Menu

problemy małżeńskie

Odkad byłomiedzy nami bardzo zle wiele sie zmieniło, było ok, ale teraz znów cos zaczyna sie psuć, a wszystko winą tego ze mąż długo pracuje i póżno wraca, a jak wraca to idzie spać i nie ma dla nas czasu, z córką nie łaćzy go żadna więż, dla niej mogłoby nie być taty. Mała ma już 20 miesiecy a żadko pyta o tat, bardzo mnie to boli ciagle mówie mu zeby wiecej czasu spedzał z córką, proponowałam zeby możę wieczorem ja usypiał, albo kolacje jej podawał, on czasem ale tylko czasem poświęci jej 5-10 minut i tyle. Wydaje mi się ze on jeszcze nie dorósł doroli ojca , ze jest za młody, nie jest w pełni dojrzały. Mój mążma 23 lata, a jak został tatą pierwszy raz miał 20 , a jak sie mała urodziłą 22.A jeśli chodzi o nas to mąż ostatnio nie ma ochoty sie ze mną kochać, tak jest od dłuższego czasu, ja nie nalegam , ale chyba domyślam sie jaki jest powód, koleżance nagrywałam filmy z domowych porodów i on na niego trafił,oglądnął i nic nie mówił, ale mi sie wydaje ze to troche przez to. Ja mu bardzo nadskakuje, robie wszystko , a może za duzo, n twierdzi ze go nie rozumie , ze nie potrafie zrozumieć ze jest zmeczony, ja chce wykorzystać kazda chwile jaką mamy dla siebie, kiedy mała śpi, ale chyba ja widocznie jestem nie taka jak on chce, czy wasi mezowie tez tak sie zachowują?

patrycja21
 1125  30

Znajdź pytania na ten sam temat:

