Menu

proszę o radę!

Bardzo Was proszę o radę,nie wiem jak mam się zachować..
Otóż od pół roku nie utrzymuję kontaktów z teściową,wszystko przez Jej nieodpartą chęć kontrolowania naszej rodziny,pouczania a nawet krzyków.Jestem w połowie drugiej ciązy.Z pierwszym dzieckiem zrobiłam błąd bo zamieszkałam z teściową tuż przed porodem i pozostałam do trzech miesięcy po porodzie w jej domu (wbrew mojej woli).Podczas tego czasu przeżywałam horror bo ona o wszystkim decydowała i wykrzykiwała,że źle coś robię i jestem złą matką bo dziecko dostało potówek!!!!Było mnóstwo okropnych sytuacji a mąż na kursie.Wtrąca się do tej pory,mimo,że naszej córce nie brakuje niczego,ma świetne warunki i dużo milości,zdażył się nam 1 klaps na prawie 6lat,dbamy o małą bardzo,wśród znajomych mamy opinię bardzo dobrych rodziców i super małżeństwa bo takim jesteśmy.
Od czasu jak zaszłam w obecną ciąże byłam pewna,że teściowa wymysli sposób by się ze mna pogodzić bo przecież wnuk w drodze to ją ciekawośc zżera no i trzeba będzie nam pewnie pomagać radą,bo jej zdaniem ona wie najlepiej!!!
A zatem wczoraj w rozmowie tel z moim mężem oznajmiła,że wybiera się do nas a raczej do mojego męża na imieniny 24 października.
Jak mam się zachować,nie chce się z nia godzić za żadne skarby świata,teraz jestem szczęśliwa,cieszę się ciąża i moja rodzina,ona wiele o naszym życiu nie wie bo mąż w rozmowach filtruje informacje i jest wspaniale.Wiem,że jak się pogodzę to będzie znów niby dla naszego dobra doradzała.Najgorsze jest to,że ona jest strasznym czarnowidzem,chodzi do wróżek i innych dziwnych ludzi,którzy rzekomo biorą o nas wiedzę z kosmosu(!) Bywało tak,zę jak była z nami pokłócona to i tak dowiadywała się co u nas słychać od wrózki.(tak sadziła)Mnie to akurat bardzo przeraża.Ponadto wszędzie widzi zło,od razu zakłada,że coś się nie uda i śmierć,jak tylko nasze dziecko chorowało to od razu sugerowała nam ciężką chorobę ,raka.Psychicznie mnie dobijała.Teraz jest dobrze,jest wspaniale.Czy mam chamsko zniknąć ,wyjechac jak ona przyjedzie czy zostać w domu ze względu na imieniny męża(dodam,że mąz nie ma w zwyczaju wyprawiania imienin...)
Przepraszam,że sie tak rozpisałam ale o spokój i harmonię mojej rodziny będę walczyć do upadłego!!!!!

Od momentu jak zaszłam w obecną ciążę

niko2010
 1181  30

Znajdź pytania na ten sam temat:

