Menu

problemy przyjaciółki

Chciałam Was zapytać czy miałyście tak ,że bylyście kiedyś zmęczone problemami swojej przyjaciółki??My z moją p..dzwonimy do siebie codziennie,obydwie siedzimy w domu z dziećmi..Zawsze mogę na nią liczyć i na odwrót..jest dla mnie jak siostra..tylko ostatnio jestem zmęczona nie dość swoimi problemami..to wiem ,że kiedy zadzwoni jeszcze będę musiałą udzwignąć czyjeś..bardzo bym jej chciała pomóc ale chyba siadła mi psychika..i zaczęłam unikać rozmów...czy miałyście tak??

Daga81
 507  7

Znajdź pytania na ten sam temat:

13-18 lat Czas wolny i Sport przyjaciółka

Odpowiedzi

Beki
Miałam dokładnie to samo. Moja zrozumiała, w sumie tak mi się wydawało. Powiedziałam, że chce od niej odpocząć itp. Dobrze zrobiłam, bo później okazało się jaka jest podła.
Pogadaj z nią.
kinia373
Hm myśle, że jak sie ma taką prawdziwą przyjaciółkę( a ja taką mam) to na dobre i złe no i nie wyobrażam sobie żeby jej powiedzieć, że ja chcę odpocząć od niej albo jej problemów. Uważam, ze po to siebie mamy, żeby na siebie liczyć w ciężkich chwilach, a nie tylko wtedy kiedy wszystko jest dobrze. Nie wyobrażam sobie też,że dzwonie zeby z nia pogadać, albo sie wyzalić, a ona nie ma dla mnie czasu. Obie mamy rodziny ona pracuje ja nie i jakoś dajemy radę. Rzadko się widzimy, ale jak Aga ma jakiś wolny weekend i odwiedza rodziców to normalne, że do mnie też wpada. Przyjażnimy się 16 lat i mam nadzieję, że będzie jeszcze wiele kolejnych lat moją przyjaciółką.
Daga81
Kinia w pełni się z Tobą zgadzam..nie wyobrażam sobie,żeby powiedzieć jej choćby najdelikatniej na świecie,że musze od niej odpocząć i jej problemów..przyjażnimy się dość intensywnie od 13 lat..i pierwszy raz mam coś takiego..dlatego nie wiem co zrobić:(
Daga81
Kinia w pełni się z Tobą zgadzam..nie wyobrażam sobie,żeby powiedzieć jej choćby najdelikatniej na świecie,że musze od niej odpocząć i jej problemów..przyjażnimy się dość intensywnie od 13 lat..i pierwszy raz mam coś takiego..dlatego nie wiem co zrobić:(
daryjka87poznan
Miałam tak nie raz. Przez problemy znajomej i to ze nie umieli sie zachowac miedzy ludzmi bo wkółko sie kłocili nie miałam ochoty sie z nimi spotykac.
madziullka
Nie zyje problemami przyjaciółki bo takowej nie posiadam...licze sama na siebie i dobrze mi z tym... jak dotad zadna nie zasłuzyla na miano mojej przyjaciolki... choc przyznam ze chyba pomalu malymi krokami staję sie dla mnie przyjaciolka mojego M brata zona... ale nie wiadomo jak to do konca bedzie...zawsze podchodze do takich spraw ostroznie.... ale sadze ze jesli uwacie sie za przyjaciolki takie prawdziwe od serca to mimo wszystko szczerze bym z nia porozmawiala co sadzi na ten temat ktory tu opisalas... w przyjazni jak w zwiazku...trzeba rozmawiac o wszystkim co nas dreczy czy boli
amalka
Każdy ma jakieś problemy więc musiałabym unikać wszystkich znajomych... Zaszczytną "funkcją" przyjaciela jest to, że można nań liczyć i z zasady on powiniem mieć zapewniony ten sam "luksus". Jeśli jest inaczej- co to za przyjaźń? Wybacz ale Cię nie rozumiem... Nie wyobrażam sobie sytuacji, że przyjaciółka potrzebuje się wygadać, poznać moją opinię, prosić o radę czy pomoc a ją "olewam", bo mam własne kłopoty... Ale to moje zdanie (kwiatek)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.