1-3 lat Partnerstwo i Rodzina problemy rodzinne

Odpowiedzi

smerrfetka
a w weekendy jest w domu???i co wtedy??
patrycja21
zazdroszcze ci , ja bardzo bym chciałą zeby mój ma żmiał kontakt najlepszy z mozliwych z córeczką, a to wszystko dla tego bo ja nigdy nie miałam dobrych stosunków z ojce, i tak jest do dziś, dlatego chciałabym aby ona miała lepiej , zeby miała normalną rodzine i dziecinstwo
patrycja21
tylko w niedziele jest w domu, i śpi do południa ja szykuje z mała obiad, i potem idziemy do kościóla on nie zawsze czasem z nami , idzie, a miedzy czasie jest komputer, i po południ tez , chwile popilnuje małej , ale potem wypomina ze jest nie dobra i nie bedzie z nia siedział
Zana
nie wyobrazam sobie ....M jak wraca z pracy razem kąpiemy mała a pozniej wieczorek jest tylko dla nas ...czasem jakis drink i opowiadamy jak spędzilismy dzien ..co sie dzialo ...itd
patrycja21
widzisz mój uwarza ze ja powinnam miec wtedy kiedy on chce, ale ja juz nie wiem co robic, jak jestem dobra robie wszystko to jest żle, jak nie robie nic i nie jestem dla niego miła to tez i tak w kołko
karolincia
Mój mąż też jest młodym tatą ale zajmuje się Madzią superowo( od kiedy poszłam do pracy to więcej niż kiedyś) a ona za nim szaleje i też długo pracuje, jak przyjedzie musi mamę swoją zawieźc do domu potem małą kąpie nakarmi i usypia i jeszcze za mną czeka jak z pracy wracam.
patrycja21
to widze ze tylko ja tak mam ja nie pamietam kiedy mój mażprzebrał małej pampersa,albo sam ja wykąpał , na spacer miał ją tylko raz odkad sie urodziła, to jest chore, dopiero teraz zaczyna mi przeszkadzac,widze ze ja nawet nie ciagnie do taty, bardziej jest z moimi bracmi zwiazna , z wujkami niz z ojcem , nie pozwole zeby tak było
patrycja21
teraz włąsnie spi,jak próbowałam go przytulic to powiedział ze głupia jestem bo on jest zmeczony , a ja nie rozumie, mnie juz przytłacza , takie życie,ciagle to samo , domi dziecko , i tak ciagle, a jego nie ma w naszym życiu, nie mam ani wsparcia, ani miłosci tak czuje
patrycja21
powiedzcie mi kochane , jak ja mam traktowac męza , czy mam go unikac czy nadal mu nadkakiwac i czuc sie przez niego odrzucona i wykorzystana
patrycja21
łatwo jest pisać ze mam odejsć , ja nie oczekuje od was cudu,tylko wysłuchania, bo wiem ze to ja musze coś zrobić i zmienić, ale ja kocham mojego męza nad wszystko wiem ze on mnie tez kocha tylko nie rozumie jego postepowania, chciałąbym aby sie zmienił ,ale wydaje mi sie ze to tylko ja chce
patrycja21
bo jestesmy szczesliwa rodzinka,tylko sa chwile ze czuje ze ja i mała to jednosc a on jest gdzieś tam daleko nieobecny
patrycja21
mój mąż pracuje w firmie elektrycznej,wiec jest zależny od klientów, zależy od wezwania, i ma jeszcze dyzury w pogotowiu elektrycznym
patrycja21
jesli bym teraz staneła w bieliznie nie chciał by gadac, bo potwórzył by to samo ze jest zmeczony
kasiunia1
mojego męża czesto nie ma pracuje w wiedniu ale jak tylko jest to kapie mała wychodzi z nią na spacery nawet postanowilismy ze ja wróce do wiednia z dziecialkami tylko Antek podrosnie tzn po zimie bo on chce z dziećmi więcej przebywac i byc częścia ich i mojego zycia ale to moze racja że Twój mąz niedorósł strasznie mlodziutki jest mój ma 34 lata a ja 24 kiedys mi powiedział że jak miał 23-16 lat to wogóle nie był gotowy na ojcostwo dopiero około 30 dorósł do tego
emiliab
Wybacz, ale czytając Twoje wypowiedzi nigdy bym nie stwierdziła, że jesteście szczęśliwą rodziną. Jesteś Ty i dziecko, a gdzieś obok Twój mąż. Nie napiszę Ci żebyś odeszła, ale stanowczo powinnaś coś zrobić ze swoją drugą połówką. Ja zaczęłabym od najbardziej szczerej rozmowy, a później terapia małżeńska.
kasiunia1
tzn 23-26 lat
patrycja21
spróbuja porozmawiac , ale dla dobra małej i siebie chce zostac z nim i chce aby sie miedzy nami ułożyło, sprawdze to o czym mówicie , ze być może jest ktoś inny, obym dotarła do przyczyny tej sytuacji.
kasia1
Dziewczyno zastanów się nad tym bo ja nie widzę że jesteście szczęśliwą rodziną po tym co tu piszesz , nie chcę Cię wcale namawiać na odejście od męża bo to nie w tym rzecz , porozmawiaj z nim na spokojnie powiedz że nie tak wyobrażałaś sobie jego stosunki z córką nie wiem jak tam jest z pierwszym dzieckiem , że go kochasz ale czasem boli cię to jak on się do ciebie odnosi , nie wyobrażam sobie czegoś takiego by mój mąż powiedział mi że jestem chora bo się do niego przytuliłam kiedy on jest zmęczony , jak mąż nie zająć się dzieckiem bo jest nie dobre dla mnie to chore przepraszam jeśli w tej wypowiedzi cię czymś uraziłam ale aż mnie poniosło kiedy przeczytałam Twoje wypowiedzi, niektóre dziewczyny piszą że może on kogoś ma bo takie zachowanie niestety na to wskazuje :(
patrycja21
nie nie uraziłąś mnie swoja wypowiedzia ale nasze pierwsze dziecko odeszło, urodziłam synka za wczesnie i był z nami 3 dni i umarł, oboje bardzo to przeżylismy i potem długie starania o córeczke , i ciezka i tragiczna ciaza , no i poród, dlatego od smierci synka wszystko sie wali.
kasia1
Przepraszam nie wiedziałam dopiero teraz weszłam w twój profil i zobaczyłam
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.