Menu

Problem z dzieckiem

6-letnia córka mojej przyjaciółki od jakiegoś czasu jest nieznośna. Jej młodsza siostra (6 mies.) na pewno jest m.in. powodem tego, że dziecko jest zazdrosne. Ich mama jednak stara się poświęcać im tyle samo czasu. Niestety ostatnio nasiliły się takie zachowania jak: zazdrość, chęć bycia ciągle w centrum uwagi, zaczepianie siostry, jak tylko ktoś się nią zajmuje, "ja wiem wszystko najlepiej", wchodzenie dorosłym w słowo, pyskowanie, niechęć do jakichkolwiek zajęć w grupie poza przedszkolem. Proszę o wskazówki jak mogę pomóc przyjaciółce, gdy ona już nie wie co ma robić i jak reagować. Podkreślam, że ja ingeruję tylko wtedy, gdy ona mi na to pozwala.

mirabelka
 736  7

Odpowiedzi

mirabelka
Z góry dziękuję Wam za odpowiedzi i pozdrawiam.
kasia13_archiwum
Powinna wciagac corke w rozne obowiazki i dawac jej odczuc, ze jest ona w tym bardzo dobra. Np. pomoz mi w tym i w tym Slonce, bo bez twojej pomocy sobie nie poradze... :P Ja tak robie ze swoja starsza...
mirabelka
Ona własnie tak robi. Starsza córka cały czas pomaga przy młodszej. Własnie od tego czasu się to potęguje. Wychodzi chyba z założenia, że skoro pomaga przy małej, to zna się na wszystkim i jest dorosła, więc pyskuje, wtrąca się do rozmów dorosłych i myśli, że jest najmądrzejsza!
kasia13_archiwum
No to trzeba stawiac jasno granice, ze teraz dorosli rozmawiaja, i jak masz cos do powiedzenia, to musisz chwile poczekac. A jak mowi, to z uwaga jej wysluchac i znow, za kazdym razem tlumaczyc, ze teraz na przyklad wysluchalismy jej, ale w trakcie kiedy rozmawiamy z kims to trzeba poczekac i nie wolno przerywac rozmowy, bo to bardzo nieladnie.
Tez mam ten problem od czasu do czasu, coraz rzadziej wprawdzie, ale jednak, z moja Fatima. Mysle, ze to nie tylko chodzi o to, ze ona ma rodzenstwo, to po prostu kwestia charakteru i tu trzeba duzo cierpliwosci i konsekwencji. Za jednym razem efektow sie na pewno nie osiagnie. Na to potrzeba czasu.

Moze zorganizowac jej wiecej wlasnego towarzystwa. Zapraszac kolezanki, kolegow w jej wieku do domu...
Nie wiem, czy mala chodzi do jakiegos przedszkola badz zerowki...
Moja Fatima np. oprocz takich znajomych dzieci z mojego otoczenia, miala mnostwo kolezanek z przedszkola, a teraz sa to kolezanki i koledzy ze szkoly. Nawet zdarzylo sie jej juz nocowac u kolezanki.
O co mi chodzi z kolankami? Latwiej bedzie jej wtedy tlumaczyc, ze jak ona ma swoje towarzystwo, to chce sie nim zajac, tak samo mama, gdy ma gosci, to nie chce by ona jej ciagle przeszkadzala. Co oczywiscie nie znaczy, ze jej nie chce wysluchac w ogole, ale ze corka powinna przychodzic i grzecznie i spokojnie poczekac az bedzie mogla zapytac.
mirabelka
Charakterek to ona ma :) Chodzi do zerówki, spotyka się co jakiś czas z koleżankami, aczkolwiek nie często, częściej z rodziną. Nie chodzi na żadne zajęcia, typu tańce, ani grupy sportowe czy artystyczne, bo ja k twierdrzi "nie chce" bo nie może tam robić tego, czego ONA chce, a ona nie lubi, jak ktoś jej rozkazuje. Jak dla mnie to jest lekkie przegięcie dla dziecka w tym wieku. A może się myle?!
kasia13_archiwum
Moze probuje w ten sposob zwrocic na siebie uwage... Moze rzeczywiscie czuje sie zagrozona i tylko jesli cos bedzie robila (jej zdaniem) tak dobrez (np. pomaganie przy dziecku) to zdobedzie uznanie mamy.

Wiesz... Ja ci powiem, ze z Fatima mam ten problem, ze lubi byc w centrum zainteresowania, ale ona bardzo chetnie chodzi na rozne zajecia, na taniec chodzi od 4. roku zycia, a od niedawna na wspinaczke. I tu i tu ma trenera...

Chyba jednak zapraszalabym czesciej te kolezanki, a moze i tak zorganizowala, zeby chodzila na jakies zajecia razem z kolezankami.
U mojej Fatimy zainteresowanie tancem zrodzilo sie, bo jej najlepsza kolezanka i 2. kolegow tam chodzili. Ona tez zaczela wlasnie dlatego...
mirabelka
Ok, Kasiu. Dziękuje CI bardzo za rady. Pogadam z przyjaciółką na ten temat. Może ją zapisze na tańce z koleżankami. Pozdrawiam :)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.