Menu

Przyjaźń a zdrada

Zdrada w przyjaźni bywa gorsza od zdrady w partnerstwie... zgadasz się z tym stwierdzeniem? Czy kiedyś zawiodła cię przyjaźń?

Ania
 3803  22

Odpowiedzi

mammma
nie wiem. nie spotkałam na swej drodze nikogo kto mógłby być moim przyjacielem (i nie być moim mężem). przyjaciółki nigdy nie miałam, bo baby są obłudne i wredne i kłamliwe, obrzydliwie zazdrosne i intrygantki... miałam tylko koleżanki i kolegów.
JUSTYLKA
ech kiepski wybór ,obie paskudne!
mammma
oooooooooooo, to ja już odpowiedziałam na pytanie dnia??? niezły bajzel tu macie...
Anita21
tak!
malgosia
zdrada zawsze rani i boli. Pewnie z przyjacielem czy przyaciólką łatwiej zerwać kontakt niż z partnerem czy mężem, bo mniej wspólnych , codziennych spraw łączy...
Zdrady nie przeżyłam, ani jednej ani drugiej, ale mam takie przyjaźnie, które z biegem lat oziębły i stały się zwykłym koleżeństwem, pewnie z zaniedbania. Szkoda mi tego czasem, ale to jednak na pewno nie boli tak jak zdrada. Mam nadzieję, że sie nie przekonam o tym na własnej skórze.
lwica
Zawiodłam się na przyjaźni, więc przyjaciół nie mam, co najwyżej koleżanki i znajome.Najlepszym przyjacielem jest mój mąż, ufam mu i myślę , że mnie nigdy nie zdradzi :)
33anna
Zawiodłam się na przyjaciółce i było mi z tym bardzo ciężko. Po szczerej rozmowie, spotykamy się czasem na kawę, ale już nie rozmawiamy o wszystkim, bo jej nie u fam. Teraz nie mam przyjaciółki, tylko koleżanki. Ale zdrada męża byłaby dla mnie gorszym ciosem.
33anna
*ufam* miało być
Agnieshka76
Jedyną moją przyjaciółką jest mamusia. Wszystkie inne nie były prawdziwe zawsze się zawodziłam :(((
deedee
ja sie zawiodlam na przyjaciolce, i teraz jestem sama, choc uwazam mojego partnera za najlepszego przyjaciela
szajek2007
u mnie to tak jak u @Agnieshka76...
irekzboralski
przeżyłam zdradę przyaciółki(a przynajmniej myślałam,że nią jest)...dziś nie mamy ze sobą kontaktu
emila2606
jak byłam mała miałam pamiętnik do którego wpisywali mi się znajomi. Wpisała się też moja mama i napisała "kto przestaje być przyjacielem nigdy nim nie był", do dziś to pamiętam i dlatego mogę śmiało powiedzieć, że nigdy nie mialam prawdziwego przyjaciela, podchodzę do tego z dystansem. Nie wiem czy mój mąż jest moim przyjacielem, ale jego zdrada BARDZO by mnie bolała
Punia
miałąm przyjaciółkę- taką od pępa, która nigdy w życiu, aż do swojej śmierci mnie nie zawiodła.Dla mnie przyjaciel to ktoś bardzo szczególny,ktoś kto nie zdradza bo ma świadomość, że przyjaźń to skarb-większy niż miłość a tak cennej rzeczy się przecież nie naraża a wręcz przeciwnie..ją się pielęgnuję z największą uwagą i troską :-)
teraz budujemy przyjaźń z mężem czas pokaże jak nam to wyjdzie :D
pozdrawiam
sque
A ja przeżyłam zdradę przyjaciółki i partnera. Co bardziej bolało? Niewiem. Obydwie bardzo na mnie wpłynęły. Z nią nie mam już żadnego kontaktu, a z nim składamy sobie życzenia urodzinowe i świąteczne. Obecnie mam 1 przyjaciółkę, z którą znamy się od wielu lat i wiele złego i dobrego ze sobą przeżyłyśmy. Pomimo że mieszkamy wiele kilometrów od siebie to zawsze gdy coś nas trapi lub cieszy do siebie dzwonimy lub piszemy. A jeśli chodzi o zdradę partnera, to jeśli mój mąż coś by takiego zrobił to załamałabym się całkowicie. Ale ufam mu i wiem że tego mi nie zrobi, bo sam kiedyś został zdradzony.
KIciula
mam jedna przyjaciolke od 8 lat jestesmy niemal jak siostry:)nigdy mnie nie zawiodla nawet w najtrudniejszej sytuacji
Paulina1987
obie zdrady bola bardzo niestety... bo tym obu osobom powiezylam prawie cale swoje zycie (sekrety, tajemnice, i serce...) ja przezylam obie zdrady... ale jakos podnioslam sie... teraz kiedy mam kochajacego meza i dziecko z biegiem czasu widze ze to tylko ja sie angazowalam w oba przypadki w milosc przyjacielska i w milosc do partnera... i teraz stwierdzam ze wole miec dobrych kolegow i kolezanki niz przyjaciela...
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.