Menu

Publiczne karmienie piersią: tak - nie?

Publiczne karmienie piersią wciąż budzi kontrowersje. Hiszpańskie matki ze Stowarzyszenia Matek Karmiących postanowiły oswoić ludzi z widokiem dzieci ssących nagą pierś i dwa tygodnie temu zorganizowały akcję publicznego karmienia piersią. Co o tym sądzicie? Czy "dawanie cyca" w supermarkecie lub na ulicy, podczas spaceru, jest dla Was gorszące i niesmaczne, czy raczej normalne?

Ania
 870  9

Odpowiedzi

aniol
Robienie tego na pokaz niepodoba mi sie bo zdażylo mi sie widziec taki widok .Kobieta w autobusie wyciagneła piers niezakryła sie tylko prezyla i spogladała czy inni patrza ,oczywiscie panowie byli zachwyceni //ja tez karmiłam w parku ,lesie ,gdzie4s z boku na ławeczce ale zawsze przykrywałam piersi pielucha bo to ma byc karmienie dziecka a nie pokazówka.Ogólnie jestem za bo jak dziecko sie domaga trzeba dac mu jesc ale robic to w miare w zaciszym miejscu i nierobić z tego widowiska bo wtedy to jest niesmaczne.
amalka
Mnie osobiście widok małego ssaka rozczula niesamowicie :) Nie czuję się zgorszona czy zniesmaczona ale jestem kobietą, matką która jeszcze "niedawno" sama karmiła piersią. Zdaję sobie sprawę z tego, iż gro osób może czuć się niezręcznie (jak ja mając lat naście i widząc jak ciocia podaje cycusia córci). Starszych ludzi może taki widok gorszyć... Co do autobusu czy innych środków komunikacji zbiorowej- pamiętam jak wracając z uczelni siedziałam w jednym przedziale z koleżanką, starszą panią, młodym chłopakiem i starszym panem oraz młodą kobietą z dzieckiem na ręku. W pewnym momencie maleństwo zaczęło kwilić więc kobieta zaczęła rozpinać guziki sukienki. Była bardzo speszona. Niesamowicie podobała mi się reakcja panów- starszy wyszedł z przedziału a młody odwrócił się plecami i patrzył w okno :) Starsza pani- babcia zapewne- uśmiechnęła się przyjaźnie i rozmawiała z młodą mamą jakby nigdy nic. Mnie również zdarzało się karmić "między ludźmi" ale nakrywałam pierś pieluszką i starałam się "gołym cycem" nie "świecić". Dla nas podanie cycusia dziecku to nic dziwnego i gorszącego ale uczucia innych też powinnyśmy szanować.
maja1482
zgadzam się z dziewczynami... sama karmię i zdarza mi się robić to też w miejscach publicznych, ale staram się karmić w jakimś spokojnym, w miarę ustronnym miejscu, by " nie wzbudzać sensacji" i nie przeszkadzać innym... są jednak sytuacje, kiedy nie ma możliwości nakarmić malca w zacisznym miejscu, bo chce jeść tu i teraz...wtedy zakrywam pierś i tak jak napisałą @amalka "gołym cycem nie świecę":))
jola8443
ja tam jestem za.tez karmie piersia i zdarza sie ze musze to zrobic podczas spaceru.nie pokazuje piersi.
emiliab
Jestem stanowczo przeciw, karmienie piersią jest całkowicie normalne i naturalne, ale miejsca publiczne to nie miejsce na to. Zresztą raz widziałam jak matka zaczęła karmić dziecko na ławce w supermarkecie i przysiadł sie do niej jakiś pijaczek i zaczął ja dręczyć. Zwijała się z stamtąd szybciej niż siadła, a dziecko się darło oderwane od jedzenia. Można nakarmić dziecko w domu, iść na spacer, do sklepu i wrócić na następne karmienie.
goskapolak
Jeśli dziecko karmi się na żądanie to niestety nieraz przytrafi się to w miejscu publicznym.Piszę "niestety" bo sądzę,że nie jest komfortowa sytuacja ani dla matki ani dla niemowlaka.Sama nie karmiłam piersią ale wydaje mi się naturalnym,że jak się mam maluszka przy sobie i jak płacze on z głodu to trzeba go nakarmić.

Nie wydaje mi się,że jakakolwiek kobieta karmi dziecko OSTENTACYJNIE,NA POKAZ.Skąd ten pomysł aniol?Może ona spoglądała bo szukała kogoś wzrokiem?Jak Ty to zauważyłaś,żer ona karmi na pokaz?:)

Jak komuś nie odpowiada,że kobieta MUSI nakarmić dziecko to niech nie patrzy.Jak komuś nie odpowiada widok okropnie zmienionego chorobą ciała człowieka to niech się na gapi- tacy też mają prawo do godnej egzystencji.

Owszem,w supermarketach zdarzają się miejsca do karmienia i wierzę,że każda kobieta wolałaby to robić w takim miejscu- niestety nie zawsze zdąży.

Emiliab- gdyby to było takie proste jak piszesz to chyba żadna kobieta nie karmiłaby dziecka w syfiastym,pełnym bakterii publicznymi miejscu.
maja1482
@goskapolak zgadzam się z Tobą w 100%:))
CzerwonaRoleta
jestem na TAK; dwojke dzieci karmilam piersia i zdarzalo sie, ze takze publicznie. nie obchodzi mnie co mysla przechodnie, wazne, zeby moje dziecko nie bylo glodne; wiadomo, ze nie bede pedzila na "zbity pysk" z placu zabaw, sklepu (park po drodze - i jak tu nie wstapic).... zawsze jednak szukalam cichego miejsca....
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.