Menu

problemy rodzinne, wychowanie

od niedawna w firmię której pracuje jest zatrudniony nowy kierowca-25latek, tak "wpadł w oko" mojej mamie że postanowiła wyswatać z nim moją młodszą 18letnią siostrę, (ona ma już chłopaka od roku ale mama go nie lubi i chce się go pozbyć). ponieważ nie wraca on do domu tylko od poniedziałku do piatku nocuje w samochodzie na firmię( twierdzi że z oszczędności) mama przywiozła mu kilka razy obiad do pracy,a ostatnio go nawet zaprosila do domu, nie widząc w tym nic dziwnego i na jego zachciankę ugotowała mu ogórkową. choć dwie zupy inne stały w lodówce. a mi nie pozwoliła upiec pączków bo za dużo gazu strace. wczoraj zaś wysłała moją siostrę z nim w trasę i w tym też nie widzi nic złego. staram sie jej przetłumaczyć ze z jednych rąk pcha w drugie, i że wie że M. ma słabość do starszych facetów i mu ulegnie, a on się nią zabawi i zostawi( obecnie jest 1,5roku z jakąś dziewczyną a podrywa moją siostrę) a potem bedzie płacz i znów groźby że sobie coś zrobi. ale mama twierdzi że wtedy będzie się o to martwić, a teraz najważniejsze jest zeby pozbyć się jej obecnego chłopaka. znam siostrę i wiem że ona "poleci" na słodkie teksty, na macanki, calowanie też sobie pozwoli bo nie widzi w tym nic zlego. moje pytanie brzmi czy to ze mną coś jest nie halo że mi się nie podoba taka ufność obcemu facetowi ktorego nawet nie zna dobrze i pchanie w jego ręce siostry. bo dla mnie to chore pozwolić własnej corce pojechać na drugi koniec polski z obcym facetem tylko dlatego że jest fajny, miły i zabawny. wczoraj wydarła się na mnie jak jej powiedziałam ze przesadza i że pcha M od jednego idioty do drugiego. i ze nie powinna jej tak mu wystawiać. ze szlak mnie trafia że ona leży do gory pupą i nawet nie pozamiata, czy obiadu nie zrobi tylko ze musze za nią wszystko robić. jak obiadu nie ugotuje to nie ma nic do jedzenia, choć wiem ze jak jestem w pracy to one coś jedzą bo są brudne talerze a ja zastaje pusta lodówkę. ale mamusia twierdzi że M. ma wakacje i musi odpoczywać. ech co z tego dziecka będzie.

Milki
 937  20

Znajdź pytania na ten sam temat:

Wychowanie mama siostra i facet

Odpowiedzi

avilla1209
bez sensu ze mama sie tak wcina,ale wydaje mi sie ze wszystko zalezy od twojej siory !jezeli jest ok w stosunku do swojego chlopaka to tego nowego oleje a jak nie to bedzie za nim latac!mysle ze obie sa dorosle i decyduja za siebie
avilla1209
aha tak na marginesie dla mnie to parodia
Milki
avilla1209 dla mnie też to parodia i tylko wstydu narobią i problemów. a M jest taka że jak tylko jakiś starszy, przystojny się odezwie to leci zwłaszcza że ostatnio kłóci się z tym swoim więc jest strasznie podatna na zaloty kierowcy
avilla1209
szkoda ze tak sie dzieje kurde nie wiem co mam ci poradzic!rozmowy z mama nie pomagaja moze z siora albo z tym kolesiem kurde nie weim naprawde!
beatka7623
Wiesz wydaje mi się że powinnaś pogadać ze swoją siostrą i wybadać co ona myśli A tak w ogóle to rzeczywiście parodia Przecież ona jeszcze nie wychodzi za mąż żeby miała mama latać i szukać jej innego Nie rozumiem twojej mamy :/ Będzie ten i inny Taki wiek
Milki
siostra mnie szerokim łukiem omija bo jej powiedziałam żeby sie do roboty wzieła bo wakcje są ale obowiązki w domu też a nie leżenie na wyrku i popijanie piwka bo "depresje" ma. bo miała możliwość podjęcia pracy przy pilnowaniu 7latka to nie bo ona się meczyć nie będzie a za jakiś czas po tym dyktuje mi co ma w sklepie kupić bo ona akurat na to ma ochotę a przecież nie pracuje to skąd ma wziąć. więc teraz jak tylko coś do niej mówie to jest wielka awantura. a z nim nie ma sensu rozmawiać bo ma poparcie w mojej mamie
flame123
sorki, nie rozumiem tu najbardziej Twojej mamy - tego, co robi
beatka7623
No to nie zazdroszczę sytuacji w domu Dla mnie twoja mama źle postępuje i w stosunku do siostry i w stosunku do ciebie powiem tyle to nic dobrego nie wróży Siostra wyrosnie na lenia patentowanego z problemami sercowymi a tobie przypadnie tylko robota w domu i zajmowanie się rodzicami Masakra jakaś (krejzolka)(krejzolka)