tesciowa kontra synowa

Odpowiedzi

Mysiaa
o matko ca za okropna teściowa .Współczuję Ci
Mysiaa
hehe ja pewnie bym wyszła z domu z dzieckiem.Taka jestem(grins)
moput
Ja uważam, że nie powinnaś wyjeżdżać, pomyśl o tym jak będzie się czuł Twój mąż w tej sytuacji. Bądź uprzejma jak przystało na gospodynię ale nie pozwól sobie na złe słowa z jej strony. Musisz jej jasno i kategorycznie wyjaśniać, co Ci się nie podoba, czego sobie nie życzysz. Ja z moją teściową problemów nie mam ponieważ właśnie taką taktykę stosuję :) Ja jej nie odwiedzam a jak ona przyjedzie do mojego męża i dzieci jestem chłodno uprzejma ;)
aleksandra84
na twoim miejscu zostałabym w domu i była tylko dla męża...on sobie będzie z nią gadał a ty sobie jakoś spędzisz ten czas, np z dzieckiem czy na jakiś innych "ważnych" dla ciebie sprawach (choćby układanie zdjęć...cokolwiek:p)...nie nawiązuj żadnych rozmów, bądź uprzejma (jeśli dasz rade, bo zrozumiałe jest że taka postawa wobec teściowej może być trudna)...zapytaj o herbatę i takie tam, ale nie wdawaj się w niepotrzebne rozmowy czy dyskusje bo może z tego wyniknąć jakaś katastrofa i tylko zepsujecie sobie z mężem dzień...trzymam kciuki i życzę wytrwałości i cierpliwości w ten dzień:)))
Mysiaa
moput Ty czytałaś jaka jej teściowa jest okropna??Ja bym wyszła(grins)
kasia1
ja tak jak Mysiaa wyszła bym z domu ale jeśli nie będziesz mogła lub nie będziesz chciała sprawić mężowi przykrości , też nie wiem jakie stosunki ma z wnuczką to po prostu olewała bym ją nie zwracała na nią uwagi po prostu traktowała bym ją jak powietrze i robiła bym swoje a w razie jakich kol wiek jej uwag powiedziała bym jej w prost że nie prosiłam o rady bo świetnie radzicie sobie bez nich i chcesz by tak zostało powodzenia :) (kciuki)(kciuki)
aleksandra84
oczywiście moput ma rację, nie pozwól jej na żadne krytyczne uwagi czy złe słowa..niech wie, że taka sytuacja jest niedopuszczalna, jest u ciebie w domu i ma się dostosować, a jak nie to niech wraca do swoich wróżek!!!
niko2010
Mam zasadę,że nie ograniczam kontaktów teściów z dzieckiem bo oni wzajemnie się kochają i nie chcę krzywdzić dziecka.Biorą małą na wczasy a dziecko ma frajdę.Za małą pójdą w ogień
Mysiaa
takiej teściowej się nie da olewać...dziewczynki Wy chyba nie wiecie co mówicie.Ja mam podobnego teścia i uwierzcie mi ,wiele razy obiecywałam sobie,ze nie będę słuchać,że będę olewać,ale tak się po prostu NIE DA.
Mysiaa
przecież to nie jest ograniczanie kontaktów z dzieckiem....ale zawsze możesz zostawić dziecko w domu a sama wyjść
kasia1
no to jeżeli na dobry kontakt z dzieckiem to bym nie wyszła tylko jak pisałam wcześniej i niektóre tu z mam zajęła bym się czymś i nie unikała kontaktu z nią bo jak urodzisz to na pewno przyjdzie by zobaczyć maleństwo i wtedy też przecież nie wyjdziesz z domu
niko2010
dziewczyny rozmów na ten temat przez prawie 6 lat było mnóstwo!!!!! Ona stwierdziła,że jeśli chodzi o sprawy naszej córki to będzie sie wtrącać i nas opierdalać (tak to ujęła) do końca zycia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Znam moją teściową,jest dobrą aktorką jak przyjedzie to będzie dla mnie przemiła,pewnie nawet jakieś prezenciki przywiezie. Ona takie metody stosuje,kiedyś nam wiele rzeczy dawała a potem wymagała posłuszeństwa bo byliśmy zobowiązani.
niko2010
Nie dodałam,ze ona przyjedzie na noc bo mieszka kilka godzin drogi od nas!!!
Może jak zniknę w tych dniach np.pojadę do mojej mamy to teściowa kapnie że nie chcę jej widzieć i nie przyjedzie jak urodzę!
kasia1
no czegoś takiego też bym nie zniosła więc może faktycznie nie przejmuj się niczym i zrób sobie dzień dla siebie :)
Mysiaa
niko2010 pewnie,że pojedź:)).Moze teściowa się skapnie dlaczego Ciebie nie ma(grins)
Zana
ja na pewno nie robiła bym dobrej miny do złej gry a wręcz przeciwnie specjalnie wyszła bym mijając się z nią w progu ...i postarałabym się zeby nie myslała ze wyjść muszę tylko że chcę !!! tak po prostu perfidnie bym czekała i minęła się w progu .... żadnego tłumaczenia grzeczne dowidzenia ..... poszła bym na ten czas do kumpeli na kawe i duuuuze ciacho ....
IziaMorela
Ja bym wyszla z domu....
mamaasia5
ja z moją temsciową też bardzo żadko śię widuje, może raz do roku choć mieszkamy w tym samym mieście i mam spokuj. Znając siebie to bym wyszła ,bo i tak nawet gdybym zachowała zimną krew bardzo bym się denerwowała. A szkoda nerwów na taką czarownice tym bardziej że jesteś w ciąży i nie wolno ci się denerwować(prezent)
moput
Czytałam, czytałam, teściowa okropna ale takich jest więcej :) Nie wiem jaki stosunek na Twój mąż do Waszych "kontaktów", mój zaakceptował to, że ja nie chodzę do jego matki, nie spędzamy wspólnych wigilii, świąt ale gdybym wychodziła z domu gdy ona przychodzi byłoby mu przykro. A i dzieci nie bardzo by rozumiały co się dzieje. Sama już nie wiem, jeśli na prawdę dla Ciebie takim problemem jest przebywanie w jej towarzystwie to może jedź do swojej mamy, nie denerwuj się w obecnym stanie ale wcześniej czy później przyjdzie czas konfrontacji bo nie wierzę, że teściowa się usunie na wieki z Waszego życia. Myślę, że lepiej sobie wypracować chłodny stosunek, niż cały czas się unikać. Jeszcze zapytaj męża co on o tym myśli.
Edytka85
Jejku współczuję teściowej. Skoro piszesz, że wielokrotnie z Nią rozmawialiście i nic to nie dało to dziewczyny mają rację wyjdź z domu bo potrzebny Ci spokój. Z drugiej strony jednak ja bym wolała mieć wszystkko pod kontrolą i wiedzieć na czym stoję, chciałabym zobaczyć co przygotowała teściowa i w razie czego zareagować. W każdym razie porozmawiaj z mężem i dowiedz się co co On o tym myśli. Trzymam kciuki.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.