Menu

problem z teściową...

Kobietki Kochane(prezent) Może zacznę od początku. Od 5 lat, czyli od dnia ślubu mieszkamy w domu teściów. Po ślubie chcieliśmy być sami, z dala od naszych rodziców, i coś wynająć. Jednak teściowa postanowiła wyjechać do męża za granicę i zostawić nam dom do czasu ich powrotu. Zgodziliśmy się bo mogliśmy zaoszczędzić na wynajmie, a teściowie mieli wrócić dopiero za kilka lat (jak dostaną emeryturę) Teścia wyrzucili z pracy i wrócili wcześniej i zaczęły się nasze problemy. Teściowa wtrąca się w wychowanie dzieci. Małego wyrywa z rąk i traktuje jak misia do przytulania, przez co on nie toleruje moich rodziców( musi się nacieszyć bo nie było jej w kraju przez tyle czasu), starszą córkę rozpieszcza do granic możliwości, pozwala jej na wszystko, do tego stopnia, że nie potrafię sobie z nią poradzić, i wszystko muszę egzekwować, niestety krzykiem. Do moich rodziców jeździmy zwykle co 2-3tygodnie. Zwykle córka nie mogła doczekać się wyjazdu do dziadków, ale teraz już tak nie jest. Nie pozwala im się dotknąć, nie chce rozmawiać, ucieka. Wczoraj powiedziała nawet do mojej mamy, że jej nie kocha bo woli babcię Alę. Ja jej tłumaczę, że tak nie wolno, bo dziadkom jest przykro, ale to nic nie pomaga. Natomiast matka mojego R., gdy ten jej powiedział o zachowaniu córki, wyściskała ją, wycałowała, tak bardzo była z niej dumna i zadowolona. Przecież to chore, co ja mam robić? Podpowiedzcie coś... Dodam, że do teściowej nie trafiają, żadne argumenty, obraża się na mnie, a za chwilę robi to samo...

maja1482
 803  18

Znajdź pytania na ten sam temat:

Przedszkolak Wychowanie dzieci babcie dziadkowie wychowanie

Odpowiedzi

Tuptolek
wyprowadzić się nic lepszego nie wymyślisz
iwona1985
Zgadzam się z Tuptolek. Mieliśmy podobnie moi rodzice wtrącali się jak mieszkaliśmy z nimi i jednym wyjściem była wyprowadzka. Teraz mieszkamy na stancji i w maju zaczynamy budowę swojego domku i dajemy radę. Więc i Wam się uda :-)))
karolcia514
tak jak pisza dziewczyny wyprowadzic sie
maja1482
taki mamy plan... remontujemy sobie coś, ale to jeszcze potrwa ze 3-4 miesiące... męczymy się tak już 4 miesiące i perspektywa tych następnych mnie przeraża... poradźcie proszę co począć w kwestii córci, bo jestem bezsilna:(((
Beki
Łee to przetrwać te 4 miesiące, a z córką porozmawiać i z teściową też.
minio
rozmowic sie z mezem,tesciowa w obecnosci meza(musisz miec jego poparcie,moze byc trudno)no i na koncu z corka.Powodzenia
maja1482
no i właśnie z poparciem męża jest bardzo trudno, wg miego nic się takiego nie dzieje... jestem sama ze wszystkim...
maja1482
*niego
minio
no bo to jego matka,ale musisz z porozmawiac i nie tylko probowac wrecz naciskac na tego typu rozmowe
natuuusia19
uciekaj z tamtad jak najszybciej....
amalka
Dlatego pisklęta powinny opuszczać gniazdo...

