Menu

problem z sąsiadka

witam mam problem z sąsiadka . Mieszkam za granica od 3lat i mam 2 córki które sa bardzo zywe szczególnie starsza ma 6 lat o wszystko sie złości i czasami krzyczy szczególnie teraz kiedy ja i mój mąz jestesmy w separacji -dzieci wychowujemy wsólnie w tygodniu są z nim bo ja pracuje w nocy a w wekendy są ze mna. Kazdego roku sąsiadka przesyła nam kartki świąteczne z życzeniami że nie chce słuchac polskiego języka i jak tylko to słyszy zakłuca mi spokój. A jeszcze teraz gdy wie że maż jest sam z dziećmi to tym bardziej .Ostatnio miała miejsce sytuacja kiedy córki wracały z przedszkola starsza córka jak zwykle wracała z krzykiem do domu i sasiadka zadzwoniła w odpowiednie miejsce że cos sie dzieje i mąż ma teraz kontrole.Denerwuje sie bo wiem że robi to złośliwie co zrobić na przyszłość bo ta sytuacja może sie powtórzyc

barbara00
 825  10

Znajdź pytania na ten sam temat:

Przedszkolak Opieka nad dzieckiem dziecko 6 lat

Odpowiedzi

mycha2706
Może warto iść do sąsiadki i zapytać co jej dolega? Spokojnie i bez emocji wyjaśnic o co moze jej chodzić...
mala21
NA takich ludzi się nic nie poradzi. Trzeba wysłuchać jednym uchem wypuścić drugim i tyle. Niestety
anulaw
Oj na złośliwość ludzką to chyba nie ma lekarstwa a jak jeszcze do tego nie lubi polskiego słuchać jak piszesz to przejaw rasizmu niestety chyba jesteście na przegranej pozycji.Pozostaje mi chyba tyko życzyć wam innego sąsiedztwa!
cela
Ja bym się bała o dzieci, bo ta sąsiadka może Wam zaszkodzić. Separacja temu nie sprzyja, a za granicą jest różnie, żeby Wam przypadkiem dzieci nie zabrali (placze)
LaMandragora
Podpisuje sie pod @atena...


I od siebie dodam, ze sasiadka niestety ma pecha... Niemieckie prawo jest takie, ze nic nie mozna zrobic przeciwko dzeciecemu halasowi... No dzieci to dzieci... zywiol...


Ale wiadomo... jezeli idzie zalagodzic to, to czemu nie?

Moze kiedy dzieci przestana byc dla niej anonimowe Schreihälser... no to popatrzy na te drobne nieprzyjemnosci z przymrozeniem oka...

I... @cela ma racje... Uwazaj, zeby sasiadka nie wlaczyla Jugendamtu... bo moze byc nieciekawie...

Aha... A Ty duzo rozmawiaj z corka... Moja Srednia tez jest taka krzykliwa (ma 4 lata i 9 m-cy)... ale u nas pomaga, jezeli ja jej tlumacze, rozmawiam z nia... ona wie, ze takie krzyki nie sa dobrze odbierane przez innych i z czasem jest tego coraz mniej i coraz rzadziej. Tlumacze jej, ze krzyku nikt nie rozumie... a taka duza dziewczynka moze przeciez rozmawiac i mowic, co jej nie pasuje...
Ale wiem, ze takie cos wymaga duzo cierpliwosci, a Tobie teraz na pewno nie jest lekko.
LaMandragora
Nie doczytalam niestety... widze, ze ona to JUZ gdzies pozglaszala. A moge wiedziec gdzie? Czy do Jugendamtu?
Bo jezeli ona gdzies tam pozglasza to w pewnym momencie moze zaczac byc obojetne, czy poprawicie z nia stosunki czy nie, bo jak sie zaczna mieszac w to rozne urzedy... to moze zaczac byc nieciekawie...
Takze postaraj sie naprawic z ta kobitka kontakty, jak najszybciej... o ile to oczywiscie mozliwe.
Zycze powodzenia.

PS... i swoja droga poszukalabym jakiegos dobrego adwokata, ktory sluzylby Wam rada, co i jak... bo skoro maz juz ma kontrole... zebyscie na przyszlosc nie mieli jakiejs przykrej niespodzianki.
LaMandragora
@anu80... ale problem jest ten, ze jezeli wlaczone zostane juz urzedy typu Jugendamt... to to nie kwestia tylko dogadania sie z wredna sasiadka. Niemiecki Jugendamt niestety nie cieszy sie dobra slawa. Kindeswohlgefährdung (czyli zagrozenie dobra dziecka) jest czesto nadinterpretowane. Jak to sie mowi... tam, gdzie naprawde dzieje sie dzieciom krzywda to nie zajza i dzieci umieraja po cichi i nikt tego nie slyszy. Natomiast tam, gdzie nic wielkiego sie nie dzieje bywa, ze dzieci sa nawet odbierane...

@barbara00... GDZIE sasiadka to zglosila? W jakie ODPOWIEDNIE MIEJSCE?
LaMandragora
Przeprowadzka tak naprawde niewiele tu zmieni. Przeciez przeprowadzajac sie podaje sie wszedzie w wazniejszych urzedach nowy adres. To nie jest wiec tak, ze sie rozplywa w powietrzu i nikt nic nie wie.
Nie warto wiec uciekac a stanac na przeciw sytuacji. Ja naprawde popytalabym sie jakiegos adwokata... jakie zagrozenia niesie ta sytuacja i jak z tego wybrnac bez uszczerbku. Oczywiscie obok tej przyjacielskiej akcji zaproponowanej przez @atene.

Ah... @Dadzi pomysl z policja tez jest jak najbardziej na miejscu.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.