Menu

pytanie z serii "o dupie maryni":)

jak to u Was jest, mężatki drogie: czy nosicie obrączki i czy jest to dla Was ważny symbol czy raczej Wam to "wisi":) rodzice mojego męża nie noszą w ogóle obrączek, moi natomiast się z nimi nie rozstają. Ja i mój mąż nosimy, dla mnie to..no coż...sama nie wiem jak to określić:) niektórzy powiedzieliby "kajdanki"...ja zwyczajnie lepiej się czuję jak mam ją na palcu i mąż też (chociaż muszę mu przypominać, bo ściąga do mycia i potem zostawia w łazience:)dzisiaj do roboty pojechał bez...i pewnie przez to mnie wzięło na takie pytanko:)

Remedios
 939  32

Znajdź pytania na ten sam temat:

Partnerstwo i Rodzina obrączka małżeństwo

Odpowiedzi

Mandarinios
my też nosimy a ja bez obrączki się czuję dziwnie, poprostu ją lubię i mi się podoba :D ale były momenty, kiedy nie chciałam jej mieć na palcu ....
sque
Ja ogólnie noszę obrączkę, tylko ostatnio zdjęłam bo mi palce puchną. Mój mąż nosi w weekendy z racji tego że pracuje w budowlance i mu przeszkadza, poza tym w tym zawodzie może być niebezpieczne noszenie obrączki. Ale tak ogólnie to obydwoje lubimy je nosić.
ALEXANDRA1111
My równiez nosimy obrączki,nie rozstajemy się z nimi.
Magdzik
Ja nigdy nie zdejmuję obrączki(grins)(grins)(grins) Mój mąż nosi do pracy i jak gdzieś wychodziny, ale jak siedzimy w domu, to jego obrączka "odpoczywa" sobie w bezpiecznym miejscu(grins)
U moich rodziców było tak samo, z tym, że mama musiała przypominać tatkowi, żeby złożył obrączkę jak gdzieś szli(grins) Mama jak ja nie rozstaje się z obrączką. I identycznie też jest u mojej siostry(grins)
jollka
Ja zawsze noszę obrączkę a mąż nie a to ze względu na jego pracę, zaraz by ją zniszczył albo zgubił w jakiejś zaprawie. Ale jak np. jest weekend i gdzieś jedziemy to zawsze zakłada z tym że to ja mu przypominam żeby ją założył. Dodam że strasznie dziwnie czuję się bez obrączki na palcu i zawsze muszę ją mieć.
Magdzik
Nie nosiłam obrączki tylko pod koniec ciąży, bo była za mała - tak mi spuchły palce(grins)
Remedios
hehe, kobiety są (zazwyczaj!np Kasia przedstawia nietypową dość postawę, nie sądzę że złą, pewnie i ma rację:) już takie, że muszą widzieć tę obrączkę, zwłaszcza na palcu męża...jakby to miało coś zmienić...nic nie zmieni ale jest to miły i satysfakcjonujący widok, prawda?:)))
vanessa82
ja noszę obrączke bo lubie :-) mój maz natomiast tylko wtedy gdy nie pracuje czyli w soboty wieczór i niedziele, ma zawód w którym nosic jej nie moze, a jak niepracuje w swoim zawodzie (to cos tam znowu grzebie przy autach i by ją porysał znając jego :-) wiec zakłada sam jak gdzies w week wychodzimy, minąl rok od ślubu i bodajze ze dwa razy zapomniał jej założyc, ale uwazam podobnie jak kasia ze czy zalozy czy nie to moze zdradzić.... no i sa tacy którzy wogole nie nosza obrączki za to swoje kobietki nosza na rękach i je szanuja :-)
nikordia
my nosimy...
zawsze....
wyjatkim byłam ja w ciąży bo spuchły mi pluchy i nie nosiłam ale po porodzie załozyłam i nie zdejmuje jej.
Magdzik
@remedios co racja, to racja(grins) Jak si wyszło za kawał... zbója(smiech) to ta obrączka u niego na palcu raczej nie ma znaczenia, mimo, że ładnie wygląda... Na szczęście ja mam dobrego męża(cukierek)
Magdzik
*się wyszło miało być(grins)
irekzboralski
ja noszę zawsze a mąż tylko "od święta"ze względu na pracę nie może jej nosić na codzień...
dyska29
moj maz od dnia slubu nie zdejmowal obraczki chyba tylko do mycia ja natomiast nosze choc ostatnio zaczela mi przeszkadzac w pracach domowych przy praniu sie zsuwa wiec ja czesto zdejmuje i nie zawsze pamietam o zalozeniu
Edytka85
My również nigdy nie ściągamy obrączek. Dla nas to ważny symbol.
Runka
moi mąż nosi cały czas na palcu a ja zdejmuje na noc bo palce mi puchną i nie czuje sie dobrze z obrączka... zresztą zawsze jak jeździmy samochodem w dalsza trasę tez nie zakładam lub jak sa upały bo wtedy tez mi polce puchną
Kordelia
A u mnie zarówno mąż jak i ja nie nosimy obrączek. Zaraz po ślubie zakładaliśmy tylko na jakieś wyjścia typu imieniny, a teraz już tego nie robimy. Ja lubię mieć swobodne palce, żadnych innych ozdób też nie noszę, a o tym ,że jestem mężatką pamiętam doskonale i bez obrączki na palcu(grins)(grins)(grins)
daryjka87poznan
Nosimy obraczki oby dwoje. Dla nas to wazne.
Kordelia
No może mają(grins)(grins)(grins) I mam nadzieję,że nie zostaniemy tu zjedzone za odmienność(glodna)(glodna)(glodna)(smiech)
pscolka1987
hm ja nosze zawsze i wszedzie:)))nie poto sa zeby lezały gdzies na barku:)a moj maz tez nie ma wyboru hhee
aniol
dla mnie obraczka to symbol naszego zwiazku .kupowalismy razem wybieralismy takie zeby nam pasowaly i ja wogule jej niezdejmuje od 6 lat ,jeden raz zdjelam w 7 miesiacu ciazy bo spuchly mi palce i czulam sie strasznie jak jej niemialam na palcu.moj maz niestety zaklada tylko jak gdzies wychodzimy ale niedlatego ze niechce nosic ale dlatego ze boi sie ja zniszczyc bo ma taka prace ze bylaby powyginana i poscierana wiec juz mu nietruje .w domu zaklada i jak wychodzimy razem to tez ja nosi.moi rodzice zawsze nosili i nosza .tescie juz nie.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.