Menu

Przyjaźń!

Dziewczyny czy waszym zdaniem przyjaźnie, znajomości ulegają zmianie bądź też całkowicie sie rozpadają w momencie gdy któraś ze stron zakłada rodzine? Jak to jest w waszych przypadkach? Czy to jest zjawisko dosyć powszechne czy tak naprawde wszystko zależy od siły przyjaźni?

angelika28
 727  18

Znajdź pytania na ten sam temat:

Partnerstwo i Rodzina przyjaźń przyjaciolki

Odpowiedzi

katarynka3311
Czasem sie tak dzieje, ale podobno prawdziwa przyjazn sie nie rozpada nigdy.
Majaaaaaa0000
JA gdy wyszłam za mąż i urodziłam dziecko , dziewczyna którą uważałam za przyjaciółkę odwróciła się ode mnie nie odzywa się , nie dzwoni nie pisze , ja też tego nie robię...doszła do wniosku , ze to inny świat miedzy mną, a nią ...Ona imprezy , a ja dziecko :)
kinia87
Miałam przyjaciółkę od serca w czasach studenckich, ona mieszkała 100 km ode mnie, ale widziałyśmy się zawsze na zjazdach i codziennie przez skaypa i telefonicznie rozmawiałyśmy..jak skończyłyśmy studia kontakt dalej był, ale jak już zaszłam w ciąże i urodziłam dziecko to nasz kontakt ucichł....czasami coś napisze,ale to bardzo rzadko. Czyli odkąd założyłam rodzinę nasza przyjaźń zanikła.Za to zaprzyjaźniłam sie z dziewczyną która rodziła razem ze mną, mieszkamy niedaleko siebie i widzimy się codziennie:))
mycha2706
Taka prawdziwa przyjaźń nigdy się nie kończy.Czas i zmiany weryfikuja przyjaciół...Miałam baaaardzo wielu *przyjaciół* w czasach z byłym mężem. My wzielismy rozwód,ja założyłam drugą rodzinę i przyjaciele odfruneli...ale pewnie dlatego,ze mąż przebywał z nimi częsciej,ja mniej. Nadrabiamy straty teraz...Odkąd między mną a eks zapanowała komitywa,odkąd jeździmy razem na koncerty,chodzimy na te same imprezy wszyscy nagle pamiętają o mnie. Kiedy myślałam,ze mają mnie w nosie,wszyscy zgodnie zjawili sie na pogrzebie mojego taty. To było COŚ. Mam przyjaciólkę z czasów liceum jeszcze,przetrwała moje wszystki związki,wyszła za mąż,teraz urodziła synka,ale kontakt mamy bardzo częsty. Wiem,ze choćby nie wiem co to zawsze moge na Nią liczyc a Ona na mnie.
sara7777
dobre pytanie-powiem Ci tak-moja "przyjaciółka od serca" (nie miała szczęścia do mężczyzn) od dnia mojego ślubu zamilkła-powiedziała otwarcie,że nie może patrzec na moje szczęście.jak urodziłam dziecko to już w ogóle.dopiero jak ona zaszła w ciąże zaczęła się odzywac ale mnie już nie interesowała taka fałszywa przyjaźń i w ten sposób kilkunastoletnia znajomość zamarła.brak słów. obecnie mam serdeczne koleżanki i z dziećmi i bez więc uważam ,że wszystko zależy od siły przyjaźni i jej szczerości.
emiliab
Miałam jedną przyjaciółkę taką najlepszą. Jak zaszłam w drugą ciążę przestała się odzywać, jak urodziłam nawet nie odpowiedziała na sms-a. Nie wiem czy to dlatego, że ja mam dwójkę dzieci a ona prawdopodobnie nigdy nie będzie miała, bo po prostu zerwała za mną kontakt.
amalka
Taaa moja pseudo przyjaciółka była świadkową na naszym ślubie, miała być chrzestną Krzysia... Było tyle obietnic, deklaracji, planów... Co z tego zostało? Wielkie, śmierdzące "G"! Zaczęło się sypać gdy mój świat zaczął kręcić się wokół Krzysia a rozsypało gdy A wyszła za mąż (pout) Trochę mi jej brak bo uwielbiałam kobitę, ale z drugiej strony przyszło otrzeźwienie w myśl zasady "KTO PRZESTAJE BYĆ PRZYJACIELEM, TEN NIGDY NIM NIE BYŁ"... Eee dużo by pisać... (placze)
Pozostał za to mój przyjaciel (cukierek) Kontaktujemy się rzadziej ale wiem, że jest i zawsze będzie. Za to go Kocham (po przyjacielsku oczywiście)
amalka
Ps. Z kimkolwiek nie rozmawiam- z naszych wspólnych znajomych- nie ma z A kontaktu. Spaliła za sobą wszystkie mosty, nawet te budowane od dzieciństwa... Wpływ szacownego małżonka??? (wow)
angelika28
No cóż dziewczyny to smutne jak odchodzi ktoś kogo uważaliśmy za przyjaciela, ale lepsza żadna przyjaźń niż "płytka"....Ja również straciłam kontakt z osobą, którą uważalam za przyjaciólke, zwłaszcza, że trwało to już od podstawówki, no ale niestety kiedy wyszła za mąż to jej swiat kręcił się tylko wokół tego jedynego i tak powolutku wygasła nasza znajomość...
Iwona1977
Chyba tak juz jest ze wiekszosc znajomych po zalozeniu rodziny odsuwa sie od przyjacol , ja w liceum mialam swietna paczke przyjaciol bylo nas ok trzydziestu wspolne wypady,ogniska imprezy kazdy z kazdym swietnie sie dogadywal i zawsze moglosmy na siebie liczyc .... nadszedl czas slubow i tak urywaly sie kontakty az nie zostal nikt ... nawet nie wiem czy ktos ze soba sie komunikuje bo czesc wyjechala zagranice ... mam jedna przyjaciolke taka od serca ktora zawsze trzymala sie z dala od moich znajomych bo miala swoich. Poznalam ja w 1 klasie liceum i wiem ze to jest prawdziwa przyjazn , obie mamy dzieci ale zawsze znajdziemy dla siebie czas by pogadac , wyzalic sie ,pomagamy sobie itp
