Menu

Pytanie do mam/kobiet które się rozwiodły..

Kochane kobietki,
Mam pytanie do mam które się rozwiodły lyb rozstały ze swoim partnerem.Pytam bo sama się zastanawiam nad tym a raczej jestem od krok od tego.Trzyma mnie jedynie to ze nie mam dokąd pójść (no z dziecmi do taty z którym pod jednym dachem mi się nie układało)..Myśle co dalej..jak poradze sobie z 2 dzieci nie tylko finansowo ale i organizacyjnie..nie mam ani samochodu ani prawka ...to by baaaaardzo ułatwiło sprawę..no i kto chce kobiet z 2 dzieci????????????poradziłyście sobie???ułożyłyście życie na nowo?????poznałyście kogos boje się samotności...:((((ale wiem jedno ,że już wiem czego chce od życia,partnera a czego nie chce...

Daga81
 366  11

Znajdź pytania na ten sam temat:

Dorośli Partnerstwo i Rodzina rozstanie rozwód

Odpowiedzi

mycha2706
Dopoki nie staniesz finansowo na nogi zamieszkaj u taty, moze on Ci pomoze w sprawach organizacyjnych, męża podaj o alimenty na dzieci. Predzej czy pozniej ktos Cie doceni.Zajmij sie soba, odpocznij:)
LaMandragora
Wychowuje samodzielnie 3 dzieci.
Jak sie chce to sie poradzi.

Byc z kism, aby nie byc samemu... ja podziekuje.

Czy ktos sie znajdzie?
Moj przyjaciel mawia zawsze, ze "co ci pan bog przeznaczy, na srodku drogi sie rozkraczy".
I tak tez uwazam.

Ze niby dlaczego ktos by mial nie zechciec kobiety z dzieckiem/dziecmi?

No chyba, ze jest idiota.

Zaradna kobietka... to skarb. Wiadomo, ze poradzi sobie zawsze i wszedzie, zorganizowana itd. Same atuty.
A ze nie kazdy w takich gustuje. No rozne gusta sa.
Ale i nie kazdy facet jest odpowiedni.

Ten, ktory doceni to, co mam do zaoferowania swoja osoba... tez bedzie wiedzial, co i jak zrobic.


Dodam, ze odkad jestem sama, mialam rozne znajomosci... i nigdy przenigdy dzieci nie byly jakas przeszkoda.

Na cos stabilniejszego czas przyjdzie, jak bedzie.

Jak nie przyjdzie to nie przyjdzie.

Nie spinam sie. Ciesze sie chwila i dniem dzisiejszym.


A rozwijac sie trzeba i w malenstwie. I malzenstwo nie moze byc w tym przeszkoda.

Bycie kobieta samodzielna powinno dodatkowo motywowac.

Tez musze zrobic prawko. Tez gdzie lata mi umknelo. Tez wiele rzeczy przychodzi z trudem.

Ale da sie... jak sie chce.
LaMandragora
i w malzenstwie* nie w malenstwie :D - edycji widze, nadal niet...
Beki
Zastanów się tysiąc razy. Rozwód możesz wziąć zawsze, odejść kiedy chcesz.. a powrót jest trudniejszy. Jeszcze trudniej jest się dogadać, ustalić co i jak.
patik89
Moim zdaniem rozwód to ostateczność nie znam waszej sytułacji więc nie mogę doradzać ale powiem swoja sytułacje może ci coś pomoże. Byłam z moim teraz już mężem wcześniej narzeczonym rozstaliśmy się jak miałam 2 letnią córkę ponieważ nie poświęcał nam na tyle uwagi ile było potrzeba przedewszystkim dziecku oraz naduzywal alkoholu. Po dwuch tygodniach życia u mamy przyszedł przeprosić i znów zamieszkaliśmy razem wszystko diametialnie się zmieniło alkohol pije tylko na okazje i to w takiej ilosci zeby nawet wypitym nie byc.
Teraz jesteśmy po ślubie mamy drugie dziecko, Mąż przychodzi z pracy i czas poświeca dziecią jest super więc może warto odejść na jakiś czas niehc mąż przemyśli co i jak a rozwód to ostateczność
Anemona
Dla mnie rozwód to tez tylko ostateczność.Najłatwiej jest odejść jeśli są problemy , po prostu od nich uciec. Według mnie jednym powodem do rozwodu było by znęcanie sie nade mną lub dziećmi, psychicznie czy też fizyczne. Zresztą myślę że bym umiała sobie poradzić.
clyde22
Rozwód to nie koniec świata...
To życie dopiero się zaczyna. Ale musisz być sama o tym przekonana, że tego chcesz...
Już wszystkiego z mężem spróbowaliście?... (pokoj)
J.w. szczęśliwa mama = szczęśliwe dzieci i odwrotnie.
Beatka9316
A może zamiast rozstania porozmawiasz z partnerem o waszym problemie. Może to coś zmieni. Jeśli nie to wyprowadź się do taty poczekaj może minie trochę czasu i mąż przyjdzie przeprosi i będzie prosił o wybaczenie.Czasem warto powalczyć o rodzinę. Jeśli tak się nie stanie to dopiero wtedy wnieś sprawę o rozwód i o alimenty. Cz A przy dzieciach może troszkę Ci tata pomoże a jak będziesz miała alimenty to zawsze będzie już troszkę więcej gotówki. A to, że masz dwójkę to nie wyrok na samotną matkę. Znam wiele kobiet które mają dzieci a są szczęśliwe w nowych związkach. Więc jak najbardziej możesz ułożyć sobie życie na nowo :) Tylko an to potrzeba trochę czasu :).
Martineska
ja rozstalam sie z partnerem mojego pierwszego dziecka dokladniej to stchorzyl i poszedl w sina dal corki nie odwiedza. teraz mam nowego i jestem z nim w ciazy dalo sie ulozyc zycie ;)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.