Menu

proszę oceńcie to surowym okiem Matki

Jest tu wiele doświadczonych kobiet i proszę Was zerknijcie na to co napisałam i wyraźcie własna opinię.
we wrześniu sprowadził sie do domu mój brat który przez 4lata mieszkał z ojcem, przez ten czas wyśmiewał sie z nas, dogryzał, robił na złość np wystawiając dom w którym mieszkamy na sprzedaż, spuszczając psa (owczarka kaukaskiego) a oba podwórka są nie ogrodze i z domu nie dało się wyjść, rozpuszczał plotki, buntował rodzinę i znajomych. w koncu go ojciec wyrzucił i przyszedł znów do nas. starałam się być miła, cieszyłam sie że wrócił, pomagałam mu, i nagle po miesiącu jego pobytu w domu wysztko zaczeło się psuć. donosi nam na mame mamie na nas, wiecznie buntuje wymyśla rzezcy które nigdy nie miały miejsca, śpi do 14 wstaje zjada wszystko co tylko może nie patrzy że ktoś jeszcze w domu jest, nic nie robi wiecznie tylko gra na komputerze albo ogląda telewizor, sprowadza do domu kolegów od kieliszka, palą papierosy mimo ze wie że nasza siostra jak tylko poczuje dym papierosa zaraz jest jej słabo i mdleje. wiecznie tylko ma jakieś ale. ciągle w domu są awantury o pieniądze. z narzeczonym na początku dawaliśmy 520zł co miesiąc teraz już podniosło się na 620zł miesięcznie. mama utrzymuje ze to niby na rachunki i jedzenie. tylko że ani rachunki nie są zapłacone a jedzenie to jest kupowany owszem chleb, kaszanka, martadela, mielonka coś innego kupuje tylko wtedy gdy brat idzie do pracy. a my zawsze musimy sobie śniadanie kupować oddzielnie. kiedyś w niedziele były dwa dania rosół i ziemniaki teraz powiedziała że ona nie widzi potrzeby gotować drugiego dania, (ona jeździ do swojego partnera, a brat do dziewczyny i tam jedzą) a że my zostajemy w domu to dla nas już sie nie należy. ma pretensje ze źle gotuje , ponoć nie smacznie. żle sprzątam, wogóle twierdzi że nic nie robie. wczoraj jak wróciłam z pracy rozpętala się kolejna awantura znow o pieniądze bo rachunek za wodę nie zaplacony i mamy go z narzeczonym zaplacić 500zł, i jeszcze kupić miał i drzewo bo się skończyło, pretensje ze narzeczony nie pojechał prosto z pracy do domu napalić mimo że oni tzn. mama, brat i siostra byli w domu. przynajmniej tak mi się wydawało bo jak się okazało pojechali sobie po sklepach pochodzić a my powinniśmy być jasnowidzami i wiedzieć to, wkurzyłam się i powiedziałam że mam dosyć że wiecznie wszystko my musimy robić, a on(brat) tylko śpi, jje i gra na komputerze, Braciszek zaczął sie wymądrzać i narzeczony nie wytrzymał w końcu i wprost mu powiedział gdzie byłeś przez te 4 lata, a mamie grzecznie powiedział proszę nie podnosić głosu na k. (mnie) i tu dopiero sie zaczeło jak on śmie że nie jest członkiem rodziny (ślub w maju). że nie ma prawa tak mówić. dzis jak przyszłam do pracy (pracuje w jednym miejscu z mamą na zmiany) powiedziała mi że jak T. jeszcze raz odezwie się to go z domu wypie... i nie będzie miał wstępu, odpowiedziałam ze wyjdę za nim. w zamian usłyszałam że jak tylko wyjdę to ona na naszym ślubie nie będzie. że jestem głupia, ze nie myśle, ze zachowuje się jak egoistka.
dawalibyśmy więcej pieniędzy na życie ale sami nie mamy jak. całe wesele robimy sami grosza nie dostaliśmy na nie. nie mamy juz nawet na paliwo do samochodu żeby do pracy dojeździć, tłumacze jej to. to wymyśliła teraz że mamy dawać jej na rachunki więc to około(300zł) na gaz, plus opał . i żywić się oddzielnie. ja juz psychicznie wymiękam. chce życ w zgodzie ze wszystkimi bliskimi ale już nie daje rady. prosze was powiedzcie mi czy to moje jest niedojrzałe podejście do życia, czy naprawdę to ja jestem winna temu że tak sie dzieje( bo tak twierdzi mama)
przepraszam za błędy ale juz jestem w takim stanie że mi wszystko jedno

