Menu

przekleństwa....

przeklinacie???napewno wam się zdarza.....kto klnie więcej ty czy mąż...u mnie zdecydowanie mąż..... ja też nie należę do aniołków,klnę przez męża jak mnie denerwuje,a przed okresem to już bez kija nie podchodź....

smerrfetka
 840  18

Znajdź pytania na ten sam temat:

przekleństwo

Odpowiedzi

ADAMSKA98
ja tesz klne jak jestem dosc wkurzona, i jak mam miesiaczkie bo mnie wszystko wkurza wtedy owszem wstrzymuje sie pszy dzieciach
nikordia
ja tez przeklinam ale mój mąż bardziej...
przy mnie stara sie troche powstrzymywac ale i tak klnie.
Paulinka1701
Klne bardziej od partnera ...ale tylko jak mnie bardzo zdenerwuje i najczesciej po setnym razie mowienia wynies to albo zrob to bo ja jestem zajeta i nie moge a on mowi zaraz a tego zaraz jak nie ma tak nie ma ...wtedy jest zle oj zle ...zzwyczaj klne tylko jak sie wkurze no i przed okresem z 2-3 dni i w trakcie jak u ciebie smerfetko bez kija nie podchodz ...
Paulinka1701
ogolnie tez mi sie zdarza w zwyklych rozmowach czego chce sie oduczyc bo to nie brzmi za fajnei ...
Tosia
u mnie jest tak ,ze zdaza mi sie poprzeklinac "do sciany" ( to czasami uspokaja) ... baaardzo zadko co brzydkiego powiem przy mezu bo dostalabym manto... moj maz nie przeklina nigdy! ... nawet jak jest wkurzony
emiliab
Mój mąż przeklina bardziej, czasami próbuję Go pochamować bo po co synek ma słuchać. Ja przeklinam jak bardzo się zdenerwuję, ale tych "najcięższych" przekleństw staram się unikać.
krasna1
przeklinam bardzo dużo ....
moja córka może tylko raz w życiu powiedziała kuła........
Runka
klnę "jak szewc" a mąż mi dorównuje ... staram sie nie przeklinać przy moich rodzicach bo mi jakoś wstyd... a byl okres kiedy nie przeklinałam az tyle ale niestety u mnie w pracy to byla podstawa wiec sila rzeczy i ja zaczęłam przeklinać, bo inaczej by mnie tam zjadły i długo bym nie wytrzymała, nie przeklinałam w czasie ciąży bo wg mnie kobiecie w tym stanie nie wypada...
Mandarinios
Mój mąż klnie więcej ale i ja nieźle potrafię:)
aniula
no ja niestety klne okropnie....jak jestem zla to serio potrafie pocisnac..

wstyd mi bo nie raz palne przy dzieciach....nerwy mi siadaja , ale nie wyzywam nikogo (kciuki)

Mąz tez klnie....

a ogulnie to jak o tym pomysle to mi wstyd , ze czasem nad tym nie panuje....(pout)
Nicoletta
nie mam męża jednak w domu najwięcej przekleństw wychodzi z moich ust ..
aisyrk3017
no aj też klne ale mój mężuś wiecej....a to tak brzydko sie słucha (zlosc)(zlosc)(zlosc)
Remedios
no ja niestety też klnę i to bardzo, nawet bardziej niż mąż:) ale ostatnio mniej odkąd mieszkamy u teściów bo tu po prostu się nie klnie w tym domu i muszę to uszanować niestety:) ale jak tylko gdzieś wyjdę to fiu fiu:)
Magdzik
Mój mąż klnie bardziej ode mnie(grins) A ja też potrafię nieźle, ale tylko przez mężulka albo jak ktoś inny albo coś mnie zdenerwuje
frezja8
ja to strasznie klne maz wogule wrecz namnie krzyczy teraz przy dzidzi sie oduczam i staram sie rzadko. najczesciej jak mi cos nie wyjdzie to ku.....wa leci odrazu (smiech)(smiech)
33anna
Wstyd mi..... klnę jak szewc jak coś mnie wkurzy, ale nie na kogoś tylko ogólnie. Mąż też czasem klnie,mniej niż ja. Staram się powstrzymywać , ale nieraz nerwy mi puszczą i muszę się wyładować. Wstyd.....(krejzolka)
ulenka091987
moim jedynym przekleństwem jest słowo "kurde" i to rzadko kiedy, mój bynajmniej w domu nie przeklina, a w pracy to nie wiem(grins) przed urodzeniem mój słownik był dość zasobny, ale to ze względu na to że poprzedni partner dużo przeklinał, jak się dziecko urodziło to tak jakoś samo mi przeszło to przeklinanie (grins)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.