Menu

prosze o radę

witam,w swoim mieszkaniu dokonałam bez zgody administracji zmian(aneks kuchenny w innym miejscu niz był jak otrzymałam mieszkanie)niestety sąsiadka doniosła na mnie i dzisiaj bylo dwóch kolesi z administracji.Grzecznie powiedziałam im ze moga zadzwonic i umówic sie ze mna na dzien w którym mi bedzie odpowiadały ich odwiedziny.Umówili sie ze mna na dzien jutrzejszy.Co może administracja jeśli zburzyłam scianke działowa i postawiłam ją w innym miejscu???czy mogą mnie wyrzucic z mieszkania jeśli nie zmienię stanu mieszkania do stanu w którym je otrzymałam?czy wogóle moga wyrzucic jeśli mam dzieci??zaznacze że nie ma takiej mozliwości (zmiany do stanu pierwotnego)bo wtedy zupełnie sie w nim nie pomieścimy

juliass
 801  10

Znajdź pytania na ten sam temat:

Dom i Ogród administracja mieszkanie

Odpowiedzi

Milki
wydaje mi sie ze na takie rzeczy powinnas mieć pozwolenie administracji. zwlaszcze że na głupie położenie płytek trzeba mieć a co dopiero mowa o wyburzeniu ścianki
juliass
ale co jeśli nie uzyskałam takiego zezwolenia??
juliass
moja scianka nie była scianką działową
mycha2706
A ja pierwsze słysze:/ To chore jest.Jezeli nie zburzyłaś ściany"nosnej" to nie maja prawa nic takiego zrobic,chyba ze naruszyłas konstrukcje budynku w jakis sposób.
mycha2706
Dodam,ze ja całe mieszkanie przerabiam i nie mam zamiaru pytac sie nikogo o zgode...Rozumiem okna np.bo mieszkam w starym budynku i mamy zamiar wybić okno,tam gdzie pierwotnie było ( zostało zamurowane przez poprzednika) na to zgode musze mieć...no i...pogratulować sąsiadki... normalnie Alternatywy 4...
ALEXANDRA1111
Jeśli nie masz zgody administracji, nie jesteś właścicielem mieszkania tylko najemcą-dostaniesz nakaz przywrócenia mieszkania do stanu faktycznego.Takie niestety są realia i system.Moja bratowa przez to przechodziła i na następne zmiany składała podanie o zgodę administracji.Dowiedziała się również że gdyby miała mieszkanie wykupione na własność to takie zgody nie byłyby jej potrzebne
Gratuluję szpicla sąsiadki-niezła baba
sheryl
U nas też trzeba mieć pozwolenie na wyburzenie ściany (nie nośnej).
Mąż złota rączka sobie wyburzył żeby zrobić otwartą kuchnię i zrobił to bez zezwolenia (bo na tę ściankę bezsensownie nie dają). Jak któregoś dnia był ktoś ze spółdzielni (w innej sprawie) i zaczęli się burzyć na widok braku ściany, to mąż powiedział, ze już tak było. (grins)
To znaczy, że takie mieszkanie już kupił i o niczym nie ma pojęcia. No i koniec gadki, nikt już się go o nic nie czepiał.
sheryl
A, i my mamy własne mieszkanie - pomimo to potrzebne są pozwolenia.
Pewnie zależy od spółdzielni.
mamaMajeczki
juliass, to musiala byc ścianka działowa :D która jak sama nazwa mówi dzieli coś, w tym przypadku pomieszczenie :) Nie wolno ruszać ścian nośnych, które "noszą" całą konstrukcję. Powinnaś mieć zgode administracji, to fakt, ale (nie jestem już z tym na czasie) być może istnieje jeszcze takie cos jak legalizacja samowolek budowlanych. Musialabyś to sprawdzić w ustawie - Prawo budowlane. Tak jak mówię, nie jestem na bieżąco w temacie, ale cos takiego było, a nie sądzę, by drastycznie jakoś zmienili to prawo budowlane. Ostatecznością jest decyzja o przywróceniu nieruchomości do stanu pierwotnego. Mniej przyjemna jest też kara za samowolkę. Ale jak są ludzcy panowie z administracji to może dadzą się przekonać, że w jakimś tam czasie złożycie wniosek o zgodę na takie prace. Przeciez nikt nie będzie sprawdzał kiedy to zrobiliście.

sheryl, jakby chcieli to by sie czepiali dalej, ale widać normalni ludzie byli :D i mogliby udowodnić kiedy pewne remontowo0budowlane były prowadzone
sheryl
no jasne, że jakby chcieli, to by się czepili... a mój by zaraz w paragrafy i kodeksy wlazł, jak to on :D i szukałby, kombinował, hehe
No, ale nie było to jak widać dla nich istotne.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.