Milki
 815  17

Znajdź pytania na ten sam temat:

Partnerstwo i Rodzina dom rodzina

Odpowiedzi

elinka
a ile lat ma brat?
daryjka87poznan
Popieram Bestyjke. Tam nie da sie zyc.
Marta050709
Doskonale cie rozumiem bo tez mieszkamy z matka i bratem,ty jak czytam robisz wszystko ok to twoja matka nie potrafi docenic tego kim jestes a brat to jej dodatek do calosci,oni beda coraz wiecej kasy wolac i wolac itd
Na waszym miejscu bym sie wyprowadzila mimo tego co powiedziala.
A mysle ze i tak przyjdzie na wesele,a jesli nie to kij jej w oko.A brata to bym z checia zbluzgala!!!
nie marnuj sobie zycia
Kayah
Ja też jestem zdania, że skoro tutaj musicie płacić i się utrzymywać to dacie sobie radę sami. Wynajmijcie coś małego, może na początku będzie trudno, ale przynajmniej święty spokój. Tak się nie da żyć, a z czasem między Wami będzie dochodzić do kłótni bo będziesz "między młotem a kowadłem". Nie wiem ile lat ma Twój brat, ale moi zdaniem to Twoja mama powinna wziąć go w obroty, bo wykorzystuje Was wszystkich.
Milki
brat ma 23 lata.
dom czeka na nas juz do wynajęcia tylko chcieliśmy tam po ślubie przejść.
elinka
nie czekajcie do slubu, tylko pakujcie manatki i wyprowadzajcie sie chocby dzis (poki rodzinka nie zawola kaski za luty...). podzielam zdanie dziewczyn, tak sie nie da zyc, a rodzina was po prostu wykorzystuje. powodzenia!
tymianek
(kwiatek) kochana ,jak macie gdzie iść, to Ty nawet na nic nie patrz. Ja wiem, że przykro usłyszeć od własnej matki, że nie przyjdzie na Wasz ślub, jakbys wyszła za swoim narzeczony, no, ale to z nim będziesz spędzać resztę zycia, a nie z mamą. I to mamie powinno być głupio, że Cię tak szantazuje. Wyprowadzcie się jak najszybciej ..... już biegiem do pakowania (grins)
izkalepszy
idźcie na swoje,nie widzę innego wyjścia z tej sytuacji.
Niegrzeczna
Twoja mama jest stronnicza niestety :( a brat tylko ją podpuszcza co owocuje takim zachowaniem Twojej mamy. Nie mam pojęcia co strasznego jej zrobiłaś ale tym co robi każe Ci za to płacić.
Wyprowadzenie się wyjdzie was taniej niż mieszkanie tam i Twój system nerwowy może nie wyjść z tego cało jeżeli zostaniecie. Nie daj sobie wchodzić na głowę bo nikt nie ma prawa tego robić.
Napisałabym jakie skutki dla twojej psychiki może mieć dłuższe przebywanie w takim domu ale zaraz ktoś się mnie czepi :)
Milki
co jej zrobiłam?? nauczyłam ją wygody, przyzwyczaiłam że wszystko zrobię, że wszystkim się zajmę. to jest to co jej zrobiłam. bo byłam na każde skinienie jej.
monia2156
jak macie gdzie mieszkac to nie ma na co czekac, bo w końcu między Wami się popsuje w takiej atmosferze, a przecież i tak przed ślubem mieszkacie razem(krejzolka) Głowa do góry i w drogę, a rodziny się nie wybiera. Mama przejży na oczy jak Was nie będzie. Trzymaj się, będzie dobrze(awve)
Niegrzeczna
Moja koleżanka ma podobną mamę do Twojej (nie chcę Cię obrazić).
Jej matka jest młodsza z 2 rodzeństwa. M jest starsza a jej brat młodszy.
M ma średnią 5.2 w najlepszym liceum w okolicy a jej brat 3,2 w gimnazjum. M sprząta w domu, brat nie itd.
Jak coś się dzieje to brat może wszystko i jest zajebisty a M się nie nadaje do niczego, jest głupia, nigdzie nie wyjdzie i będzie sprzątaczką bo tylko na tyle ją stać (przy tym różnej maści epitety)

