Menu

Przeprowadzka z dzieckiem

Przeprowadzka jest stresującym i wyczerpującym wydarzeniem nie tylko dla rodziców, ale i dla dzieci. Bywa ona często dla nich bardzo stresująca, gdyż wiąże się ze zmianą otoczenia, ze zmianą przedszkola czy szkoły. Dzieci zostawiają często swoich przyjaciół w innym mieście. Dotyczy to także mniejszych dzieci, które muszą się oswoić z nowym miejscem i nowym pokojem. Jak przetrwać przeprowadzkę z dzieckiem? Jeśli masz za sobą takie doświadczenia podziel się nimi z innymi mamami.

Ania
 1196  8

Znajdź pytania na ten sam temat:

Dom i Ogród przeprowadzka

Odpowiedzi

dodiderek
przeprowadzalam sie z 4miesiecznym dzieckiem 2 miesiace temu i do tego w tym czasie bylam z nia na dwoch roznych wyjazdach dwutygodniowych do rodziny. nie zauwazylam zeby jakkolwiek sie to odbilo na mojej corce, dalej jest spokojna i grzeczna
kasiunia1
podstawa jest rozłozenie prac i zaplanowanie wszystkiego ja przeprowadzałam sie z 2 miesięczna córeczka z Wiednia do Polski wszysko dokładnie posegregowałam by potem przy wypakowywaniu tez nie było bałaganu
Magdzik
Przeprowadziliśmy się 4 miesiące temu, gdy Monika miała 9 miesięcy i myślę, że raczej nie odczuła tego za bardzo... Bardzo szybko się zaaklimatyzowała w nowym miejscu:)
jollka
W ciągu 5 lat przeprowadzaliśmy się 4 razy, a to z tego względu że wynajmujemy mieszkanie. Ostatnia nasza przeprowadzka była dokładnie 1 rok temu, chłopcy mieli dokładnie 5 i 2 lata i przeprowadzkę znieśli super, nie musieli specjalnie się przyzwyczajać do nowego mieszkania, pokoju czy też otoczenia. Te wszystkie przeprowadzki i zmiany miejsca zamieszkania chyba bardziej odbijały się na mnie niż na dzieciach. Jednak teraz bardzo bym chciała już się tak nie przeprowadzać, no chyba że na swoje, a to ze względu na szkołę synka.
Kiedyś moja ciocia powiedziała mi że przez te przeprowadzki to chociaż mam życie ciekawe :))
Danusia79
My przeprowadzaliśmy się 5 lat temu, Justysia miała wtedy 2 latka, zniosła wszystko super, często odwiedzaliśmy znajomych u których wcześniej wynajmowaliśmy mieszkanie, więc miała kontakt z nimi i ich dzieciakami, powoli , powoli z upływem czasu przyzwyczaiła się :) Gorzej było ze mną, skończyły się poranne kawki i ploteczki z przyjaciółką, pozostał tylko telefon albo internet, mąż całymi dniami i przez pół nocy w pracy, ciężko było, a teraz już przyzwyczaiłam się do tego, że jestem w domu z dziećmi ( poza kilkoma krótkimi okresami w roku kiedy pracuję ), i rozum przestawia mi się na " dziecinny poziom " ha,ha :))
JUSTYLKA
przeprowadzałam się z 6 dzieci i byłam krótko po porodzie ...co sie wtedy działo to nie da się opisać...koszmar
Punia
ja przeprowadzałam się z niuniem jak miał dwa tygodnie.sama przeprowadzka to zawsze kosmos pomimo posegregowanych rzeczy. wydawało mi się, że jak mały jest taki malutki to nic nie odczuje a to nieprawda :/ zareagował bardzo chyba na inny zapach pomimo, że mieszkanie było malowane farbami nietoksycznymi itd i wietrzone to i tak przez pierwsze kilka dni dziecko było niespokojne i tylko moje ręce i jego wózek który znał były zbawieniem i dla mnie i dla niego. wydaje mi się, że jeśli możemy uniknąć gwałtownych zmian to lepiej pomyśleć o dziecku i stopniowo go przyzwyczaić.ja gdybym wtedy była mądrzejsza to też bym wzięła do naszego nowego mieszkania kilka razy synka przed przeprowadzką aby się zapoznał a nie trzymała go z dala od tego. teraz już mamy własne mieszkanie i problem przeprowadzek mam z głowy ale rdziłabym innym mamom aby zwróciły szczególną uwagę przede wszystkim na dzieci, a nie jak ja na cały wir związany z nieistotnymi rzeczami.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.