Menu

Przemoc w szkole podstawowej

Witam. Czy któreś z Waszych dzieci doświadczyło może przemocy w szkole?
Moja córa chodzi do 3-ej kl podstawówki,szkoła cieszyła się normalną opinią,choć jak pewnie w każdej są jakieś świry.
Klasy 1-2 mają jedną szatnię,3-6 drugą. Jakiś czas temu zaginęła jej w szatni fajna kurtka,po poszukiwaniach z panią została znaleziona wciśnięta za jakąś brudną szafę w tejże szatni,mąż od razu interweniował,a biedna pani szatniarka tłumaczyła się co ona na to poradzi,ok,ciężko jest zapanować nad bandą dzieciaków,ale po to jest szatniarką,by jakiegoś porządku tam dopilnować.
Niedawno ta kurtka została czymś w szatni pocięta,wygląda to tak jakby żyletką bądz jakimś nożykiem,bo na nożyczki to nie wygląda,inny ślad cięcia. Wychowawczyni córy wie o tym,bo to ona zauważyła,gdy wychodzili na łyżwy.
Wczoraj.....córa zawsze zostaje w szkole dłużej,bo uczęszcza na różne kółka. Było po trzeciej,gdy poszła z dwiema koleżankami z klasy do szatni,by się ubrać,dodam,że szatnie są w piwnicy szkolnej,a niby cała szkoła jest monitorowana,no chyba,że to tylko atrapy kamer. No i zaczepiło ich dwóch chłopaczków z 5 bądz 6 klasy. Chcieli je zamknąć w tej szatni (nikogo innego nie było w pobliżu),dziewczyny wystraszyły się. Po drugie zaczęli mówić do nich-dz.....,k..... . Córa chciała już ubrana uciec,to wyrwali jej czapę z głowy i zaczęli się nia bawić,a na końcu czymś moją córę jeden z nich uderzył w głowę,pewnie ręką,ale ona była w takim szoku,że nie wie czym.
Zawsze dzwoni do mnie,gdy wychodzi ze szkoły,a w sumie blisko ma,więc od 3-ej kl chodzi sama badz z koleżanką.
Wróciła taka zapłakana i wystraszona,że nie umiała się uspokoić. Od razu zadzwoniłam do jej wychowawczyni,wszystko opowiedziałam,dzisiaj ma to zgłosić dyrektorowi i znalezć tych dwóch "mądrych". Zadzwoniłam też do mamy jednej z tych dwóch dziewczynek ,ona to samo usłyszała od swojej córy.
Dzisiaj córa nie chciała iść do szkoły,rozumiem ją,została w domu.
Gdyby było wczoraj wcześniej to od razu poszłabym do sekretariatu i to zgłosiła,ale on jest tylko do 3-ej otwarty.
Czekam na tel od wychowawczyni z jakąś info.
Powiedziałam córce,że odtąd ma w szkole zawsze chodzić z jakąś koleżanką,nawet do toalety...
Skoro pocięli jej kurtkę jakimś tam narzędziem,to jakiś głupek musi coś takiego do szkoły przynosić i jeszcze jakiemuś dziecku zrobi krzywdę.
Jeśli szkoła nie zainterweniuje,mąż zgłosi ten fakt na policję,bo to nie jest zabawa,kiedyś może dojść do jakiejś tragedii. Może ci chłopcy oglądają już filmy dla dorosłych,nie wiadomo z jakich rodzin pochodzą,nie chcę,by mojemu dziecku w pozornie bezpiecznym miejscu jakim jest szkoła coś się stało albo nabawiła się strachu przed wychodzeniem z domu.
Czy Wasze dzieci albo Wy same przeżyłyście jakąś przemoc w szkole?.......

olenka78
 561  8

Znajdź pytania na ten sam temat:

6-13 lat Szkoła i Kształcenie szkoła bezpieczeństwo

Odpowiedzi

olenka78
Domyślam się,że kadra może się i boi...ale ja się boję o własne dziecko
Moja kuzynka uczy angielskiego,teraz akurat mieszka w innym mieście,ale nie raz mi opowiadała,ze uczniowie dobrego liceum za gorszą ocenę niszczyli jej samochód...a mąż koleżanki,nauczyciel biologi-już zmienił zawód,nie raz był zastraszany...
Ale to dopiero podstawówka,co z takich dzieciaków potem wyrasta....
olenka78
Ja skończyłam matematykę i też mogłabym w szkole pracować....ale nigdy tego nie zrobię....z tych właśnie powodów....
oli28
Pracowałam kiedyś w szkole i to co dzieje się w polskich szkołach to szok..I nie mam tu na myśli gimnazjalistów tylko tych najmłodszych przeklinają okropnie co 3 słowo to k...,bójki co chwila,uważają się za najfajniejszych itp Kto nie ma oryginalnych ciuchów ten jest wyśmiewany,poniżany.
Oczywiście piszę to tak ogólnie bo na pewno nie w każdej szkole,ale wiem jedno,że już Ci najmłodsi potrafią być okrutni dla rówieśnika
olenka78
Ci dwaj chyba dwunastoletni chłopcy powiedzeli wczoraj do córy i jej koleżanek-"wy dzi..ki,ku..wy"....skąd takie słowa w ustach takiego dzieciaka? pewnie towarzystwo,net robi swoje....A gdyby posunęli się dalej,czasem i takim "dzieciakom" tym bardziej chłopcom mogą już różne różne rzeczy po głowie chodzić....a gdyby córa tam była sama,a tam nikogo nie było,bo to w podziemiach szkoły? ciarki mnie przechodzą jak o tym myślę....
olenka78
Tak,wiem,nie odpuszcze...akurat o kuratorium nie pomyslalam.....
halina21
to zawsze było jest i będzie niestety jednak nie wolno tego tak zostawiać trzeba walczyć by dzieci były bezpieczne .W naszej szkole szatnia dla najmłodszych była na parterze i zamknięta na czas lekcji a jak któraś klasa kończyła pani otwierała i pilnowała by dzieci spokojnie się ubrały a starsze klasy tez były sprawdzane i pilnowane przez dyżurnego nauczyciela nie rozumiem dlaczego szatnie są w piwnicach szkoły lub jakiś ciemnych korytarzach tego nie powinno być i nauczyciele powinni być na korytarzu w czasie przerwy w końcu chodzi o opiekę nad dziećmi i monitoring jak najbardziej powinien być w szkole może wtedy niejeden by się zastanowił zanim coś zrobi a i dowód by był w razie czego .
olenka78
Ok,dostalam info od wychowawczyni cory,ze dyrektor odczytal monitoring i bardzo szybko znalazl tych chlopcow....przyznali sie do tego...zostali ukarani-czy cos to da,okaze sie...
Poki co sa tak przestraszeni,ze moze przestana znecac sie nad mlodszymi..
Dobrze,ze szkola ma ten monitoring...
Oby juz tak zostalo....
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.