Menu

Pytanie do mam.

Kochane mamy pilnie szukam osób z Gdańska które mi pomogą . Sprawa dotyczy mojej córki, która uciekła tam ze swym rzekomo narzeczonym (poznanym w internecie dwa miesiące temu ) . Jak w drugi dzień świąt wyszła z domu do dzisiaj nie mamy z nią żadnego kontaktu. Jestem załamana , pomóżcie mi chociaż troszkę abym mogła choć jedną noc przespać spokojnie :)

edytka123
 464  16

Znajdź pytania na ten sam temat:

Dorośli pomoc

Odpowiedzi

Bestyjka
Po pierwsze córka jest dorosła a po drugie bez powodu nie uciekła. Niektórzy źle traktują własne dzieci a później im się czerwone światełko zapala.
edytka123
Nie tak jak myślisz , nikt jej krzywdy w domu nie robił :( W ogóle to dzięki za pocieszenie :(
Beatka9316
Edytka123 nikt tu nie twierdzi, że robił ktoś krzywdę Twojej córce... ! Znam podobny przypadek w domu było pięknie nagle poznała chłopaka przestała chodzić do szkoły i uciekła z domu. Teraz niestety tak czasem bywa... Pewnie już byłaś na policji zgłosić, że córka uciekła z domu i nie wiesz co się dzieję pewnie również powiedziałaś, że potencjalnie znajduje się w Gdańsku jeśli tak to nic innego nie zostaje jak mieć nadzieję, że policja zrobi wszystko co w ich mocy i znajdą Twoją córkę. Jeśli jest pełnoletnia to jej nie przywiozą ale chociaż powiedzą gdzie mieszka i będziesz mogła się z nią skontaktować. Na Nowy rok życzę Ci aby właśnie Twoja córka się znalazła cała i zdrowa i żeby Ci się wszystko poukładało. Musisz mieć nadzieję, ze wszystko skończy się jak najlepiej.
amalka
@Bestyjko no to pojechałaś (krejzolka)
edytka123
Dziękuje dziewczyny za dobre słowa (serce)(prezent)
Bestyjka
Prawda zawsze boli
Bestyjka
Bo na zewnątrz zawsze wszystko pięknie wygląda ale nikt nie wie co się działo w domu. W sumie nawet nie chodzi, że coś się w domu działo ale czasem rodzice nie chcą/ nie potrafią rozmawiać z własnym dzieckiem o jego problemach, marzeniach czy czymkolwiek. Nigdy nie uwierzę, że ktoś ucieka z domu bo ma kaprys. Jak bardzo chciała iść do chłopaka to mogła powiedzieć, że się wyprowadza i nie zrywać kontaktu. Tak samo z zawalaniem szkoły, ćpaniem itd zawsze na początku drogi jest niewłaściwa relacja w domu. Najciężej zdać sobie z tego sprawę i naprawić tam gdzie jest źle. Bo na siłę dziecka się do domu nie sprowadzi.
Beatka9316
Bestyjko nie zawsze rodzice muszą robić coś złego nazywa się do okres dorastania, bunt itp. co matka miała pozwolić żeby jej dziecko po 2 miesiącach znajomości z kimś przez internet się wyprowadziło.. Może to córce nie odpowiadało i uciekła? Może napisała żeby się doradzić żeby jej pomóc a Ty od razu stwierdziłaś że to wina matki bądź rodziców... Wiadomo na siłę dziecka nie sprowadzi ale na pewno chciała by się dowiedzieć, że jej córka jest cała i zdrowa. Taka sytuacja może przydarzyć się każdemu tak jak mojej koleżance z pracy znam ją dobrze jej córkę też a mimo to poznała chłopaka i uciekła matka nic nie mogła zrobić bo już była pełnoletnia. A wiem, że w domu nie działo się jej nic złego. Nie wiemy jaka była sytuacja u edytki1234 więc nie możemy jej oceniać ani osądzać... ! Wystarczy dobre słowo
Beatka9316
Przepraszam miało być Edytki123 **
amalka
Przepraszam, że straszę ale... co jeśli nie uciekła? Co jeśli ktoś ją przetrzymuje wbrew jej woli? Policję powiadomiliście mam nadzieję...

Bestyjko nie zawsze coś jest "czarne lub białe". Nie oceniam, nie bronię, nie potępiam...
Beatka9316
Oo dokładnie amalka ma rację nie koniecznie musiała uciec mogła ale nie musiała tak na prawdę nie wiadomo co się stało po prostu wyszła i do tej pory nie ma z nią kontaktu. Miejmy nadzieje, że nic się tylko nie stało...
edytka123
Dziewczyny to wszystko jest takie trudne . Wczoraj udało mi się w końcu dodzwonić ,ale cóż moja Kinia stwierdziła że nie wróci , jest tak zakochana że świata poza tym ( oj nie napisze co mi się pomyślało) nie widzi , nie zabierając nic dosłownie żadnej rzeczy osobistej zaczyna nowe życie . Jak w bajce , tylko nie wiem skąd ten królewicz nabierze tyle kasy żeby jej kupić wszystko dosłownie! , a wiem że nie pracuje . To wszystko mnie przerasta nie daje sobie rady z emocjami :( (placze)
Beatka9316
Najważniejsze, że się dodzwoniłaś do niej i wiesz, że żadna krzywda się jej nie dzieje, że jest całą i zdrowa to jest najważniejsze... Na razie jest młoda to myśli inaczej... Może potrzebuje trochę czasu i wtedy wróci... Może to tylko takie przelotne zauroczenie. Może się okazać,że szybko jej się zmieni i zobaczy, że wcale nie jest to książę z bajki i wtedy wróci. Albo po prostu spróbuj się z nią skontaktować jeszcze raz i może uda Ci się z nią umówić na spotkanie. Porozmawiaj z nią na spokojnie może coś do niej dotrze. Musisz mieć nadzieje. Ważne, że się w końcu do niej dodzwoniłaś.
amalka
Mam nadzieję, że faktycznie wszystko jest w porządku ale... stręczyciele pozwalają zadzwonić do rodziny by "ją" uspokoić... Tak czy inaczej szukałabym córy, by zobaczyć ten jej "Raj na Ziemi" na własne oczy.
flame123
Może być i tak, że życie zweryfikuje ten romantyzm (czyt. skończy się kasa) i wróci.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.