Menu

problem:(

witam was kochane mamusie(prezent)(prezent)(prezent)(prezent) mam pytanko moj skarbos od trzech dni budzi sie w nocy i strasznie placze (placze)(placze) az serce sie kraja(placze)(placze) co moze byc przyczyna??? dodam ze mu zabki wychadza jeden z gory jeden z dolu czy to moze byc przyczyna ze on sie budzi w nocy i strasznie placze???? jak mu pierwsze zabki wychodzily to tak nie bylo(pout)(pout)(pout)

Anita21
 618  10

Znajdź pytania na ten sam temat:

dziecko placz

Odpowiedzi

Paulinka1701
Możliwe że od ząbków ...
Magda27
Mój Marcin ma 2latka i też budzi sie w nocy(nie codziennie) i strasznie płacze i tez nie wiem jaka jest tego przyczyna(jak śpi w dzień to noc przespana spokojnie a jak nie dam mu pospać w dzień to właśnie płacz w nocy dziwne)
Paulinka1701
A może coś strasznego mu się przypomina ?
myszka838383
Magda27 mój 2 latek tez tak ma..dzieciak jest przemęczony i dlatego źle śpi w nocy. Anita21 daj małemu czopek przeciwbólowy..powinno pomóc.
rudaaga
mój malutki kubutek też się budzi w nocy z krzykiem...Byłam z nim u pediatry-zakazał podawania Herbatki z kopru włoskiego,i powiedział ,że to naturalny odruch maluchów
Anita21
w dzien wszystko jest ok tylko w nocy daje koncert(pout)(pout)(pout)(placze) biedny nie moge patrzec jak placze(placze)(placze)(placze)
myszka838383
a masz czopki viburcol??? dawałam Adasiowi jak ząbkował.
Anita21
no niemam bo mi ost raz kiedy je uzywala to moze jakies 3miesiacy temu(pout)(pout)(pout)
ADAMSKA98
podpisuje sie pod wypowiedziami @myszki83.....,mozliwe ze to są zabki
Mandarinios
Mogą to być ząbki ale też poprostu przykre sny. Dziecko w tym wieku juz śni od dłuższego czasu i poprostu przebudza się, bo coś nieprzyjemnego mu się przyśniło. Do tego wybudzone dziecko jest nadal w pół śnie, i pomimo tego, że np. ma otwarte oczy nadal może płakać... Warto przytulić i uspokoić malucha i nie martwić się na zapas.... Poza tym to może być uwierająca metka, pieluszka, za gorąco za zimno.....
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.