izkalepszy
Mam dwie przyjaciółki i nigdy nie było między nami spięć.Chociaż życie różnie się układa J miała poważny wypadek i ledwo uszła z życiem a B wyjechała rok temu za granicę,mogę śmiało powiedzieć że to prawdziwe przyjaźnie zawsze znajdujemy dla siebie czas jeśli któraś tego potrzebuje i wspieramy się a czasem zaśmiewamy do łez z wspólnych historii które przeszłyśmy.
Runka
mam jedna przyjaciolke z ktora kontakt mam w miare regolarny mimo iz mieszkamy 140 km od siebie, ona wczesniej wyszla za maz niz ja (o rok ) ale w zwiazku byla jakies 5 lat zanim zdecydowali sie na slub, ale jak to powiedziala w jej zyciu zawsze bedzie dla mnie miejsce i jej maz to samo mowi ( z nim sie znam prawie 20 lat a z nia 15 lat ja ich poznalam ze soba itd)... razem bylysmy u ginekologa gdy ja sie dowiedzialam o tym ze jestem w ciazy, o jej ciazy dowiedzialam sie wczesniej niz jej mama mimo iz to byla godzina 23 to zadzwonila mimo wszystko... dzielimy sie swoimi smutkami i radosciami, ona jako jedyna wspierala mnie tak naprawde gdy mialam kryzys w malzenstwie... i cieszyla sie jak glupa gdy z tego kryzysu wyszlismy.... jak tylko zjawiam sie w moim rodzinnym miescie to obie rezerwujemy dla siebie czas aby sie spotkac... naprawde jest to przyjazn na dobre i zle..... natomiast kumpela (choc swego czasu uwazalam ja za prawdziwa przyjaciolke) mimo iz chodzilysmy praktycznie w tym samym czasie w ciazy i mialysmy naprawde super kontakt to w momencie gdy poznalam mojego meza i zaczelam sie z nim spotykac to niestety nasza przyjazn sie skonczyla i pozostalysmy tylko kolezankami... ale wiele jest takich "przyjazni" ktore w czasie szkoly byly "na smierc i zycie" a w momencie gdy poznawalysmy mezczyzn to kolezanki szly w odstawke...
234olenka
ja mam swoją przyjaciółkę od lat licealny i aż do tej pory utrzymujemy kontakt, jest także chrzestną Mateuszka:)możemy porozmawiać o wszystkim, a jak bedziemy planowac nasz slub ONA zostanie moja swiadkowa:))
niki30041988
Czesto tak bywa, moja najlepsza przyjaciolka jak zaszla w ciaze, wyprowadzila sie do partnera na wies w jego rodzinne strony, bardzo zadko sie widywalysmy, nie miala czasu, po 2 latach i ja zalozylam swoja rodzine i rowniesz sie wyprowadzilam z miasta w rodzinne strony mojego meza. Z przyjaciolka mamy kontak internetowy i telefoniczny, bardzo zadko sie widzimy, a szkoda bo czasem jest fajnie sie wyrwac i pogadac. Przez internet kontaktujemy sie czesto, wysylamy sobie zdjecia itp.
goskapolak
Związki,znajomości na pewno ulegają przemianie gdy wychodzimy za mąż,rodzą nam się dzieci.Jedna moja przyjaźń się rozpadła ale wina była także i po mojej stronie- po prostu nie miałam siły jej pielęgnować,przyjaciółka musiała koniecznie wiedzieć o mnie wszystko ale gdy chodziło o jej sprawy- tworzyła dystans,nimb tajemnicy,niedopowiedzenia....
Reszta przyjaźni przetrwała wszystko:)
Przyznam,że gdyby moja eks przyjaciółka zaczęła publicznie wywlekać dlaczego to nasze stosunki się urwały- oskarżając przede wszystkim o to mnie a siebie przedstawiając jako ofiarę własnej szczerości a do tego traktując mnie z imienia i nazwiska niemalże ( jak zrobiła to Eudajmonia ze swoją eks przyjaciółką) to podziękowałabym Bogu idąc w pielgrzymce na kolanach do Częstochowy,że los nas rozłączył.
marti82
Mam jedną przyjaciółkę, która była, jest i będzie, bez względu na to co się wydarzy w moim, czy jej życiu. Znamy się od liceum, i mimo, że mieszkamy teraz daleko od siebie, spotykamy się dosyć często. Nie jest zazdrosna o to, że mam męża i syna, cieszy się razem ze mną. Wiem, że na prawdę chce mojego dobra, wspiera mnie w trudnych momentach i... jestem szczęśliwa, że ją mam:) Druga "przyjaciółka", którą znam od dziecka, przestała się do mnie odzywać, tak z dnia na dzień. Nie wiem, czy jest to spowodowane tym, że urodziłam dziecko, czy może po prostu jej narzeczony mnie nie lubił. Była dla mnie jak siostra i do tej pory myślę o niej i jest mi przykro, że tak to się skończyło.
czekoladka22
No u mnie jest właśnie tak ze wszyscy się ode mnie odwrócili teraz chyba zostało mi poszukać sobie kochanka i kochanki żeby mieć kogoś z kim mogę spędzić czas:]
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.