Menu

Przyszłość dzieci

Co uważacie o planowaniu z góry przyszłości dzieci?! Często ludzie już zaklepują miejsce w jakiś szkołach prywatnych jak dziecko ledwo przychodzi na świat, i od samego początku kierują nim w taki sposób, żeby np mogło przejąć biznes po rodzicach. Koło nas mieszkają dentyści, którzy właśnie takie mają plany wobec swoich dzieci i nie dopuszczają w ogóle do siebie myśli że może być inaczej... Zastanawiam się tylko co będzie jak dziecko wybierze dla siebie inną przyszłość - pewnie będzie, żal, pretensje i td. Uważam, że to jest głupota.

Aagataa
 663  8

Znajdź pytania na ten sam temat:

Szkoła i Kształcenie przyszłość dziecko planowanie

Odpowiedzi

smoczyca
zgadzam się. jak rodziłam syna to miałam strasznie dużo wyobrażeń jaki to on nie będzie. ma 4 lata a już zdążył mnie "rozczarować":)
artanis
Ja niczego nie planuję. Mam zamiar wychowywać - to mój obowiązek. Wiem, że nie mogę dziecka zmusić aby chciało studiować itd. Ale wiem, że mogę zaszczepić w nim pewne wartości, którymi będzie się w przyszłości kierować. Chciałabym, aby zrobił prawo jazdy, aby miał patent żeglarski, aby potrafił tańczyć, znał się na komputerach rodzinnie... Do niczego zmuszać, pokazać. Jeśli go to zainteresuje, sam pogłębi temat, jeśli nie, będzie miał świadomość, że dałam mu wybór. Nigdy nie myślałam kim z zawodu będzie mój syn, nigdy nie myślałam nawet pod kątem "chciałabym by był, byłoby fajnie gdyby". Wszystko zależy od jego predyspozycji, które dopiero za parę lat się ujawnią. Czegokolwiek nie wybierze, zawsze będę starała się go wspierać.
artanis
Wspierać, tak jak to robili moi rodzice:)
kasia13_archiwum
Moja Fatima chodzi do prywatnej szkoly.
Nie, bo ja mam wyobrazenia. Raczej dlatego, bo ta szkola daje jej szanse sie wielostronnie rozwijac... i to pomoze jej kiedys wybrac droge, ktora bedzie chciala podazyc.
Dla mnie najwazniejsze jest i zawsze bylo, zeby moje dzieci byly szczesliwe.
Nie mam zamiaru je do czegokolwiek zmuszac...
Moje wyobrazenia so moimi, a dzieci to nie przedluzenie mojego ego, tylko oddzielne osoby.
kasia13_archiwum
Zadaniem rodzicow jest przygotowac dzieci, tak aby w przyszlosci mogly samodzielnie zyc.
Nie jest natomiast naszym zadaniem uksztaltowac dzieci na nasze podobienstwo...
mlodamama
Ważne, by dziecko było szczęśliwe. Można dawać mu rady, wspierać, ale nie decydować za nie. Często rodzice przecież chcą, by dziecko osiągnęło to, czego im nie udało się zdobyć, zrealizować chore ambicje... Zapisz się na 5 języków, skończ medycynę.... Ważne, by samo miało możliwość wyboru, by później nie miało do nas pretensji, że coś się stało z naszej (rodziców) winy...
Edit
Moim zdaniem nie wolno dzieciom planować przyszłości i dokonywać wyborów szkół itp. Ale za to powinno się je wspierać i stwarzać odpowiednie warunki do rozwoju. Na wiele zajęć zapisuje sie małe dzieci i decydują o tym rodzice. Tak powinno być bo kiedy dziecko samo by o tym zdecydwoała mogłoby być już za duże żeby dobrze opanować pewne umiejętności. Wspierać rozwój i edukację dziecka jak najbardziej ale nic na siłę.
Maria25
Każdy rodzić chiałby aby dziecko było wykształcone i pracowało w swoim wyuczonym i opłacalnym zawodzie, to rzecz oczywista. Jednak nie będę wybierać kierunku w jakim ma się Martynka kształcić. Gdy będzie już w szkole sama podejmie decyzję co ją tak naprawdę interesuje. A często jest tak że dopiero studia uświadamiają człowiekowi co chce w przyszłości robić. Cokolwiek by nie wybrała będziemy z mężem jej pomagać i ją wspierać. Przecież najważniejsze jest aby dziecko było szczęśliwe, z tego co robi a nie ile zarobi.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.