Menu

Precz z wyrzutami sumienia

Jako że jestem kobietą samotnie wychowującą dziecko, mam poczucie porażki z tego powodu i wyrzuty sumienia. Że dziecko tak naprawdę nie ma ojca. Że będzie z rozbitej rodziny..
Ma któraś z was może podobną sytuację? Jak sobie radzić z tymi uczuciami?

johanna
 586  5

Znajdź pytania na ten sam temat:

Partnerstwo i Rodzina samotna matka wyrzuty sumienia

Odpowiedzi

artanis
johanna, z tego co pisałaś wcześniej, nie jest Twoją winą, że Twoje maleństwo nie ma taty, nawet się swoim dzieckiem nie zainteresował po urodzinach. Dlaczego masz mieć wyrzuty sumienia? To się zdarza. Lepiej, że od początku będziecie same, niż gdyby córcia miała kogoś stracić. Obdarz ją masą miłości, a wtedy nie będzie czuła żadnych braków w rodzinie. Zresztą, jesteś atrakcyjna, młoda - kto wie, czy za jakiś czas Twoja rodzina nie będzie pełna?

Mam koleżankę, która miała dwójkę synów, ich tata tą rodzinkę zostawił i poznała cudownego mężczyznę, który pokochał jej synów jak własnych, ożenił się z nią i tworzą cudowną rodzinę, a chłopaki są naprawdę szczęśliwi. Teraz mają malutką córeczkę... ale nie ma podziału na Twoje dzieci, nasze dzieci. Nie... chłopaki są jego oczkiem w głowie.
Trzeba być dobrej myśli i patrzeć pozytywnie, zobaczysz, wszystko będzie dobrze. A obwiniać się nie masz za co, możesz być dumna, że uchroniłaś córeczkę przed nieodpowiedzialnym ojcem !
johanna
Dziękuje artanis za te miłe słowa otuchy.
Staram się wierzyć, że wszystko będzie dobrze i jakoś sie poukłada. Wiem że muszę być zarazem mamą jak i tatą w mojej rodzinie. Lecz taty jej całkowicie nie zastąpię. Mam nadzieje, że spotkam kogoś, kto pokocha mnie i Patrycję.
Ale mam np. koleżankę która jest bardzo mądrą kobietą , jest bardzo ładna. Jest tak jak ja samotną matką. Co jakiś czas pojawiają się mężczyźni w jej życiu. On się zakochuje, ona też, ale po pewnym czasie się rozstają bo mężczyźni nie mogą zaakceptować w 100 % tego że to nie jest ich dziecko. Albo jak się dowiadują że Marta ma dziecko to przestają dzwonić i uciekają gdzie pieprz rośnie itd.
Dlatego też mam pewne opory związane z nowymi znajomościami..
artanis
Wiesz, to nie jest łatwe, ja też jestem samotną mamą i też w moim życiu było kilku nie oszukujmy się palantów i kilku przynajmniej szczerych facetów, których interesowałam tylko ja i nie dopuszczali do siebie, że albo w 'pakiecie' albo nic...
Ale, nie zapeszając, trafiłam w końcu na kogoś, kogo ten "pakiet" nie przeraża, kto akceptuje i mnie i Grzesia... Czasem trzeba czasu... Ale nie załamuj się zawczasu:)
Akoo
Johanna mam znajomą, która będąc samotną matką poznała bardzo wartościowego mężczyznę, który pokochał i ją i dziecko także wszystko przed Tobą. Jeśli natomiast chodzi o wyrzuty sumienia to absolutnie nie powinnaś się zadręczać i w ten sposób myśleć.
johanna
Tak wiem... teoria teorią a ja nie umiem zmienic swojego sposobu myślenia i już. Boję się tego, że kiedyś córeczka zarzuci mi to że miała złe dzieciństwo bo nie miała taty. Postaram się jej oczywiście przychylić nieba ale czy mi się to uda w pojedynkę to nie wiem.

Co do tych związków... bałabym się najnormalniej w świecie bym się bała. Co mam od razu mówić - cześć jestem Asia mam córeczkę... ?? :( Nie umiem sobie tego wyobrazić. A jak nie powiem na początku to potem będzie żal, że nie mówiłam, że okłamałam i pewnie odejście i moja rozpacz...

@artanis: jak ty to zrobiłaś?!! Szczęściaro. I jak Grześ zaakceptował twojego partnera?!
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.