Po pierwsze- teściowa zachowała się (delikatnie mówiąc) niewłaściwie nagradzając uściskami zachowanie wnuczki. Mój synek mając wybór mamusia moja a "mama druga", zawsze wybiera moją mamusię. To taka babcia młoda duchem i taka od szaleństw, noszenia na barana, wożenia "na koniku", lepienia bałwana, łaskotek, bajek... Druga babcia jest od spacerów, rozmów, przytulania i... dokarmiania hehe Krzysio kocha obie babcie i często im to powtarza ale jednak... Opisuję to dlatego, że moja mamusia- słysząc jak wnuczek ją faworyzuje- odparła, że tak nie można i obie babcie trzeba kochać tak samo, bo obie kochają Krzysia.

Po drugie- rozumiem, że Twój mąż staje za mamusią ale kiepsko, że przeciw żonie. Rozwiązanie problemu winniście zacząć od rozmowy i omówienia dalszych działań.

Po trzecie- wnuków od babci nie odizolujesz, ale ogranicz kontakty (na tyle na ile to możliwe). Zajmuj czas dzieciakom tak, by mniej czasu zostawało na babciną ingerencję w Twoje/ Wasze metody wychowawcze.

Po czwarte- do znudzenia przekonuj teściową do własnych racji. Niech się obraża. To TY JESTEŚ MAMĄ! Koniecznie wmiksuj w rozmowę małżonka. Niech Cie wesprze.

Po piąte- szkrabom tłumacz, tłumacz, tłumacz. Nie ważne, że w ich oczach będziesz "ta zła". Zasady to zasady (kciuki)

Po szóste- niedługo będziecie na swoim (cukierek)
elinka
@amalka napisala juz wszystko :)
wspolczuje ci serdecznie, bo wiem jaki to miod. mam nadzieje, ze jak najszybciej uda sie Wam pojsc na swoje, bo czasami to jedyny lek - odseparowac. potem czasem sie udaje nawet miec "poprawne"relacje :)
angelika28
Niestety podstawowy błąd w naszym społeczeństwie to zamieszkiwanie wspólnie z teściami...owszem rozumiem, że czasem jest ciężko i u nas w Polsce ciężko się do czegoś swojego dochodzi, ale mimo to należy szukać rozwiązania w wyprowadzce..Skoro jak mówisz do owej przeprowadzki bliżej niż dalej, trzeba zacisnąć zęby i przetrwać. Co do córki to też uważam, że dobrym rozwiązaniem jest zagospodarowanie jej czasu w taki sposób by jak najmniej spędzała go z babcią. Może chwilowy pobyt u Twojej mamy? i myśle, że ważna jest rozmowa z mężem, z córką, ważne, aby rozmawiać o tym co nas dręczy, krzyk nie zawsze wskazany...Głowa do góry niedługo będziecie mieszkać osobno, niech ta myśl Ci przyświeca łatwiej bedzie znieść te całą sytuacje.
maja1482
baaardzo WAM wszystkim dziękuję(prezent) zawsze można na Was liczyć(cukierek)(cukierek)(cukierek)
kinia87
ja właśnie to przerabiam...z tym,że już z teściowa w ogóle nie rozmawiam...budujemy dom i dosłownie spierdzielamy, bo to tylko udręka nic więcej.Tłumaczenie nic nie da, trzeba szukać coś własnego i mieć święty spokój
niki30041988
Ja mam dobre relacje z tesciowa, moge nawet rzec, ze po czesci zastepuje mi moja mame (ktora nie zyje od 7 lat), mam z nia dobre relacje, duzo lepsze niz z zona mojego ojca (choc w ostatnim czasie tez sie znacząco poprawily). Teciowa dala mi sparcie jak urodzilam corcie, wspierala mnie od poczatku, pomagala, moja Julita kocha ja bardzo mocno. Natomiast gorzej z tesciem... ale nie jest tez zle;)
kreskah
wszystko zależy od wzajemnego podejścia.
ja ani z moja mamą, ani z teściową nie chciałabym mieszkać ani miesiąc.
Młode rodziny powinny mieszkać osobno- co nie wyklucza wzajemnego wsparcia i pomocy.
przy okazji tematu- polecam film "Plac Zbawiciela".
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.