Menu

Przygotowania do porodu – jak radzić sobie ze strachem

Wielkimi krokami zbliża się moment przyjścia twojego dziecka na świat, a ty stajesz się coraz bardziej nerwowa i ogarnia cię niepewność. Zastanawiasz się co cię czeka? Czy ból przy porodzie jest duży? Czy wyczujesz odpowiedni moment? Skąd będziesz wiedzieć, że to już? Czy masz jakąś metodę na radzenie sobie ze strachem przed porodem? Może masz już poród za sobą i możesz udzielić innym matkom cennych wskazówek jak radzić sobie w takich sytuacjach? Podziel się swoimi doświadczeniami.

Ania
 3326  11

Znajdź pytania na ten sam temat:

Ciąża Poród Zdrowie strach poród nerwy przygotowanie

Odpowiedzi

Remedios
o, temat na czasie, w końcu coś dla mnie, bo o tornistrach jeszcze nic nie wiem:D:D:D to ja chętnie posłucham jak sobie radzić...a osobiście to radzę sobie tak, że wymyślam sobie mnóstwo zajęć (niepraktycznych zupełnie:)) żeby o tym nie myśleć. Wcześniej przygotowałam torbę do szpitala, żeby nie zaprzątać tym sobie głowy i upiększam kącik dzidzi:) poza tym słucham jak najwięcej o porodach pod kątem praktycznych wskazówek (opowieści o niesamowitym bólu mnie nie przerażają bo akurat nie tego się boję, tylko raczej ewentualnych komplikacji itd).
xkasiulax
tak ja również staram się zająć czymś innym niż ciągłym myśleniem jak to będzie gdy w końcu się zacznie no i nie oglądam żadnych filmików z porodów i staram się czytać tylko ważne informacje a że jestem wrażliwa i bardzo czuła na te tematy to po przeczytaniu historii o krwawym i przerażającym porodzie po protu o tym myślę i się dołuję więc odradzam ale naprawdę chcę wiedzieć jak najwięcej na ten temat
MamaTosi
Mam to już za sobą najbardziej sie bałam że nie bede wiedziała że to już. ZAczeło sie w nocy sączeniem wód. U mnie było tak że jak już sie zaczeło to przestałam sie bać, u was pewnie też tak będzie a na stres przed pomagało jak mi mama mówiła ze przecież musisz urodzić innego wyjścia nie ma:) Życze powodzenia naprawde to nie jest takie straszne :) Wspaniałe uczucie kiedy maluszek leży już na Twoim brzuszku:) a i jeszcze jedno nie czytałam nic na temat porodu,nie słuchałam opowieści żeby sie nie stresować
emiliab
Ja byłam glucha na opowiadania jak to będzie od innych matek. Słuchałam sie tylko mojego wewnętrznego Ja i intuicja. Każdy poród jest inny, każda kobieta przechodzi to inaczej, jedna od razu zapomina o bólu inna rozpapiętuje go miesiącami. Znacznie lepiej czułam się przed porodem jak przygotowałam się do niego sama, bez rad innych.
flame123
Ja ze strachem wogóle sobie nie radziłam. Nawet teraz, kiedy zbliżał się termin porodu mojej siostry, panikowałam bardziej niż ona.
smerrfetka
ja jak byłam w ciąży duuużo myślałam o porodzie jak tto będzie i w ogóle,ale nie dałam sięstrachowi,zawsze powtarzałam że tyle kobiet rodziło,rodzi i będzie rodzić więc i ja dam radę...i tak też sięstało zero strachu w nocy skurcze mnie wzieły,nad ranem pojechałam do szpitala,rozwarcie na 3,5 cm...ból stawał sięcoraz silniejszy i mocnejszy,ale byłam twarda chodziłam po schodach,by rozchodzić.....zero zmęczenia nie mogłam się doczekać kiedy wreszcie ujże moje maleństwo tak bardzo wyczekiwane,godziny dzieliły nas od ujżenia córci........ból był okropny ale urodziłam malutką kruszynkę,dałam radę i miałam tyle siły ,zero zmęczenia tak emocje mnie trzymały,rodziłam 16 godzin i po porodzie od razu dorwałam bułkę słodką którą mąż kupił mi na śniadanie a jeść mi nie wolno było(wow)czułam się świetnie...sama byłam w szoku że nic mnie poród nie wymęczył....nie ma co się bać
Achcha
To fakt. Najlepiej nie wysłuchiwać opowieści dziwnej treści. Skupić się na sobie i dziecku ale też pomyśleć, że dla położnych jesteś treścią ich zwykłego dnia pracy. Rodząc drugiego syna po pierwszym nieprzyjemnym, długim i skomplikowanym porodzie bałam się potwornie powtórki z rozrywki. Na porodówce położne stwierdziły, że jak to drugie dziecko to ja już wszystko wiem więc powiedziałam, że nie, i prosiłam żeby mi pomagały bo ja ze strachu to zapomnę o podstawowych rzeczach. Zawzięłam się, chodziłam, ćwiczyłam {panie mi podsuwały coraz to ciekawsze pozycje ha ha} i poszło szybko. Miałam to wielkie szczęście potrzymać maluszka na piersi (co mi wcześniej nie było dane) i tak narodziła się MIŁOŚĆ.
mammma
ze strachem przed pierwszym porodem chyba nie można sobie poradzić. jest i już, nieuchronny jak i sam poród. może przed kolejnym, kiedy ma się jakieś doświadczenia, to już prędzej. ale ja boję się drugiego porodu, jeszcze zanim jestem w ciąży. trauma pierwszego... :/
sque
ja już strachu nie czuję, choć to mój pierwszy poród, bardziej denerwuję się tym że to się wszystko tak przesuwa w czasie i niby coś się dzieje,ale za chwilę okazuje się, że jednak nic. Wcześniej bardzo się bałam i bólu i samego porodu, ale teraz to już chcę żeby jak najszybciej się zaczął, obojętnie jaki by nie był. Bo chcę już mieć swoją kruszynkę przy sobie.
monilajsa
Pierwszy poród ciekawość ale także strach jak to będzie wyglądało natomiast drugi raz to tylko (aż) strach bo wiedziałam jak to wygląda i co mnie czeka:-)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.