Menu

przy okazji pytania poniżej...

...nasunęło mi się inne, dotyczące wyjścia ze szpitala. Mianowicie zastanawiam się w jaki sposób Wasze maleństwa wróciły do domu? Czy używałyście fotelików-kołysek samochodowych (tak jak się zaleca a co ciężko mi sobie wyobrazić..taka kruszynka w tym czymś...zapięta pasami...no ale taki mam właśnie plan) czy może w gondoli od wózka, a może któraś z Was trzymała dziecko w ramionach? Pytanie dotyczy oczywiście mam które wracały samochodem:)

Remedios
 1331  51

Znajdź pytania na ten sam temat:

Poród Opieka nad dzieckiem pierwsza podróż noworodka

Odpowiedzi

jolkabt
ja trzymałam synka w gondoli i z nim z tyłu siedziała i go trzymałam, bo wracaliśmy limuzyną, która mój kochany mąż na ta okazje wynajął...
jolkabt
a tak apropos nosidełek, to nie traeba dzieciątka takiego maluśkiego chyba przysinać szelkami, bo przecież samo nosidełko się pasami przytwierdza do fotela w aucie..
ADAMSKA98
ja nie mialam fotelika jeszcze i pszewiozlam dziecko na rekach ,tylko tyle ze szpital mialam nie daleko ,a jak masz jurz wozek to jak najbardziej morzesz pszewiesc dziecko w koszu od wózka
NATI
w nosidelku...
aisyrk3017
w gondoli ...
Remedios
oto co znalazłam na ten temat w sieci:

"Sprawa jest prosta, jeśli ze szpitala wracacie samochodem – maluszek musi podróżować w specjalnym foteliku. To kwestia bezpieczeństwa, poza tym tak nakazuje prawo o ruchu drogowym i od tej zasady nie ma żadnych wyjątków. Noworodka nie możesz trzymać na rękach, nawet jeśli jesteś przypięta pasami. W razie gwałtownego hamowania dziecko może wypaść ci z rąk i polecieć do przodu. Absolutnie nie wolno go także przypinać pasami do siebie – gdyby doszło do wypadku, możesz przygnieść dziecko. (...)
Pamiętaj, że niezależnie od modelu fotelik musi być przypięty pasami bezpieczeństwa, a dziecko zapięte paskami fotelika. Noworodka można również przewozić na tylnym siedzeniu w gondoli wózka – oczywiście, jeśli nie jest na stałe przymocowana do stelaża, a w środku ma specjalny, szeroki pas, którym bezpiecznie przypinamy dziecko. Uwaga: gondola także musi być przymocowana do siedzenia – albo pasami samochodowymi przewleczonymi przez boczne uchwyty, albo specjalnym systemem mocowania (można go kupić w sklepach z artykułami dla dzieci)."
Remedios
no ja napisałam tylko że trudno mi sobie kruszynkę w tym wyobrazić ale chyba wyraźnie też napisałam że taki mam plan...nie rozumiem po co ta irytacja @melissa
annabok77
zgadzam sie z degi,ja dziecko przewozilal w nosidelku,przypiety byl pasami,nosidelko rowniez.
ADAMSKA98
kasia13 w gondoli mozna pszewozic tylko ja sie wtedy terz pszypina sie pasami ja mieszkam kolo sasiada który jest policjatem i pytalam sie
mammma
w foteliku samochodowym
mala21
w foteliku, co w tym dziwnego one są od urodzenia, ja to mam problem bo mały jeszcze nie siedzi a nie bardzo sie miesci do tego fotelika.
jolkabt
ok @degi no stres ja akurat pierwszy raz przewoziłam w gondoli, bo była zima i małego ubrałam w śpiworek, wiec trudno byłoby przewlec pasy przez niego a potem tez w nosidełku paietego w szelki, a wtedy miał juz ok. 2 tygodnie i nie był taki kruchy, To chyba każdego sprawa, no nie?
ADAMSKA98
kasiu13 tak masz racje na rekach nie powinno sie pszewozic ,i w godoli terz nie woze bo mam foteliki ,
Remedios
@melissa: luzik, rozumiem:) ja już podjęłam decyzję, byłam tylko ciekawa jak w praktyce robią inne mamy
jolkabt
@mamaMisia1 niektóre gondolki są sztymne i przystosowane do przewożenia w samochodzie, bo mają nawet prowadnice na pasy...
Remedios
a jak powiedziałam mojej mamie o tym że dzidzi wraca w foteliku to była w ciężkim szoku, stwierdziła, że są one za mało płaskie jak na takie dzieciątko i zaleciła gondolę:/ ale i tak przewiozę w foteliku, chwila drogi, nic jej nie będzie, a bezpieczeństwo najważniejsze:)
Remedios
"Dobrze, by fotelik dla noworodka był jak najbardziej płaski, bo maluch nie powinien podróżować w pozycji półleżącej, która bardzo obciąża delikatny kręgosłup. Są specjalne rozkładane foteliki dla niemowląt, ale w Polsce trudno je kupić (sprowadzają je tylko niektóre sklepy). Do przywiezienia noworodka ze szpitala można więc wykorzystać zwykły niemowlęcy fotelik i tzw. wkładkę redukcyjną, dzięki której główka nie lata maluszkowi na boki. Jeśli dziecko jest w foteliku mocno wygięte, warto dodatkowo podłożyć mu pod pupę miękką poduszeczkę, by trochę zmniejszyć głębokość fotelika"

z tego samego artykułu, który wklejałam wcześniej
ADAMSKA98
w godolach terz mozna ja do puki nie kupilam pierwszemu synowi fotelika pszewozilam w gondoli nawet musialam, pszypiete bylo pasami ,i jechalam 400kilometrow i policja nas zatrzymywala tylko z innego powodu i nic nie mowili ze nie wolno
jolkabt
@Remwdios właśnie z tego powodu na pierwszy raz przewoziłam gongolką!!!
anna000
ja tam wracalam taxi ale mialam malego na raczkach bo do domu mamy parenascie metrow (ale nie chcialam malego przeziebic wiec wolalam podjechac) wiec facet nawet nie zdarzyl wlaczyc 3 biegu (grins) ale gdybym mieszkala dalej, zaladowalabym go w fotelik chyba :)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.