Menu

problem:-(

dłuuugo myślałam by Was ekspertów zapytać co byście zrobiły na moim miejscu.....otóż;



mam koleżankę ma dwójkę dzieci 4,7 lat.....nie układa jej się w małżenstwie,mąż to tyran,wyżywa się na niej psychicznie a nawet fizycznie.Do czego zmierzam....???!! całą swoją złość wyładowuje na dzieciach,ciągle się na nie drze,bije szarpie,ona mieszka na 10 pietrze ja siedząc na ławce koło bloku słyszę jak te dzieci wrzeszczą wręcz się drą...bardzo mi żal tych małych...ta starsza jest strasznie znerwicowana,boi się jej jak coś zrobi od razu ucieka chowa się boi się że znowu dostanie,żeby to klaps a to normalnie leje,częsię się nawet już nauczycielka zwróciła uwagę matce że dziecko jest strasznie przewrażliwione i się boi,ale po niej jak po kaczce to spłyneło,tłumacząc "cóż taka już jest".....4 latka nie mówi ze strachu nie wiem,opóźniona strasznie na rowerku jeździć nie umie,biega jak 2 letni maluch,nawet nie wie jak pytam gdzie jest "trawa??''...........nie raz jej mówiłam nie bij,a tłumacz,przemoc rodzi przemoc,mówiłam iż dzieci nie są niczemu winne itd,nawet mówiłam ze jak sąsiedzi zgłoszą to do opieki??? i co wtedy.Próbowałam ją zastraszyć,ale nic z tego.....




szkoda mi jej i tych dzieci,nic do niej nie dociera,ja wtrącać sę też nie mogę jej życie jej sprawa,dzieci są zadbane,czyste,najedzone....CO BYŚCIE ZROBIŁY???

smerrfetka
 999  16

Znajdź pytania na ten sam temat:

Wychowanie dzieci przemoc rodzina

Odpowiedzi

Panterka
I co z tego, ze są czyste i zadbane..? Są maltretowane psychicznie i fizycznie! Na początku porozmawiałabym z nią na temat wizyty u psychologa, jeśli by to zlała to bym to zgłosiła, nawet jeśli byłaby to np. moja koleżanka... Tak się nie powinno nikogo traktować.. Pozwala, żeby mąż ją maltretował to jej sprawa, ale niech nie wyżywa się na dzieciach!
Beki
Tylko gdzie to można zgłosić? Do opieki społecznej? Pytam, bo mam podobnych "znajomych".
Iwona1977
zglosic do opieki spolecznej, bo inaczej z tych dzieci beda wraki czlowieka...
Beki
A jak to zrobić żeby pozostać anonimowym? [sorki że podpięłam się pod pytanie(kwiatek) ]
wikaa020
To ze ma meza tyrana to wcale jej nie usprawiedliwia.Wiadomo ze sa sytuacje gdy w zyciu sie nie uklada i emocje biora nad wszystkim gore.
Ja sama mialam nie raz sytuacje ze maz podczas klotni doprowadzil mnie do takiego stanu ze az sie trzeslam a tu jeszcze mala mnie wyprowadzala z rownowagi kiedy ja potrzebowalam spokoju i przyznaje ze czasem zostala przeze mnie skarcona.Ale nie bije swojego dziecka i nie zastraszam,nie znecam sie.
Dopoki sama nie zrozumie ze zle robi i krzywdzi swoje dzieci to nikt jej nie pomoze.
wikaa020
I zgadzam sie z dziewczynami.Zglos to do opieki spolecznej.
Beki
O takie coś mi chodziło! Dzięki cinusia (kwiatek)
smerrfetka
cinusia źle to odczytałaś.......
Kubusiowa
tak ale fakt faktem co potem dzieje sie z takimi dziećmi? jeśli trafia do domu opieki na dłużnej to maja nikłe szanse na normalne życie... mam kuzyna który jest opóźniony po komplikacjach po porodzie matka go zostawiła i w rodzinę zastępczą wzięła babcia ale babcia jest trochę nienormalna, ma manie prześladowcza, uważa się za święta, rozmawia z duchami itp i w takich wierzeniach wychowała kuzyna, chłopak ma 20 lat wciąż uważa ze wszyscy są przeciwko niemu próbują go skrzywdzić, z nikim nie wolno mu rozmawiać bo przecież i tak nikt go nie chce... cale życie mu to wmawiała i ze jest pępkiem świata, miał dosłownie wszystko, jest teraz jak m10 letnie dziecko, nie rozumie różnic miedzy rzeczywistością i fikcja, babcia go skrzywdziła choć nigdy nie uderzyła wszyscy uważamy ze powinni jej go odebrać , kurator widział co jest grane bo babcia nie ukrywa swoich poglądów ale co powiedział? -ze w domu opieki to z niego juz nic nie bedzie dlatego nie ma co lepiej dziecku będzie w domu w najgorszych warunkach niz w takiej placowce...:/
inna historia, chodziłam do szkoły z panna której rodzicom odebrali prawa jak miała jakieś 6-7lat trafiła do domu dziecka, była tam bita, poniżana, zastraszana, jej rodzice pili bili ja ale i tak zawsze mówiła ze wolałaby już mieszkać z nimi...
wikaa020
Teraz po tym co napisala Kubusiowa to juz nie wiem...
W zasadzie ma troche racji.Postawic sie na miejscu tych dzieci,jak by to przezyly gdyby odebrano je matce?
To by byla straszna tragedia dla nich.One juz takie malutkie nie sa.
Jakich rodzicow maja,takich maja ale na pewno kochaja ich nad zycie.
A w domach dziecka tez rozne rzeczy sie dzieja. I co zrobic w takiej sytuacji???
beatka7623
Wiesz lepiej jest z nią rozmawiać Może pomóc Fakt nie powinna się wyżywać na dzieciach Bo robi to samo dzieciom co jej mąż jej
Zgłosić do opieki no może to jest wyjście Tylko podejrzewam że ona bardziej potrzebuje pomocy a nie nadzoru
daryjka87poznan
Zgłosiła bym to w odpowiednie miejsce.
jagodka71
Powinnaś zgłosić to do opieki społecznej.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.