Menu

Problem natury chłopięcej;////

Kochane, może któraś z Was była w podobnej sytuacji, a raczej Wasi synkowie i mi doradzi. A konkretnie, to mojej siostrze:/ Była dziś ze swoim 4-letnim synkiem u lekarza z ostrym kaszlem i nie dość, że ma już zmiany na oskrzelach i dostał antybiotyk, to jeszcze na dodatek pediatra dopatrzyła się, że jąderka nie zeszły się do moszny i od razu dała skierowanie na chirurgię dziecięcą(placze) Czy to tylko tak groźnie brzmi, czy rzeczywiście w jego wieku, to już poważna sprawa? Doczytałam się w necie, że do roku czasu u chłopczyków jąderka powinny spłynąć do moszny(pout) Martwię się bardzo, bo nie wiem, jak ta dziecina to przeżyje(smutna)(smutna)

Magdzik
 1496  13

Znajdź pytania na ten sam temat:

Przedszkolak Zdrowie chłopiec operacja moszna jądra chirurgia

Odpowiedzi

Zana
nie miałam tego problemu ale widzę tu i inny problem .... Nasza lekarka na bilansach i szczepieniach do 6 roku życia zawsze oglądała jądra synowi ... robiła to rutynowo ... pewnie gdyby lekarz częściej tam zaglądał nie potrzebna by była interwencja chirurgiczna....
Magdzik
@Zana o tym samym pomyślałam, jak się dowiedziałam... Jak to możliwe, że nikt wcześniej tego nie wykrył?!! Fakt, że do lekarza siostra chodzi z synem rzadko, ale chyba przy każdej wizycie tak kontrolnie powinni go tam obejrzeć...
Zana
wystarczyło robić to na szczepieniach i bilansach ....przecież to nie zrobiło sie z dnia na dzień ... niedopatrzenie pediatry (a raczej nie niedopatrzenie tylko nie sprawdzanie) doprowadziło do tego że aż zabieg musi być ... współczuję stresu matce i dzieciaczkowi.
MaLaCzarna
Moja znajoma miała taki problem.
Z tego co mi wiadomo to mały miał zabieg ale w wieku 2 lat!
Dlaczego wcześniej nie była u lekarza ta twoja znajoma, przecież do widać u dziecka że te jąderka nie zeszły do moszny.

My zawsze jak chodzimy to lekarka sprawdza synowi jąderka ponieważ urodził się z wodniakiami, ale u nas już wszystko wróciło do normy.
Mieliśmy częste kontrole USG u chirurga.
tymianek
kurcze 4 lata i nikt nie zauwazył, nawet rodzice, przecież to widac, że worek wisi pusty(smutna) , no, ale cóz. Na pewno będzie miał zabieg i to jak najszybciej. Nieschodzenie jąder wiaże się z tym, że są one jakby w "brzuszku", jest tam inna temperatura, niekorzystna dla jąder ( uszkadza je), a wiąże się to w przyszłości z tym, że dziecko może być bezpłodne ...
tymianek
(krejzolka) ale napisałam.... wiąże się i wiąże się - przepraszam, za powtórzenia
Runka
jak moj maluch mial operacje na przepukline obok na luzku lezal chlopiec 4 letni wlasnie po zabiegu umieszczenia jader w mosznie... maluch doszedl do siebie bardzo szybko, w piatek rano mial zabieg w sobote popoludniu juz biegal po oddziale a w niedziele wyszedl do domu...
Magdzik
To nie jest moja znajoma, tylko siostra:) I o tym również pomyślałam, czemu ona na to nie zwróciła uwagi(pout) No, ale czy ona temu winna??? Czy każda matka chłopca jest tak perfekcyjnie oczytana i douczona o tym, co i jak z intymnymi sprawami?? Nie bronię, ani nie oceniam... Teraz to już musztarda po obiedzie i pewnie będzie musiał mieć ten zabieg(pout)
MaLaCzarna
Runka biegał bo środki przeciw bólowe zapewne dostawał. Moja znajoma opowiadała co oni przeszli po tym zabiegu , dziecko bardzo cierpiało.
MiJa
Kochana...nawet jakby lekarka wcześniej zauważyła ,że jąderka nie "zeszły" do moszny to i tak nic by nie zrobiła. Myślę ,że tak czy siak skończyłoby się to zabiegiem...być może zrobionym wcześniej. Ale nie ma żadnycz "czary mary" żeby je sprowadzić do worka(grins)
MiJa
a tzw. wędrujące (czy też uciekające) jąderka to dość częśty problem u chłopców...także myślę ,że to taki "rutynowy zabieg"
Magdzik
Ok, dzięki dziewczynki(kwiatek) Nie bardzo mnie pocieszyłyście, no ale dzięki za wszelkie informacje(grins) Właśnie dostałam prywatną wiadomość od jednej z Was, że czasem w trakcie choroby worek mosznowy robi się pusty, a on właśnie jest chory, więc może pediatra akurat zaglądając niepotrzebnie nasiała paniki. Ale tak, czy siak siostra na pewno to skonsultuje ze specjalistą. Bo poza tym na bilansie 2-latka wszystko było ok, no ale różnie bywa...
moniczka
Ja byłam teraz na bilansie 3 latka w styczniu i tez dostałam skierowanie do specjalisty w tamtym roku tez byłam i wszystko w porządku ale powiedział mi juz wczesniej ze są wędrujące i musze sprawdzac czy są na swoim miejscu
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.