Menu

przyjaźnie, znajomości z czasów szkolnych, studenckich

Witajcie Babeczki(kwiatek)(kwiatek) Pytanie z serii zaspokojenia ciekawości. Jak to jest u Was? Czy przyjaźnie z czasów szkolnych i studenckich przetrwały do teraz czy wręcz przeciwnie? Ja mogę powiedzieć, że mam jedną przyjaciółkę z czasów szkoły podstawowej. Mimo, że taraz nie widujemy się zbyt często, to kiedy już się spotkamy zawsze brakuje nam czasu, na to żeby się wygadać. Na studiach też poznałam świetnych ludzi, spędziliśmy ze sobą masę czasu i myślałam, że te przyjaźnie też długo przetrwają, a tu okazuje się, że wraz z dyplomem, kończą się przyjaźnie i znajomości. Od innych dowiadujesz się co słychać u tych "przyjaciół" mimo, że jakby nie patrzeć, ma się z nimi jakiś kontakt...Troszkę to przygnębiające...

maja1482
 660  19

Znajdź pytania na ten sam temat:

przyjaźnie z dawnych lat

Odpowiedzi

krasna1
mam dwie przyjaciółki z podstawówki,z którymi chodziłam do liceum,trenowałam i mieszkałam w jednej dzielnicy...
do tej pory utrzymuję kontakt...
są momenty,że gadamy ze sobą co dziennie a są chwile,że przez miesiąc cisza...
życie
myszka838383
Mam jedną przyjaciółkę..mieszka niedaleko mnie. Od pierwszej klasy podstawówki siedziałyśmy w jednej ławce. Jest dokładnie tak jak u Krasny..widujemy się prawie codziennie..a potem miesiąc lub dwa przerwy.
JustiSam
Jedna z podstawowki, jedna z LO, jedna ze studiow. Kazda inna i wyjatkowa w swoim stylu;-) ;-*Poza tym dobre kolezanki lub dobre znajome poznane poza szkola. (awve)
myszka838383
@melissa..dokładnie!! Spotykam koleżankę a ona do mnie ''co się nie odzywasz??''
myszka838383
Miałam jeszcze jedną ''przyjaciółkę'' z liceum. Widywałyśmy się w szkole i po szkole. Kontakt się urwał ( z jej strony) gdy urodziłam Adasia...zobaczyła go dopiero jak miał roczek..przypadkiem wpadłyśmy na siebie na ulicy. To jest przykre (placze)
Magdzik
@melissa masz rację(grins) Ja mam wielu znajomych z czasów szkolnych, ale w sumie widujemy się przypadkowo i wtedy zamieniamy parę słów, a na koniec zawsze rzuca się znany już tak dobrze tekst: "musimy się spotkać, to się zdzwonimy". I na tym się kończy, bo wraca się do swojej rodziny, do swoich spraw i... zapomina;( Ale mam jedną serdeczną przyjaciółkę z liceum, mieszka niedaleko mnie i staramy się podtrzymać ten kontakt. Dobrze jest mieć z kim usiąść przy kawce i pogadać(grins)
maja1482
@melissa masz w 100% rację, właśn ie wczoraj zrobiłam dokładnie to co piszesz(grins) I bardzo się cieszę, bo okazało się, że ta koleżanka też czekała na jakieś wieści ode mnie(grins)
daryjka87poznan
Jedną przyjaciolke mam z czasow gimnazjum a drugą z czasow liceum. Przyjaznimy i spotykamy sie do dzis i to dosc czesto.(grins)
maja1482
w liceum też miałam taką "przyjaciółkę" jak @myszka, po szkole kontakt się urwał i też chyba z raz przez przypadek się spotkałyśmy i nawet nie miałyśmy o czym ze soba pogadać...
maja1482
@Magdzik, dokładnie tak(klaszcze)(kwiatek)
aniol
mam jedna przyjaciolke na ktorej nigdy sie niezawiodlam znamy sie od pierwszej klasy podstawowki razem w lawce potem bylysmy osobno z innymi ale cala podstwowke ,potem dlaje choc w innych klasach i ona byla u mnie swadkowa moj maz u nije bo ja niemoglam i tak ciagnie sie widujemy sie zadko b kazdy ma swoja rodzine i obowiazki ale spotykamy sie i niezapominamy o sobie .na Nk odnowilam znajmosci z niektorymi osobami ale fakt ze musialam zrobic pierwszy krok bo ludiza sie niechce i jak na poczatku pisali bo ciekawscy co i jak tak teraz z duzje lisoci zostala garstka tych co moge powiedziec ze utrzymam kontakt .fakt co do singielek jest w tym cos bo