Menu

Puszczać samą czy nie?

Dziewczyny jak wam się wydaje... Moja córeczka ma 6 lat. Mieszkamy w cichej spokojnej okolicy - zaraz niedaleko jest plac zabaw - bezpieczny, ogrodzony i zastanawiam się czy można dziecko puścić tam samo. Córeczka jest rozsądną dziewczynką i chodziła by tam z dwa lata starszą córką sąsiadów. Dziewczynki bardzo się przyjaźnią a sąsiadka zapewnia mnie że nic jej nie grozi, bo jej córeczka już w zeszłym roku sama tam chodziła i nie ma problemów. Koło placu zabaw zawsze są inne mamy i mają oko na dziewczynki. Kwestia tylko dojścia tam i z powrotem - jakieś 4 minutki w jedna stronę kawałeczek - ale z okna niestety placu zabaw nie widzę. Chce i skąd mój problem :) Nie to że mi się nie chce iść z córeczką, ale ostatnio mam problem z kręgosłupem i nie wysiedzę nawet 5 minut na twardej ławce - biorę leki przeciwzapalne, a szkoda mi małej, że siedzi cały czas ze mną w domu - nosek przylepiony do szyby i chce iść :(.

Elektra1
 594  3

Znajdź pytania na ten sam temat:

6-13 lat Opieka nad dzieckiem opieka plac zabaw sześciolatka

Odpowiedzi

Marlena
Trudne pytanie - jak sobie przypomnę siebie to goniłam po osiedlu jak miałam z 5 lat - nie oddalałam się od bloku, rodzice mieli na mnie oko z okna i było ok. Ale teraz czasy tak się pozmieniały, jest tyle dziwnych typów - osobiście ci powiem, że bym się bała. I wierzę tu w rozsądek Twojego dziecka - ale przed dorosłym się nie obroni...
Uleczka
Zdaje się, że mamy podobny problem.
Moja Oleńka ma 6 lat. Jest bardzo rozsądnym dzieckiem.
Czasem w soboty proszę ją żeby poszła do sklepu po chleb.
Mieszkam w mieście. Do sklepu jest kawałeczek, na tej samej ulicy co dom. Trzeba przejść przez ulicę. Za każdym razem gdy proszę, żeby tam poszła to tak się denerwuję, że jak już ona wyjdzie to ja cichaczem wychodzę za nią i patrzę co się dzieje. Tak na wszelki wypadek.
Nie umiem zaufać swojemu dziecku:(( a może raczej tego co sobie wyobrażam co mogłoby się stać gdybym nie kontrolowała jej drogi do sklepu.
Elektra1
To chyba nie jest kwestia zaufania tylko naszego strachu :( Dziecku ufam, ale nie ufam innym ludziom - tyle się słyszy o jakiś porwaniach, gwałtach aż strach pomyśleć - może to trochę nadopiekuńczość, ale moja Paula jest niestety ufna dziewczynką a wiadomo, że licho nie śpi. Wprawdzie rozmawiam z córcią na ten temat, żeby nie wdawała się w dyskusje z obcymi itd. Małymi kroczkami do przodu. Paula wczoraj poszła z córeczka sąsiadów na podwórko, ale tylko koło domu - wisiałam w oknie i cały czas miałam ją na oku. Może następnym razem będzie dalszy krok na przód i będę tylko z doskoku patrzeć...
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.