Moja 2 koleżanka ma ojca i babcię i znęcają się nad nią bo jest do matki podobna (tak, tak wiem to jej wina, że geny się tak dobrały a nie inaczej) a uwielbiają jej siostrę bo jest do ojca podobna. O robi w domu za matkę i sprzątaczkę i kucharkę, dobrze się uczy itd. Klaudia leży do góry 4 literami i też jest lepsza

I tu są 2 przykłady na stronniczość rodziców :( a z tego co piszesz to niestety jesteś tą starszą a brat młodszym i tego niestety nie zmienisz.
Mam nadzieję, że zrozumiale napisałam
Marta050709
nie obwiniaj sie o nic ty musialas tak robic a nie inaczej
tlolek
(klaszcze)(klaszcze)(klaszcze) masz super faceta że stanął w twojej obonie i choć trochę postawił się przyszłej teściowej
macie możliwość się wyprowadzić to zróbcie to , zobaczysz że na swoim znacznie lepiej będziesz dogadywać sie z narzeczonym, oboje będziecie spokojniejsi.
a mama pewnie i tak przyjdzie na wesele a jak nie no to tylko o niej świadczy i to ona będzie "oczami świeciła" przed rodziną jeśli będą sie dopytywać czemu nie przyszła...(moja teściowa nas szantażowała że jak nie zrobimy przyjęcia dla rodziców to nam błogosławieństwa nie da i na ślub nie przyjdzie...)
a braciszek to kawał####że w tym wieku i się do roboty nie garnie (no chyba że student...ale też nauke można pogodzić z pracą)

brat mojej mamy ma super "motto żciowe":
w chwili kiedy wziął sobie żone założył rodzinę, która jest dla niego priorytetem. rodziców można kochać i szanować ale to z żoną ma być na dobre i złe i za nią musi stać murem tak jak ona za nim...
dzięki temu dziadkowie szanują jego i jego rodzinę
beatka7623
Wynoś się jak najdalej od rodzinki (zla) Bo jeszcze trochę a będziecie całe wypłaty płacić i jeszcze będzie źle Jak macie gdzie mieszkać to się nawet nie zastanawiajcie a rodzice jak rodzice w końcu im przejdzie i jak Was braknie to dopiero docenią
elinka
(grins) docenia... ze kasa byla i juz jej nie ma
izunia83
(kwiatek)(kwiatek) miała podobna sytuacje do twojej tylko meza brat byył starszy 34 lata nie pracował bo nie pojdzie za 1200do pracy mysmy mieli wtedy 900zł kacper byl mały dawalismy 600zł tak sie meczyłam przez 3 lata powiedziałam koniec od prawie 4lat wynajmuje poszłam odrazu po wyprowadzce do pracy i teraz ma swiety spokuj a tesciowa zmieniła swoje zachowanie o 100 do nas bo żadko nas widzi i o dziwo tesknni a nawet sie cieszy że bedzie kacper miał rodzenstwo uciekaj jak najpredzej
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.