Menu

przedrażliwienie ?

kiedyś już pisałam o tym że obawy mam jak syna obierać prawidłowo by z nów nie za chorował....i nie wylądował w szpitalu...
ale przyznam sie ze od kąt wyszłam z nim ze szpitala(2maj) to ze 3 razy tylko byłam z nim na dworze! porostu sie boję że go przewieje czy coś takiego...
a może już mnie jakieś przewrażliwienie do fałszywych pogód bierze... nie wiem jak to nazwać ...
też myślicie tak jak ja że chyba szaleję??!!
czy wy też tak macie czy tylko ja?!!???

andziabuziak
 490  6

Znajdź pytania na ten sam temat:

Niemowlęta Wychowanie pogoda na spacer

Odpowiedzi

betty
jak moja mi tak chorowała to byłam przy niej krok w krok, żeby się nie spociła... teraz już jest ok ale nadal jestem wrazliwa i uważam na nią... co jakiś czas sprawdzam jej kark... ale nie tak już obsesyjnie jak kiedyś... także rozumiem cię doskonale... ale na spacery chodziłam zawsze... czy wiaterek czy po deszczu ubieram ją odpowiednio i spacerujemy...
na spacery musicie wychodzić... nie ma co kisić dziecka... no chyba że leje niesamowicie lub wieje bardzo silny wiatr!
andziabuziak
właśnie się boję ...teraz był 2 tyg w szpitalu a w styczniu był 3 tyg. a najgorsze jest to ze to astmatyk i kiedyś bylismy na spacerze na 2gi dzień kichnął czasem i kaszlnął natomiast w nocy miał gorączkę i po nocy zapalenie płuc ..niechce sie tak bać o niego.
betty
musisz troszkę wyluzować... oczywiście wychodźcie na spacery ale uważaj na niego... będzie dobrze(prezent)
renata29
jak będziesz tak rzadko z nim wychodziła to będzie częściej chorował,każde wyjście może wtedy spowodować chorobę,ubieraj go odpowiednio i wychodź codziennie,nabierze odporności i będzie ok
smerrfetka
ja bym tak nie mogła trzymać dziecka w domu ja muszę wychodzić bo w domu siedzenie to dla mnie kara,...a spacery są najlepsze by dziecko zahartować nie zależnie od pogody,nie ma nic gorszego trzymać dziecko w domu, bo własnie wyjdziesz po tygodniu czy dwuch zawieje wiaterek i dziecko chore....hartuj go,mieszkanie wiietrz,u mnie okna są otwarte cały rok czy lato czy zima,zawsze lekko ucholone,nawet po kompieli małej jest i było zawsze otwarte okno....np.w kuchni.....oby nie robić przeciągów
Achcha
ja myślę, że od siedzenia w domu i przegrzania to on się szybciej rozchoruje niż od spacerowania po świeżym powietrzu, wychodziłam z małym nawet jak miał zapalenie oskrzeli bo od siedzenia w ogrzanej chacie raczej mu się nie polepszało
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.