Menu

Przepełnione porodówki

Czytałam ostatnio, że w wielu województwach porodówki są przepełnione i że do niekórych szpitali rodzące po prostu nie są przyjmowane tylko odsyłane do innego szpitala! Wyobrażacie sobie taką sytuację jak z bólami i skurczami zostałybyście odeslane z kwitkiem? Jak możńa do czegoś takiego doprowadzić?? Jak można nie udzielić pomocy! Mnie na samą myśl o takiej sytuacji ciarki przechodzą! Ja na szczęście mialam to "szczęście" że leżalam już w szpitalu na tydzień przed porodem, więc jakby poród mi się należał! A jak było u was?

Natty
 534  12

Znajdź pytania na ten sam temat:

poród porodówka

Odpowiedzi

lara1982
raz jest pełno raz trochę luzu,aby kobieta godnie urodziła to muszą być odpowiednie warunki,jeśli oddział nie ma wolnych łóżek to gdzie mają położyć rodzącą,widzę to nie raz u nas w szpitalu dla kobiet to jest dziwne,ale na ziemi personel kłaść kobiet nie będzie
aga76ta
ciekawe co by zrobili jakbym zaczela rodzic przed wejsciem. Sorki, ale prosze do drugiego szpitaa, na wlasny koszt, moze autobusem?????? koszmar!!!!!!!1!u mnie pielegniarka miala probblem, byla bardzo zasmucona, bo nie miala miejsca i musiala mnie polozyc w sali 3 osobowej bez lazienki (na zewnatrz byla).jak tylko sala sie zwolnila, przeniesiono mnie na sale 2 osobowa z lazienka :-)
malgosia
a mnie bez problemów przyjęli z samego rana, miałam poród rodzinny, w pojedyńczej sali, dodam,że nic za to nie płaciłam, ani nie miałam żadnych układów. Tyle tylko,że wcześniej chodziliśmy do szkoły rodzenia w tym szpitalu,ale z żadną położną się nie umawiałam. Zresztą jak mnie przyjmowali to się o to nawet nie pytali.Położna i lekarki rewelacyjne:) Może tak akurat trafiłam, że nie było tłoku,choć w tym czasie na pewno jeszcze trzy dziewczyny rodziły obok na sali.
Gusiaq
Wiecie jak ja rodzilam.... tzn zglosilam sie na wywolywanie porodu, to najpierw od rana mi kazali dzwonic czy wolne... kolo 11 kazali przyjsc (a ja do szpitala mialam ponad godzine drogi, bo sie przeprowadzilismy przed porodem). Jak tam dojechalismy to sie okazalo, ze sale zajete i po zrobienie ktg kazali mi isc na spacer. Spoko ja moglam czekac... ale na korytarzu siedziala inna Polka ze skurczami i rozwarciem 3 cm:/ Sali nie bylo i koniec. Nie wiem ile czekala przed naszym przyjsciem, ale wzieli ja po ok 40 minutach. Z drugiej strony co oni maja zrobic jak nie maja wolnej sali... wywalic jakas rodzaca, czy kazac rodzic na korytarzu??
beniakamola
ja do szpitala trafiłam już 3 dni wcześniej ale niestety musiałam czekać aż kobieta przede mną urodzi ponieważ była tylko 1 sala porodowa a tu takie bóle nie jestem zadowolona z tego szpitala nie był to wybór trafiony niestety
aga76ta
wg mnie rodyic na korytarzu. jak ja zaczelam rodzic, to wszystkie porodowki byly zajete wiec mnie postawili na korytarzu i tam darlam sie w nieboglosy. w sumie urodzilam na sali operacyjnej bo mialam cc. jak juz urodzilam to przewiezli mnie juz na wolna sale porodowa.

lepiej na korytarzu niz z bolami i rozwarciem jechac do innego szpitala i niechcacy jeszcze do innego miasta
Izka82
przeciez wiadomo ze za nim jedziesz do szpitala powinnas najpierw do niego zadzwonic poinformowac ze jedziesz zeby sie przygotowali. jezeli nie beda miec miejsc to ci powiedza ze musisz isc do innego. wiadomo tez ze nie rodzi sie w 5 minut. napewno tez gdyby nie mieli miejsc a ty bylas w szpiatlu nie i mialas zaawansowany porod nikt by ci nie kazal autobusem jechac, bez przesady
tlolek
ja rodziłam w końcem czerwca w zeszłym roku też ledwo sie załapałam na miejsce i to tylko dlatego że mój lekarz prowadzący pracował w tym szpitalu i miałam juz położną swoją....
ale gdyby nie to to szpital jest zobowiązany żeby znaleźć mi miejsce w innym szpitalu i przetransportować mnie karetka
ale przepełnienie jest straszne...ja wychodziłam już w 2 dobie po porodzie a jak sie pakowałam to przy łóżku juz stała następna dziewczyna na moje miejsce
tlolek
tak w szpitalu gdzie rodziłam na sali porodowej były 3 łózka porodowe..jak ja zaczynałam to była ze mną dziewczyna już 17godz- mało przyjemna sytuacja i krepująca
kamilka86
jesli chodzi o same sale porodowe to nie bylo z tym wiekszych problemow ale za o po porodzie nie bylo miejsca na poloznicwie i jedna dziewczyna siedziala 3 godz na porodowce zanim sie zwolnilo miejsce
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.