Wiesz co ja tam bym również nic nie robiła Zajmuj się tylko swoimi sprawami i swoim życiem a je olej Wcześniej czy później na twoje wyjdzie (kciuki)
Milki
beatka7623 zrobiłam tak to teraz nie mogę domu dosprzątać wygląda jak chlew, ściany brudne, panele z białych żółte się zrobiły to samo z drzwiami, wszędzie pełno sierści kotów, fugi czarne bo podłogi zmywane są scierką założoną na szczotkę i tak całą podłogę bez wyplukania ściery "umyje" a połowe ciuchów mam do wyrzucenia bo są tak wyniszczone praniem. zamiast białych rzeczy mam żółte.
Milki
atena ciekawe czy ty byś tak spokojnie stała z boku i na to wszystko z uśmiechem patrzyła???
beatka7623
No nie wiem co masz zrobić Też bym chyba się wyprowadziła taka atmosfera niczemu nie służy a na pewno nie tobie Pomyśl może o tym I niech sobie robią co chcą
Milki
szukamy mieszkania już pół roku...
beatka7623
To życzę powodzenia w szukaniu Bo mnie już dawno by tam nie było (kciuki)(kciuki)(kciuki)
mamuska926
Juz widze ta sytuacje u Ciebie. Od Ciebie non stop wymagano abys sprzatala, robila itp, a Twa siostra zawsze mała i za nia trzeba bylo robic. Nawet jak sie stala ta wieksza Twa matka tego nie zauwaza i nadal macie robic za nia.
A ona nie wykarze sie ze umie cos dobrze zrobic,bo nie chce tego pokazac z wygody,a jak zrobi to na odbierdol sie.
Przyzwyczajona ze wszystko przychodzi jej latwo wiec po co ma isc do pracy. Przeciez mamusia kupi.
Sorki atena ale Ciebie tez by napewno wkurzało np. brudne naczynia porozwalane po kuchni, bo ciezko wstawic do zlewu. Przeciez po co wstawiac jak sa sprzataczki od tego.
Ja tez bym sie wtracala, bo zyja pod Tym samym dachem.
Milki chyba bardziej denerwuje zachowanie matki pod wzgledem wychowania siostry. Niz sam problem na poczatku co pisala.
Czyz nie milka? moge sie mylic(pout)
Milki
i tak i nie mamuska926. wkurza mnie to jak ją wychowuje a raczej hoduje bo ma za nic to co o niej myslą inni najwazniejszy jest jest własny czubek nosa, wieczne jej wpadanie z jednej choroby w drugą a jak lekarz wykluczy to zaraz kolejną sobie wymyśla, teraz wpadła na idealny pomysł z depresją tego lekarz tak łatwo już nie wykluczy. a ta sytuacja też mnie wkurza bo potem jest latanie za mną i trucie mi gitary zebym coś zrobiła, i jest tak ty ją przytrzymaj krótko pogoń do roboty a ja będe cię popierać ale jak dochodzi co do czego to przy M. mama drze się na mnie żebym jej odpuściła. a potem znów płacz i prośby żebym jakąś ją do pionu postawiła. tylko ze mamie się cos pomyliło to jej zadaniem jest stawianie M. do pionu a nie moje.
natka1nt
Sory!!! Ale myślałam, że to ja mam "zwichrowaną mamuśkę".
Dziewczyno moja rada. Poszukaj jak najszybciej jakiegoś lokum i spieprzaj z teso syfu. Jak chcą... to niech się bawiom w takie "pierdyknięte" zabawy ale bez ciebie.
Trzymam kciuki!!!
cela
Myślę, że Ty tu już nic nie zdziałasz... To jest ich dziwny świat, którego tak na dobrą sprawę nie da się naprawić... Najlepszym wyjściem z sytuacji jest opuszczenie tego domu, szkoda twojego zdrowia... Takie błędne koło będzie trwać w nieskończoność i tylko Ty stracisz na tym najwięcej.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.