Menu

przejście na mleko modyfikowane

Witam i z góry proszę o nie naskakiwanie na mnie. Otóż mam problemy z karmieniem piersią, mała płacze jak ją kładę do karmienia i czasem tak się rozpłacze, że z karmienia nici, nie potrafię już jej nakarmić nawet na siedząco, a na leżąco są takie cyrki, że hoho... W piątek wracam do szkoły, nie będzie mnie przy małej ok 5 godzin i w sobotę ponad 9, mąż będzie karmił małą mlekiem modyfikowanym, i tak pomyślałam, ze wykorzystam sytuację i spróbuję małą odstawić od cyca, bo już nie daję rady, jestem wykończona psychicznie, powtarza się to wszystko co przechodziłam z synkiem, którego karmiłam do roczku w jednym wielkim stresie. Wiem, że jest nacisk na karmienie piersią i bardzo chciałam karmić, ale bez tego stresu, nie wiem co robię źle, że mała tak reaguje. Przez ten płacz przed karmieniem nałyka się sporo powietrza i wieczorami na dodatek jeszcze marudzi. Powiedzcie tak szczerze, ćzy dobrze zamierzam robić czy jestem egoistką i Wy na moim miejscu byście się pomęczyły? A może któraś miała podobnie jak ja??

milcia22
 601  13

Znajdź pytania na ten sam temat:

Niemowlęta Odżywianie karmienie płacz

Odpowiedzi

MiJa
a może odciągaj swój pokarm i mąż poda butelką? Nie uważam ,że jesteś egoistką. Szczęśliwa matka to szczęśliwe dziecko...jesli Ty jesteś w ciągłym stresie to dziecko też niespokojne:)
Anemona
ja myślę że twoja córka czuje twój stres podczas karmienia i sie boi.
Jeżeli to jest takie męczące to przejdź na sztuczne mleko i po problemie.
BO tak to ty sie męczysz i dzidzia też.
Sama krótko karmiłam dzieci , a rodzina robiła na mnie nagonkę. Miałam to gdzieś po prostu sobie nie radziłam miałam zapalenie piersi itd wiec dałam za wygrano, przeszłam na sztuczne. Ja i moja córa byłyśmy szczęśliwe.
milcia22
mam właściwie tylko 2 dni na odciąganie, a nawet nie mam w czym tego mleczka przechować, nie wiem ile miałabym ściągać, by mała się najadła, tak samo z modyfikowanym, nie wiem ile mąż ma robić i jak często podawać.
milcia22
Najgorsze jest to, ze wiem jak to się potoczy jeżeli nadal będę karmiła piersią, bo z synkiem też był problem, jadł tylko zaraz po przebudzeniu, jak już był obudzony to za cholerę nie chciał, jedyna pozycja to na leżąco i nawet do nikogo nie mogłam pójść w odwiedziny, bo albo mały się darł, że głodny, albo ja sobie z nim leżakowałam, on jadł, a ja pilnowałam, by czasem nikt nie hałasował, bo też nie chciał jeść. Jestem rozdarta, nie chcę na nowo tego przechodzić, ale z drugiej strony żal mi malutkiej, bo jak je na śpiąco to jest taka słodka. Do całej tej sytuacji dochodzi jeszcze syn (2,5 lat), który najwięcej uwagi potrzebuje akurat w momencie kiedy usiłuję małą nakarmić. Dlaczego to wszystko jest takie trudne?
karolincia
Myślę że za bardzo stresowo i nerwowo podchodzisz do karmienia piersią wyluzuj nie myśl o tym że musisz karmić piersią spróbuj ale spokojnie bez nacisku, jak się nie naje podawaj mm to nie jest koniec świata, ja karmiłam sposobem mieszanym po 2 miesiącach przeszłam na mm nie mam wyrzutów bo próbowałam a mleka miałam mało, dziecko jest zdrowe i szczęśliwe
kreskah
pamiętaj, że szczęśliwe mama to i szczęśliwe dziecko. zrób tak, jak Tobie będzie wygodniej, nie myśl o tym jak trzeba i jak zareagują inni. świat się nie zawali, jak będziesz małą karmić modyfikowanym, możesz karmić tak i tak (choć wtedy na pewno nie będziesz miała za dużo pokarmu). Twoja mała bedzie zdrowa i zadowolona, a Ty odstresowana. ja moją starszą córkę karmiłam tylko piersią, nie załapała mleka modyfikowanego i nigdy nie piła, ale młodsza kiepsko mi przybierała, marudziła, wydaje mi się, że już miałam mniej pokarmu,skonczyła pół roku i zaczęłam jej dawać butlę, choć zakładałam karmić naturalnie jak najdłużej. mała dostaje cyca w nocy i czasem w dzień, do tego rano i wieczór butlę i jest ok. na opakowaniu mleka bedziesz dokładnie miała napisane ile mleka dawać w jakim wieku
jagoda30
Nie uszczęśliwiaj dziecka ani siebie na siłę karmieniem piersią,wprowadzaj mleko powoli, cały czas w miarę możliwości dokarmiaj cycem,dziecko lepiej zniesie zmianę mleka, nie będzie problemu z kupkami
milcia22
Wszyscy mi radą tak jak Wy, ze po co się męczę, ale ja się wciąż waham i dalej się stresuję przy każdym karmieniu
mala21
Niecałe trzy tygodnie po urodzeniu kacperka, zaczęła mi się sesja. Prawie całymi dniami nie było mnie w domu. Jednak odstawianie zaczęłam już wcześniej, najpierw od jednej butelki. I uważam że to była słuszna decyzja
mala21
Niecałe trzy tygodnie po urodzeniu kacperka, zaczęła mi się sesja. Prawie całymi dniami nie było mnie w domu. Jednak odstawianie zaczęłam już wcześniej, najpierw od jednej butelki. I uważam że to była słuszna decyzja
piasekpustyni
Kochana, ja do tej pory mam wyrzuty sumienia że nie karmiłam piersią, a najzwyczajniej w świecie nie miałam pokarmu i od pierwszej doby Mały był karmiony Bebikiem w szpitalu. Jest OGROMNA PRESJA na karmienie naturalne, a stres wywołany przez otoczenie w ogóle nie pomaga... Starałam się karmić najpierw piersią a później butlą, ale tak jak u Ciebie - z czasem Mały w dzień już miał wiele ciekawszych rzeczy do oglądania i tylko w nocy jak był zaspany cośtam niby ciągnął. Jak całkiem odstawiłam Go od piersi - z dnia na dzień - to nawet mnie nie bolały - bo prawie nic w nich nie było. Jeśli będziesz chciała przejść na mleko modyfikowane, spróbuj najpierw podawać z 90 ml wody np. co 2-3 godz. zobaczysz ile Maluszek zjada. Nie stresuj się już bo cała radość z bycia mamą jest zakłócana prze to cholerne karmienie... wiem coś o tym. Powodzenia(prezent)(kwiatek)
Iwona1977
popieram @geodzie , im bardziej sie stresujesz tym mniej mleka masz...przejdz na modyfikowane , na opakowaniu pisze jak i ile podawac ,
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.