Menu

Problemy z Młodzieżą

Wita was.
Mam problem z 15 letnia córką a mianowicie taki problem że ona jest wobec mnie bardzo pyskata a wobec swoich rówieśniczek agresywna . Często wdaje się w bójki z koleżankami ostatnio byliśmy z mężem wzywani do szkoły bo córka tak się pobiła z koleżanka że musieli je rozdzielać ale oczywiście bójkę zaczeła moja córka a jak się jej zapytałam czemu się z nią pobiła to mi powiedziała że tamta dziewczyną ją obgadywała .
Ja w tym momencie jestem bezradna bo nie dość że dzisiejsza młodzież jest nie usłuchana to na dodatek nie wiedzą że za to mogą iść do poprawczaka . Może macie jakiś pomysł jak sobie z taką młodzieżą poradzić ??

Iwona45
 497  8

Znajdź pytania na ten sam temat:

13-18 lat Wychowanie młodzież

Odpowiedzi

Ada3610
Nie pomogą szlabany, kary, gadania. Bunt nastolatki to coś najokropniejszego w całym wychowaniu dzieci.

Najlepsze dla Twojej córki byłoby żeby miała najwięcej zajęć np sportowych, teatralnych, to powinno być jakąś jej pasją, to co lubi. Wtedy nie miałaby czasu na głupoty.
Jestem pedagogiem resocjalizacyjnym,widziałam już tyle przypadków buntów, że mogłabym książkę napisać .
Albo udajcie się do ośrodka np Interwencji kryzysowej, tam są mediatorzy, którzy pomagają się dogadać, pedagodzy, psychologowie.
Na pewno pomogą i to za darmo
piasekpustyni
wizyta u psychologa... spokojne rozmowy z Nią.... musi byc jakaś przyczyna i z czymś sobie nie radzi a agresja jest próbą obrony.
Basia1980
Rozmowa z psychologiem ale najpierw bez córki może ona was nakieruje. Bunt nastolatki to coś normalnego ale agresja wobec innych już nie i tak jak pisze Ada jakieś zajęcia może wolontariat w schronisku albo w domu opieki.
pscolka1987
no baby wyluzujcie(od razu psycholog i miej ją z głowy ) każda z nas przechodziła bunty,dojrzewanie ...mielismy takie same problemy,uczucia,samo zycie ,wszystko trzeba przejsc,nikt nie powiedział ze bedzie dobrze, itp.. Każdy jest inny inaczej to przeżywa ....problemy w szkole i z rówieśnikami są najgorsze dziecko nie umie sobie z tym poradzić dlatego jest agresywne . Musisz próbować rozmawiać ,spędzać z nią wiecej czasu (jeżeli tego nie robisz )wspólne wypady zakupy ...Zaproponować dodatkowe zajęcia typu basen ,siłownia ,tam gdzie może tą swoją agresje wyładować ....
Adrian
witam ja mam syna 14 lat i powiem ze tez mialam z nim taki problem ale walczylam o to bardzo dlugo w koncu powiezdialam koniec zabralam mu komputer,nie dostaje kieszonkowego,szlaban mial na wszystko bo powiedzialam mu ze niestety cos za cos aby cokolwiek dostac i zasluzyc i powiem szczerze ze pomoglo i sa rezultaty z tego, mysle ze tobie sie tez uda pozdrawiam i życze powodzenia(kwiatek)
Ada3610
Basia1980 dobry pomysł z tym wolontariatem.
Nie musicie do psychologa odrazu lecieć.
Najlepiej poproście mediatora o pomoc, on na pewno pomorze Wam się dogadać.
lola86
No to moja mama musiał by mnie oddać do psychiatry na stałe zamkniecie .Pewnie córka zmieniłam szkołę i coś poszło nie tak , jak u mnie . A pamietaj ze nastolatek nie przyzna się do porażki .Gdy dostałam się do nowej szkoły gdzie wszyscy byli z dużego miasta i się znali się już od wielu lat . A ja ze wsi i do tego odmienny styl ubierania( krok w kolanach bluzy od "starszego brata ") i mój tata alkoholik , każdy się nabijał ze leży po rowach że się jąka . Więc gdy nie pomogły pyskówki wkroczyły ręce i nogi . Wiele lat ćwiczyłam karate i boks .Więc wiedziałam jak zrobić skutecznie krzywdę . Gdy tylko coś słyszałam zaraz waliłam po mordzie . Trwał to prawie 2 lata . Nie pomogły prośby groźby i próba wydelegowania do szkoły o zaostrzonym rygorze . Pękło dopiero coś gdy złamała chłopkowi nos i miał wstrząs mózgu . Leżał długo w szpitalu i sprawa trafiła do sądu . Dostałam na szczęście zawiasy. I musiałam zmienić szkołę , wszędzie gdzie się pojawiłam to szło za mną ( już wszyscy wiedzieli co zrobiłam ) A ja rosłam w siłe bo wiedziałam ze nikt nie podskoczy .Doprowadził mnie do porządku dopiero mój obecny mąż zakochałam się na zabój . A on zagroził ze mnie zostawi bo nie chce się bać własnej dziewczyny .Która gdzie sie pojawi tam sieje postrach i z wszystkimi się leje . Więc postanowiłam się zmienić .I zapisać sie na treningi żeby rozładować swoja energię gdzie indziej .Więc życzę dużo cierpliwości w stosunku do córki , I powodzenia
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.