Menu

przedszkole

pytanie z ciekawosci. Jak przezywałyście pójście dzieci do przedszkola? syn ma 3lata i pierwszy tydzień w przedszkolu jest. Nie jest zle bo idzie chetnie(2 dni marudził) i już nie płacze. Pierwszy dzień płąkał stasznie drugi troche teraz juz nie. dzisiaj już w sali słyszałam jak "marudzi"ze czhce do domu a mnie sie serce krajało. wiem ze to musimy przejśc i bedzie dobrze. W przedszkolu jest ok4,5 godz wiec nie tak długo .Z drugiej strony jestem z niego dumna że potem nie płacze,zjada obiad,łądnie wołą i siusia do ubikacji itd. Dzisiaj był przed przedszkolem dwa razy siku a potem jeszcze zaraz z panią, moze stres. Sorry ale musiałam sie wygadać.

PatrycjaM
 763  8

Znajdź pytania na ten sam temat:

1-3 lat Wychowanie przedszkole 3 latka

Odpowiedzi

PatrycjaM
zgadzam sie naturalna kolej rzeczy....ale pomimo tego myśle o nim i o tym zeby nie płakał. Zapisałm go do przedszkola bo mieszkamy na wsi a w przedszkolu jest ok 15dzieci na dodatek sie niektóre juz znają np.sąsiady. A w maju będzie miał rodzeństwo i wolalam teraz a nie we wrześniu.
PatrycjaM
dzieki (awve)
emikacpi
ja pamiętam że pierwszy dzień kacpra w przedszkolu miał 3,5 roku poszedl z uśmiechem na buzi na salę , tak byłam z zszokowana bo okazało się że to ja bardziej to przechodzę niż on , poleciały mi łezki ale z czasem byłam dobrej myśli.
tymianek
(kwiatek) mój synek od zaszłego roku chodzi ( miał ledwo skończone 3 lata)na tzw. przedszkole popołudniowe ( 3 x w tyg od 15,30 do 19,30). Jest to taki przedwstęp do przedszkola "dziennego" , no i rodzice mogą tam przebywać ze swoimi maluchami ( chodzą tam dzieci w wieku 2-4 lat).
Razem na zajęciach byłam z synkiem przez pierwsze 2-3 "dni", ale ten 3 dzień to już byłam chyba tylko z 30 min, bo synuś bardzo szybko się zaaklimatyzował i nie widziałam potrzeby siedzenia tam z nim i nianiczenia.
Teraz pomimo, że częściej siedzi w domu na "chorobowym", niż na zajęciach w przedszkolu, to jednak przedszkole jest miejscem do którego uwielbia chodzić.
Nawet jest tak, że jak sie przebieramy w szatni przedszkolnej, to mnie tylko pogania, żebym szybciej go przebierała , bo on już chce iść się bawić (grins) , a póżniej leci jak szalony na salę . A jak już wpadnie na tę salę, a ja lecę z tyłu z workiem z ciuszkami, to już mnie nie widzi i muszę go kilka razy zawałać, żeby w końcu wiął ten wore i łaskawie mi pomachał (pout)
amalka
Nas to dopiero czeka. Pewnie ja będę to przeżywała bardziej niż Krzysio (kwiatek)
agucha44444
moje dziecko idzie od sierpnia i juz to przezywam jak bedzie znosil
olenka78
moja corcia od wrzesnia chodzi do zerowki........dotad caly czas byla ze mna nie liczac kilka czy kilkanascie 2-3 dniowych wypadow do babci czy mojego pobytu w szpitalu.........
to ja sie bardziej balam niz ona........ale jej to jest potrzebne,bo ma kontakt z dziecmi,mnie tez,bo moge chwilke odsapnac........choc na poczatku przerazala mnie ta cisza w domu,bo zawsze bylo i jest jej pelno......przyzwyczailam sie i jest dobrze i czasem zaluje,ze nie dostala sie do przedszkola w wieku 5 lat....
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.