Menu

proszę o rade

(kwiatek) witam! Mam 3letniego synka i 12 letnia corke, od czerwca poszłam do pracy, ale gdy mały jest chory przychodzi do niego mama koleżanki oczywiście nie za darmo. wymieniamy sie z mężem zmianami, gdy ja mam na popołudniu z przedszkola małego odbiera koleżanka bo mąż za pózno wraca i nie zdarza go odebrać. pracuje fizycznie jak przychodzę do domu jestem tak padnięta ze na nic nie mama ochoty.w domu jest nieład i bałagan.zastanawiam sie nad rezygnacja z pracy, kasy bedzie duzo mniej ale jakos bysmy dali rade.sama niewiem co zrobic, co o tym myslicie? sorki za byki (kwiatek)(prezent)

mamaasia5
 490  9

Znajdź pytania na ten sam temat:

1-3 lat Praca i Finanse praca

Odpowiedzi

mycha2706
W dzisiejszych czasach o pracę trudno a Ty nie młodniejesz.Porozmawiaj z mężem i córką, przecież to duza dziewczynka, moze ogarnąć dom, mąż też... wiem, wiem-teoria- jak swoich zostawiam na godzinę to zastaje armagedon... w każdym razie nie rezygnowałabym z pracy...Szczerze mówiąc nie mogę doczekać się wrzesnia, kiedy młody pójdzie do przedszkola a ja będę mogła pójść do pracy. Jakoś w moim przypadku jestem lepiej zorganizowana w domu mając pracę zawodową. Kwestia jakiegos kompromisu...
jagoda30
może niech zaczną Ci pomagać? Córka niech sprząta po sobie , mały swoje zabawki, mąż pozmywa,zrobi pranie.Nie piszesz jak jest,ale z pracy bym nie rezygnowała na Twoim miejscu,pomyśl o emeryturze
dusia74
Witaj , może przejdź na pół etatu . Pozdrawiam :)
mamaasia5
ja tez cieszyłam sie z pojscia do pracy ale teraz coraz czesciej mam watpliwosci, nie widuje sie z mezem po całych tygodniach bo sie mijamy.a w domu niby mi pomagaja ale caly czas jest balagan jak mam na popoludniu nie widuje caly tydzien dzieci
Ada3610
wszyscy niech się za robotę wezmą i po sprawie. Ja bym rozdzieliła robotę na wszystkich dzieci w swoich pokojach, mąż łazienkę i sypialnie a ja bym zajęła się garami i praniem.
Na koniec tygodnia rozliczałabym towarzystwo z obowiązków, aż by doszli do perfekcji w swoich czynnościach.
A dzieciom na dobre to wyjdzie
amalka
Hmy... a ja idę do pracy (JUŻ OD LUTEGO!!! JUPIII!!!) właśnie by męża widywać... Od lat już kilku tyra bidul na dwie zmiany i są dni, gdy spędzamy ze sobą max godzinę (pout) O pracę starałam się już dłuuugo i za nic bym nie zrezygnowała! Szczególnie teraz, gdy nawet o stanowisko "babci klozetowej" ciężko... Wolę pracować, niż całymi dniami kurze wycierać i podłogi pucować...

Twoja córa to już pannica, która powinna mieć pewne obowiązki. Ja w 6ej/ 7ej klasie ciasta piekłam i pierwsze obiady szykowałam, przepierałam ręcznie swoje ciuchy, odkurzałam, myłam gary, sprzątałam klatkę schodową, ogarniałam łazienkę, dbałam o porządek we własnym pokoju... co niedzielę szykowałam śniadanie dla całej rodziny i pomagałam mamusi jak tylko mogłam. Mamusia robiła inspekcję i gdy znalazła choć okruszka, kazała odkurzać po raz drugi. Choć strasznie to irytowało, nauczyło dokładności i procentuje obecnie.

Gdy chłop kibel wyszoruje, nastolatka gary zmyje i ciuchy z suszarki zbierze a maleństwo zabawki wyzbiera, korony im z głów nie pospadają. Jeśli nie zechcą pomagać, i Ty się zbuntuj! Jeśli nie będzie czystego talerza by nań kanapkę położyć, trzeba będzie rękawy zakasać i ze zmywakiem się zaprzyjaźnić. Jesteś żoną i matką! Nie robotem do wszystkiego! No bez przesady...
daryjka87poznan
Nie rezygnuj, nie poddawaj sie. Niech Ci maz pomoze w obowiazkach domowych.
mammma
nie poddawaj się. nie rezygnuj z pracy. uważam tak samo jak dziewczyny.
alinagj1o2
Na pewno bym nie zrezygnowała .Ja wracałam z pracy a mąż często wsiadał do tego samego autobusu i mijaliśmy się .Tak byliśmy ułożeni zmianami że też nie widywaliśmy się .Od początku mąż wykonywał wszystkie czynności tak jak ja.Też mieliśmy panią która w razie czego przychodziła zaprowadzała lub odbierała synów z przedszkola .Wróciłam do pracy jak dzieci miały 6 mies drugi 1,6 .Teraz mają 8 i 9 lat i nie pracuję tylko dlatego że jestem na L4 w ciąży .Że masz bałagan w domu to nie twoja wina tylko wasza .Twoja może być jeżeli córkę nie nauczyłaś i syna pomocy a mężowi nadskakiwałaś i nie chce mu się robić w domu .
Jak można mając pracę z niej rezygnować dlatego że rodzina niezorganizowana .
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.