niewyobrazm sobie by moj maz spotykal sie sam z dawna kolezanka ktora by byla sama niepozwolilabym mu na to .tak samo ja napewno bym tego nierobila .na szczescie on urwal z takimi kontakt bo chodzlio im tylko o jedno mimo ze pod nosem bylam ja zona .i mamy wspolncyh znajomych gdzie kazdy jest w parze.dobre i niedobre jest odnawianie dawnych znaojomosci .czesto kobiety przypominaja sobie ze p facet im sie podobal i skoro napisal to znaczy to cos wiecej .tak bylo w moim przypadku .na szczescie maz zlikwidowal Nk i niema juz problemu .ale szkoda ze normalnie zadko przyjaznie trwaja wiecznie to sa wyjatkowe osoby szkoda ze ich tak malo.
sque
Mam jedną przyjaciółkę od serca z liceum, z którą przeżyłyśmy i nasze dobre i złe momenty w życiu. Mieszkamy daleko od siebie, ale często do siebie piszemy lub dzwonimy. Ja jak jadę do moich rodziców na parę dni to zawsze mam czas, żeby spotkać się z nią i jej dziećmi, mężem jak jest. Nigdy nie możemy się nagadać, zawsze nam czasu brakuje. A tu gdzie mieszkam niestety za bardzo znajomych nie mam bo wszystko urwało się po skończeniu studiów, czy pracy. Trochę nad tym ubolewam bo siedzę cały czas w domu z dzieckiem i tylko widuję męża i sąsiadkę, która na dodatek jest moją ciocią. Chciałabym mieć jakąś fajną znajomą z którą widywałybyśmy się co parę dni, albo codzień, ale niestety jakoś ostatnio ciężko mi przychodzi poznawanie nowych osób.
Renatka2019
Mam dwie prawdziwe przyjaciółki. Z jedną znamy się od przedszkola i mieszkamy w tej samej miejscowości. A z drugą poznałyśmy się w technikum. Choć już technikum skończyłyśmy ponad 2 lata temu to nadal często się odwiedzamy i możemy rozmawiać na prawdę o wszystkim.
Panterka
Ja się wczoraj spotkałam z przyjaciółką z technikum.. Po półtorarocznej przerwie:( Niestety ona pracuje bardzo ciężko i nie ma czasu na spotkania.. 4godziny gadałyśmy a i tak wszystkiego nie powiedziałyśmy.. mam nadzieję, źe na następne spotkanie nie będziemy musiały czekać 1,5roku... Przykro mi tylko, że ja do niej piszę, próbuję dzwonić a ona nic... Wczoraj spotkałyśmy się zupełnie przypadkiem na przystanku autobusowym inaczej pewnie nie miałaby dla mnie czasu...
daisy5788
Ja mam 2 przyjaciolki od 1 klasy podstawowki widujemy sie prawie codziennie (awve) dodam ze wszystkie mieszkamy na jednym osiedlu :) (kciuki)
JustiSam
To nie prawda ze zony nie lubia singielek. Ja jestem zona a dwie z moich przyjaciolek to wlasnie singielki. Tak sie ludziom zycie oklada ze jedni sa z kims a inni sa sami. To raczej z ta trzecia przyjaciolka -zona mam teraz ograniczony kontakt (maz, dziecko, kilometry, praca), zawsze cos stanie na przeszkodzie zeby sie spotkac, ale mamy kontakt telefoiniczny w kazdej chwili.
JustiSam
Jak zwykle nie doczytalam. (grins) Moj maz ma duzo kolezanek bo to taka wiejska plotkara(grins) Co poradzic na to ze umie gadac z babami? O jedna bylam zazdrosna, ale juz mi przeszlo. Zreszta nie kazda singielka czycha wlasnie na naszego faceta.Czasem to wlasnie jakas zona (np. nieszczesliwa w swoim zwiazku) moze miec chrapke na czyjegos meza(zla) Singielki to normalne dziewczyny,a nie wampiry czychajace na naszych mezow(grins)
irekzboralski
mam dwie świetne koleżanki z liceum i jedną super przyjaciółkę...a także podtrzymuję kilka fajnych znajomości z tych samych czasów...
madziullka
ja utrzymuje kontakt sporadycznie i to tyko ze znajomymi ze szkoly sredniej bo z podstawowki niebylo z kim sie przyjaznic(smiech)(smiech)

a najlepsza przyjaciolka do momentu wlasnego slubu byla super przyjaciolka...potem wypiela du**(smiech)(smiech)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.