie na instruktorow. Zamiast sie zalamywac, powiedz mu wkoncu do sluchu ze jak bedzie na Ciebie wrzeszczal to nigdy nie bedziesz jezdzic. Nie przejmuj sie to nie Twoja wina tylko jego. Ja zaczelam "normalnie"jezdzic dopiero gdy sama wsiadlam do smaochodu, bez zbednych "doradcow"- mezczyzn.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.