Menu

przyjaźń

Jestem ciekawa co myślicie o takiej sytuacji.
Są dwie przyjaciólki. jedna zawsze rozsądna zawsze pomaga tej drugiej stara sie być na każde zawołanie. Druga cały czas ma jakies problemy czesto banalne i wielkorotnie szuka pocieszenia i rady u tej pierwszej, które zresztą uzyskuje.
Pewnego dnia dziecko tej pierwszej zaczyan cieżko chorować. Pierwsza informuja ta drugą o fakcie i czeka na jakies wsparcie,choćby słowne pocieszenie. Niestety nic nie uzyskuje zero odzewu zero smasa zero tel. z zainteresowaniem. Po tyg. dopiero kiedy właściwie juz dziecko pierwszej dochodzi do siebie ona odzywa sie na gg. Pierwsza wkurzona załamana i rozżalona uznaje ze nadaremno sie starała zawsze byc dobra przyjaciółką i że ta druga nie jest warta jej zainteresowania.
Nie chce sie przyjaźnić chce traktowac drugą jako tylko znajomą a nie prawdziwa przyjaciółkę. Druga zdziwiona nie kuma o co chodzi i dziwi sie zachowaniu pierwszej. Powiedzcie co myślicie.

elcia
 595  9

Znajdź pytania na ten sam temat:

Partnerstwo i Rodzina przyjaciółki

Odpowiedzi

JUSTYLKA
...dziwna przyjażń
lwica
Jestem taka sama jak ta pierwsza i też właśnie w taki sposób mnie potraktowano kiedy były mi potrzebne chociaż słowa pocieszenia.Właśnie wtedy poznałam co jest człowiek wart dla drugiego człowieka.Już nie jest moją"przyjaciółka".Pozdrawiam
Mandarinios
yyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy.................??????????????
ania242
pwenie gdyby ta druga potrzebowala pomocy to napewno by sie odezwala raczej nie nazwalabym to przyjaznia.ja mialam nie dawno podobny przypadek,danusia pomagala beacie 8 lat danuta pomagala jak jej tylko mogla i finansowo i wozila ja gdzie chcial byla przy porodach wozila dziec do szpitali itd..a jak beatka poznala faceta to powiedzial ze danutke ma w czterach literach i na pstryknieciem palca przyjazn sie skonczyla beata nagadala nie stworzonych rzeczy ze jest taka i owaka a to poprostu bylo wszystko z zazdrosci bo danuta ma kase 2 auta poprostu wszystko a beata chlopa lenia i 5 dzieci i biede powiem tak ta pierwsza miala racje wedlug mnie ze tak z nia postapila
sheryl
ta druga nie angażowała się w przyjaźń za bardzo....Może była przyzwyczajona do sytuacji, że ta pierwsza się poświęca i jest na każde zawołanie, było jej wygodnie... a może nie umiała, nie wie co to prawdziwa przyjaźń...
dyska29
przyjazn zawsze jest obopulna i w obie osoby moga na siebie liczyc jesli jedna ze stron ma to w nosie to nie jest przyjazn na takie relacje pracuje sie latami i nie trzeba tlumaczyc co jest nie tak prawdziwy przyjaciel to wyczuje i zawsze pomoze w taki czy inny sposob
Kingusia
znam to niestety. Ja dałam sobie spokój z taką przyjaźnią gdy takie zachowanie powtórzyło się kila razy. Skoro nie mogłam liczyć na "przyjaciółkę" to co to za przyjaciółka, a ja zawsze pomagałam i się starałam, ale koniec. Ta osoba została wykreślona z mojego życia. Nie warto.W przyjaźni powinny dawać obie str, a nie tylko jedna
kasia3030
bo nie ktore to sa tylko pseudoprzyjaciolki taka prawda
Anita21
ja bym olala taka przyjaciolke! skoro nie mozna nania liczyc!! pozostalabym tylko kolezanka! a jak by sie juz odezwala to bym jej powiedziala to co mysle oczywiscie nbie klucac sie!
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.