Menu

Prywatność nastolatków

Czy waszym zdaniem przeszukiwanie rzeczy nastolatka nawet w dobrej wierze jest dopuszczalne? Czy młody człowiek nie ma prawa do prywatności? Ja wam szczerze powiem, że jestem przeciwniczką i nigdy nie grzebałabym dziewczynom w rzeczach. Jak coś leży na wierzchu, to wiadomo, że nie jest czymś tajnym, a jak coś jest schowane z biurku to na pewno nie bez powodu. Sama kiedyś pisałam dziennik, ale przeczytała go moja mama - strasznie się wtedy czułam, myślałam, że spalę się ze wstydu - tam byłam cała JA. I dlatego sama sobie obiecałam nie powielać tego i się tego trzymam.

kosia
 923  7

Znajdź pytania na ten sam temat:

6-13 lat prywatność nastolatek

Odpowiedzi

artanis
Wiesz, to wiele zależy od dziecka. Ja byłam takim typem, że im bardziej próbowano mnie kontrolować, tym mniej na to pozwalałam. Znów moja siostra - gdyby rodzice w odpowiednim czasie nie zaczęli kontrolować jej szkoły, znajomych - jej życia, nie wiadomo, czy w ogóle skończyłaby szkołę i 'wyszła na ludzi' jak to się potocznie mówi. Niektórym to jest potrzebne.
kasia13_archiwum
Wiesz co?


Nie wiem... Jezeli jest podejzenie o branie narkotykow... to chyba rzeczywiscie trudna sytuacja...
Z jednej strony pamietam, jak moja mamunia to robila i strasznie sie wtedy czulam, a juz w ogole jak przeczytala moj pamietnik.

Obiecuje sobie, ze nigdy tego nie zrobie...

Ale nigdy tez nie bylam w takiej sytuacji... i mam nadzieje, ze nie bede.

Z drugiej zas strony, jezeli sa podejrzenia o branie narkotykow (mam na mysli uzasadnione podejrzenia)...
bunia88
Uważam, że obowiązkiem rodzica jest kształtowanie dziecka, wychowywanie go i kontrolowanie jego młodzieńczych zapędów. Może czytanie pamiętnika to przesada, ale jeśli rodzic ma uzasadnione podejrzenia - nie widzę nic złego w przeszukaniu pokoju, wąchaniu ubrań itd. Nie chodzi mi o permanentną inwigilację, tylko w uzasadnionych przypadkach - kontrole. Można sobie założyć rączki, powiedzieć - będę super mamą, najlepszą przyjaciółką. Tylko rola rodzica nie sprowadza się tylko do przyjaźni z dziećmi, ale głównie na wychowywaniu ich, czasem niestety też kontroli.
Jeśli natomiast uzurpujemy sobie prawo (całkowicie słuszne z racji naszego rodzicielstwa) do kontrolowania życia dzieci, powinniśmy starać się być dla nich autorytetem, przewodnikiem i wzorem do naśladowania. Powinniśmy też reagować nie tylko w sytuacjach kryzysowych, ale trzymać rękę na pulsie, aby do nich nie doszło. Dzieci powinny wiedzieć, że mają w nas oparcie, mają prawo do popełniania błędów, ale jeśli chcą cokolwiek ukrywać, muszą mieć świadomośc, że my - jako opiekunowie ich moralności - będziemy o tym wiedzieć.
Marlena
Sztuką jest tak wychować dziecko, żeby obeszło się bez kontroli - nie odwrotnie.
kasia13_archiwum
@Marlena... zgadzam sie z toba 1000%!!!
bunia88
@Marlena: Życzę Ci tego z całego serca, aby Ci się udało:)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.