Menu

Psychika na dnie...

Hej Kobiety. To nie tyle pytanie co żalenie się... Nie wiem, jestem psychicznie wykończona. Sama z dwójka dzieciaków... Często, tak jak teraz nie mam nawet jak wyjść do sklepu po chleb. Dostaje szału, płacze, zrobiłam się miękka... Może inaczej, nie tyle co miękka co zaczyna brakować mi sił na wszystko. Żeby wyjść do pracy na 1,5 godziny w piątki i soboty muszę się prosić matki i dziadka na zmianę. A do sklepu... może dzisiaj mi się uda...
Płakać mi się chce, wzięłam coś na uspokojenie bo nie daje rady.
Opadam...

KlaudynaK
 690  14

Znajdź pytania na ten sam temat:

wykończenie

Odpowiedzi

Kasia1978
szkoda,że mieszkasz tak daleko.....(prezent)
Anemona
(kwiatek)(kwiatek)(kwiatek)(kwiatek)(kwiatek)(kwiatek)(kwiatek)(kwiatek)(kwiatek)(kwiatek)(kwiatek)(kwiatek)(kwiatek)(kwiatek)

Głowa do góry masz super dzieciaki i to jest najważniejsze. Teraz jest trudno, ale za parę lat jeszcze za tęsknisz za czasami kiedy dzieci były małe i przychodziły się przytulić. A Dziadkami się nie przejmuj, Mój tata też zawsze mówi że z dziećmi nie dostanie,ja się tym nie przejmuje i dzieciaki mu znoszę na dół. Bedze dobrze. Jeszcze mnóstwo cudownych chwil przed tobą

(prezent)(prezent)(prezent)(prezent)(prezent)(prezent)(prezent)(prezent)(prezent)(prezent)(prezent)(prezent)
elizka
życie - nikt nie mówił , że będzie łatwo - słowa mojej mamy jak ja mam doła .... A tak na poważnie nie poddawaj się masz dla kogo żyć Kochasz i jesteś Kochana - jak jesteś zmuszona na tabletki to sięgnij po ziołowe wyciszą cię. Szkoda , że masz taką sytuację , że wiecznie siedzisz w domu no i to , że chciałabyś odstresować się na parę godzin do pracy a tu nie możesz lub bark opieki nad dziećmi .....
Powodzenia nie załamuj się - Bądź silna .....
(prezent)(prezent)(prezent)(prezent)(prezent)(prezent)(prezent)
krasna1
zwolnij tempa,
jak czegoś nie zrobisz dziś to świat się nie zawali,
moja koleżanka z pracy urodziła w grudniu 2008 pierwsze dziecko a w marcu 2009 urodziła drugie,
wróciła do pracy i ciagnie po 12 h,noce też,
mąż kierowcą karetki więc zazwyczaj go nie ma,
wszyscy jej żałowali i mówili,że nie da rady a ona wszystkim udowadnia,że da....
Ty też jesteś silna baba tylko musisz w to uwierzyć
mycha2706
No to witaj w klubie,ja tez mam podobny problem,z tym że sama nie jestem niby,ale R. wiecznie nie ma,jak mam wyjśc z moimi dwoma szogunami to mnie skreca,jeden ucieka,drugi wyje w wózku i chce na ręce a jakoś chetnych,zeby choc na chwile z nimi zostac-brak:/
Pocieszam się,że jeszcze chwilka Igor do zerówki,moze Gruby do przedszkola i jakos to będzie...Jak juz jest mi tak źle,to mysle sobie,że inni mają gorzej i zbieram się do "kupy".życzę wytrwałości i trzymam kciuki,żeby cos się zmieniło nalepsze(prezent)
KlaudynaK
Ja bym chętnie wyszła z dzieciakami... tylko nie mogę bo mała jest na antybiotyku i zabroniono nam spacerków. Syn zdążył skończyć antybiotyk... Kręcimy się w kółko... Ja lubię spacery z dziećmi... Ale w domu jest jak w więzieniu bez krat i bez jedzenia... bo oczywiście pod nos mi nikt nie da, muszę kupić, tylko nie mam jak... ech... już mi trochę lepiej...
@kiteczek - dziękuję, ale muszę być tu na miejscu, bo pracuję na osiedlu w weekend, do tego w środę idę na kontrolę do lekarza... bryyy aż się nie mogę doczekać środy, bo wiem, że wyjdę z domu do przychodni, całe 3 minuty drogi.
agnese32
pociesz sie tym ze ja jestem w gorszej sytuaci bo nie mam nikogo co by zostal z dziecmi abym mogla pojsc pracowac? tesciowa jest chora na glowe ma ajcajmera to ja moge zwariowac?. mam male dziecko co nie ma odpornosci i nie moge nigdzie z nim wyjsc ? zaprosilabym cie do siebie ale jest daleko ? masz cudowne dzieci i one sa nasza ostoja . buzka i sciskam cie mocno. PAMIETAJ JAK TY BEDZIESZ SMUTNA TO TWOJE DZIECI BEDA PRZEZYWAC TO SAMO A NAWET PODWOJNIE. GLOWA DO GORY A ZOBACZYSZ ZE BEDZIE LEPIEJ. POMYSL ZE NIDLUGO LATO I BEDZIESZ MOGLA Z DZIECMI WYJSC JA TEZ NIE WIDZE DNIA. (awve)(cukierek)(cukierek)(cukierek)(cukierek)(cukierek)(cukierek)(prezent)(prezent)(prezent)(prezent)(prezent)(prezent)(prezent)(prezent)
Mysiaa
krasna to ta Twoja koleżanka była w drugiej ciąży 3 miesiące??:))
krasna1
2010 pomieliło mi się,
zaszła w ciążę w zaraz po połogu
Mysiaa
he he no właśnie coś mi tu nie pasowało :)
Jaga80
Jestem w podobnej sytuacji i wyznaję podobną zasadę co mama @elizki a na dodatek chcę wszystkim udowodnić,że ze wszystkim sama sobie dam radę jednak ostatnio tak mnie to wszystko przybiło do poziomu podłogi,że sięgnęłam po tablety antydepresyjne(placze) też myślałam,że nie dam już rady,ale jakoś się z tego otrząsnęłam-nie wiem czy dzięki lekom czy przez t,że zmieniło się moje nastawienie...
Dzieci wiecznie takie małe nie będą i w końcu chociaż z lekka odczepią się maminej spódnicy(grins) a wtedy będzie czas dla na -MATEK!
Jestem przez większość roku sama i mam 2 córy na dodatek mieszkam na wsi.Chwilami logistyka mnie dobija bo żeby wyrwać się z domu czasami sporo muszę nakombinować(pokoj) albo jadę z dziewczynkami.Zakupy to udręka-wracam wykończona.
...ale jakoś daję radę...
I wierzę,że i tobie się uda pokonać dolinę(prezent)
Edytka85
Witaj w klubie ja mam to samo(placze)
JustiSam
(kwiatek)(kwiatek)(kwiatek)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.