Menu

Przyjaźń z porodówki

Witajcie Mamuśki (kwiatek) Czy przebywając w szpitalu po porodzie nawiązałyście znajomości z innymi dziewczynami, które urodziły tego samego dnia? Chodzi mi nie o takie jedno, kilku-dniowe, ale o takie które przetrwały do dziś? Ja mam takie 2 koleżanki, które poznałam w szpitalnej sali, i z którymi do dziś utrzymuję kontakt, a nawet się odwiedzamy (cukierek) Jedną poznałam przy pierwszym porodzie, 9 lat temu, a drugą prawie 4 lata temu, gdy obie urodziłyśmy trzecią pociechę. Mogłyśmy gadać o wszystkim, i o niczym, pomagałyśmy sobie troszkę przy córeczkach gdy jedna musiała wyjść z sali. Razem też piłyśmy kawkę, którą mój mąż przyniósł w termosie, słowem-bardzo ciepło wspominam ten czas. Te Mamuśki są nawet tutaj z nami(prezent) A jak to było u Was?

Kairra
 883  24

Znajdź pytania na ten sam temat:

Poród Opieka nad dzieckiem wieloletnia znajomość

Odpowiedzi

patrycja21
mi tez sie zdarzyła taka przyjazn i trwa do dzis czyli juz prawie 3 lata dzwonimy do siebie i odwiedzamy sie z jedna z przyjaciółek a z druga mieszkam w tej samej miesjcowowsci i czesto sie widzimy , jednego dnia rodziłysmy nasze maluchy.
daryjka87poznan
Z jedna kobitka mam kontakt czasami na nk ale nic wiecej. W pokoju niestety lezałam z okropnymi kobietami, ktore sie przechwalały i jakos mi nie podeszły.
Edytka85
Mam kontakt z jedną z dziewczyn, która urodziła dwa dni przede mną. Mam nadzieję, że nasza znajomość przetrwa(grins)
monique25
nie
xkasiulax
mam jedną koleżankę....utrzymuję z nią kontakt (kciuki) nasze dzieciątka urodziły się tego samego dnia moja o 04.25 a jej o 06 z minutami (prezent)(prezent)(prezent)(prezent)(prezent)(prezent)(prezent)(prezent)(prezent)(prezent)(prezent) bardzo ją ją lubię baaarrrrdzooooo (prezent)(prezent)(prezent)(prezent)
Panterka
niee..
Zana
poznałam - polubiłyśmy się na tyle że zostałam matką chrzestną jej córeczki ... więc oczywiście znajomość do dziś ...aha ..swoją chrześnicę miałam na rękach zanim miała matka (grins)(grins)(grins)
Anciacia
Tam gdzie rodziłam są na poporodowym salki dwuosobowe. Więc dużego wyoru nie miałam, z tamtą dziewczyną nawet słowa nie zamieniłysmy. Jakoś tak wyszło. Może za drugim razem będzie inaczej ;-)
irekzboralski
nie...bo jak sie urodził Mikołaj byliśmy jednymi pacjentami położniczego...:)dopiero w dzień wyjścia do domku przyjęto inna Panią
karolincia
sama rodziłam akurat i sama byłam na sali buuuuuuuuuuuuu
patis9
My lezalysmy we 2 na sali:) Duzo mi pomogla bo to bylo jej drugie dziecko , a moje 1 .Ale nie utrzymujemy kontaktow . Ona byla obolala po cc , wiec bardzo duzo nie gadalysmy ...(smiech) Tylko na zmiane plakalysmy (smiech)(smiech)
marthakd
Mam z dwoma Kasia i Ania najpierw leżałyśmy razem na patologii ciąży później z Kasią urodziłyśmy tego samego dnia dzieci a Ania miesiąc później do tej pory mamy kontakt i chwalimy sie jak rozwijaja sie już nasze prawie 5 letnie dzieci :)
Erwina27
ja mam kontakt do dnia dzisiejszego,odwiedzamy się często,nasi mężowie nawet zaczęli razem pracować- jeżdżą tirem
234olenka
tak mam i utrzymuję z nią kontak do dziś.jej mała jest tylko o jeden dzień młodsza od mojego synka:)super mi się z nią rozmawiało ...(prezent)(kwiatek)(kwiatek)(cukierek)
koza54
nie
madziullka
ja z jedna...przy pierwszym porodzie w lutym 2007... urodzila godzine po mnie... kontakt do dzis...a przy drugim jak lezalam to pozal sie boze... z 16nastkami nie mam o czym rozmawiac...
anulaw
w sumie na porodówce to nie ale jak przed urodzeniem 1 syna leżałam jeszcze na ginekologi to poznałam 2 świetne dziewczyny jedna w ten sam dzień co ja urodziła syna a druga 2 tygodnie później 2 dziewczynki z obydwoma utrzymuje kontakt a jedna z nich jest moja przyjaciółką i widujemy się dość często a minęło już ponad 4 lata(grins)
anulaw
w sumie na porodówce to nie ale jak przed urodzeniem 1 syna leżałam jeszcze na ginekologi to poznałam 2 świetne dziewczyny jedna w ten sam dzień co ja urodziła syna a druga 2 tygodnie później 2 dziewczynki z obydwoma utrzymuje kontakt a jedna z nich jest moja przyjaciółką i widujemy się dość często a minęło już ponad 4 lata(grins)
renata29
nie,na sali ze mną leżała wprawdzie jedna dziewczyna ale ona jeszcze nie rodziła i była z innej miejscowości niż ja więc kontaktu nie mamy
amalka
Z jedną dziewczyną mam kontakt przez NK ale to nie jakaś szczególna przyjaźń. Z kolei jedną wspaniałą kobietkę poznałam ale (z powodów osobistych) nie ma ona konta na NK a kurde blaszka na szybko zapisałam sobie jej numer na gazetce a gazetka wsiąkłszy (placze) Szkoda bo to świetna babeczka i do tego taka sama papluga jak ja hihi
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.