Menu

przygotowanie wigili

Poradzicie mi jak to ogarnąć ? Pierwszy raz w życiu będę przygotowywać wigilie zawsze jechaliśmy do dziadków więc nawet mama mi nie pomoże. będzie 7 osób dorosłych i moje dzieci :)
Nie mam pojęcie jak to zrobić by ze wszystkim zdążyć i nie oszaleć. Pomocy

Madzika
 330  7

Znajdź pytania na ten sam temat:

Dorośli Odżywianie przygotowania wigilia gotowanie

Odpowiedzi

amalka
Pierogi i uszka robię na tydzień przed Wigilią. Ze dwa dni później gołąbki. Na dzień przed szykuję farsz do krokietów, kapustę z grochem, kapustę z grzybami (są lepsze gdy się "zgryzą"), gotuję grzyby na sos, piekę ciasto... W Wigilię zostaje mi już tylko barszcz (z suszonych buraków więc błyskawicznie), ryby, podbicie sosu, zrobienie krokietów, kulebiak i... rozmrażanie (grins)

Spokojnie- dasz radę (kciuki)
amalka
Ps. Nie napisałam że te uszka, pierogi i gołąbki mrożę (grins)
Runka
ja w tym roku juz mam pierogi zrobione i zamrozone (wczoraj siedzialam i lepilam), bigos mnozesz wczesniej zrobic, na ostatnia chwile zostawiam zazwyczaj smazenie ryb, dzien przed robie barszcz i ciasta, a pozostałe potrawy sukcesywnie wczesniej i albo mroze albo jak bigos wekuje
Beatka9316
Uszka robię wcześniej i mrożę a tak to wszystkie inne potrawy dzień przed wigilią. Oczywiście ryby panieruje w dzień wigilii a smarze zaraz przed podaniem żeby panierka była świeża i chrupiąca :)
Na pewno dasz sobie radę :)
halina21
przy dobrej organizacji na pewno dasz radę zresztą chyba maż może zając się dziećmi lub pomagać w kuchni poza tym cześć potraw można przygotować wcześniej i zamrozić rozłóż sobie pracę na kilka dni i będzie ok zobaczysz dasz radę :) możesz tez poprosić by któreś z osób dorosłych które będziesz gościć tez coś zrobiła i przyniosła ze sobą ale to zależy jak jest u was w rodzinie :)
renata29
U nas,jak jeszcze spotykaliśmy się u babci, zawsze było tak,że wszystkie dziewczyny.które miały być na Wigilii przychodziły wcześniej i razem kleiło się uszka,któraś robiła kluski z makiem.Wszyscy pomagali.Później,jak już tylko z jedną ciotką mieliśmy wspólną Wigilię,umawiały się z mamą co która robi,uszka też wspólnie(to już tradycja rodzinna :))Nigdy nie ma tak,że jedna tyra a reszta przychodzi na gotowe.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.