Menu

pytanie

Od mojego wyprowadzenia sie z córką od męża minęło 1,5.Mąż jak wam wspominałam nie zachowywał się tak jak mąż tylko kawaler(późno wracał wymigiwał sie od wszystkiego itp).Widział przez ten 1,5 miesiąca córkę 3 razy i stale mówi ,że nie ma czasu bo ma prace.Dał na dziecko marne 400zł.Mówi,ze to on się stara ,ale ja się od niego odsuwam .dziewczymy myuśl8icie po czymś takim ,że on nas kocha?

anulka1982
 596  3

Odpowiedzi

mycha2706
Słuchaj Geodoski ,bo to mądra kobieta jest(grins)
Cyntia
Ja bym proponowałą przeczekac ...niech zobaczy jak to jest bez rodziny w domu?
Jeśli was kocha,to bedzie próbował was ściagnąć z powrotem.Wtedy morzesz się przekonac czy mu na was zalezy.
Ja bym tak od razu nie mówiła o alimentach jako takich.Nie używała tego słowa,bo to od razu kojarzy się z zakonczeniem zwiazku.
Powiedz,że potrzebujesz na to...na to... i na to....
Jakaś szczepionka za 200zł,która jest przymusowa!
A moze wymyśl jakieś dodatkowe wydatki "niezbędne" Jeśli kocha dziecko to myslę,że nie będzie .żałował.Chyba,ż eto taki bezduszny typ.Ale w tedy się przekonasz.
Spróbuj z nim porozmawiac.W końcu łatwo się rozstać,a trudniej wrócić.Pamiętaj,że nie ma ideałów.Mój tez się miga od obowiązók domowych...(spi)
Po pracy wraca późno i jest zmęczony....Czasem jest z nami godzinę i juz "odlatuje"
Ale takie jest życie.Jeśli to jedyny powód że odeszłaś ,to myślę,że możesz nad tym jeszcze popracować.I może w końcu się chociaz troche zmieni.
Ja na to mam swoje sposoby....
Np.kiedy on przegina,to ja sobie organizuje wyjścia .Razem z dziećmi.I wracam specjalnie później niż on.Wystrojona ,wesoła.A obiadu wtedy nie ma(grins)(grins)(grins)
Niech poczuje jak to jest!!!!
A jak nie to robię takie obiady,których on nie lubi.Żeby nie powiedział,ze nie wywiażuję się z obowiazku żony...ha,ha,ha
Wtedy królują zupy
anulka1982
Wiecie co kiedy mieszkałam z nim to nam mówił,że kocha nas.Teraz już tego nie mówi.A gdy zapytałam go ,że zastanawiam się czy nie wrócić do niego,tylko ,że boje się tych samotnych wieczorów i niekiedy nocy.;Odpowiedział mi,ze on sie boi ,bo nie wie kiedy ja będę chciała iść do mamy.Wie ,że ja mam grupę inwalidzką ,ze niedosłysze.Byle kiedy (w nieoczekiwanym momencie)muszę odpoczywać.Nie wymagałam od niego wiele tylko żeby był przy nas.Niedziela,żeby była niedziela z rodzina a nie wyjazdem do pracy.A co do Cyni to ja tak nie potrafię zrobić jakty.Jak kocham to obiad muszę ugotować.Cyniu ja bym nie dała rady wrócić później od męża z dziećmi bo to on wracał grubo po północy przez prawie półtora roku.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.