Menu

rak płuc

hej dziewczyny! jestem po prostu załamana!!! Mój tata ma 60 lat i trafił do szpitala na serce ale po wszystkich badaniach okazało się że ma jakąś plamke na płucu. Teraz leży w innym szpitalu i zrobili mu tomograf i bronchoskopie. Tomograf wykazał że jest jakaś zmiana o średnicy 8 mm i "coś na około" ale dokładnie nie stwierdził co to jest. dopiero wyniki z bronchoskopi dokładnie powiedzą czy są to tkanki rakowe czy nie... A na wynik trzeba czekać jeszcze pare dni. Lekarze już powiedzieli że czeka go operacja i że będą go kierowali do Zakopanego.

Dodam jeszcze że 1,5 roku temu jak robił prześwietlenie to ta plamka już była i lekarz nie zauważył... Kurcze no tak sie martwie że wam mówie!!! Mam nadzieje że okaże się że to nic złośliwego i że jeszcze będzie dobrze!

betty
 2782  9

Znajdź pytania na ten sam temat:

Zdrowie rak chorba płuca

Odpowiedzi

syla
trzymaj się będzie dobrze a wiem co to znaczy czekać i mieć niepewność moja mama miała dwa razy guzki ale naszczęście nie był to rak złośliwy
betty
narazie wierze w to ale jak sobie pomyśle co Nas czeka to po prostu mnie przeraża! Już nawet nie mam czym płakać tak się przyłamałam :(
kasia13_archiwum
Moj wujek... ma 65 lat, tez byl w szpitalu z powodu plamki na plucu. Okazalo sie, ze to nic zlego.
Wiec trzymam kciuki, ze tak bedzie rowniez z twoim tata. Ale moge zrozumiec, ze sie martwisz.
NATI
Bedzie dobrze!!!Dobrze ze lekarze dzialaja w tym kierunku,jestem calym serecm z Toba....

I dokladnie wiem co czujesz ...bo moja rodzina przezyla to samo...Moj Tato w tym roku mialby 54 lata....
ODYNIECKA
Dobrze, że wykryto wcześniej niż za późno.
Trzymaj się, bo w takich chwilach najważniejsza jest rodzina i wsparcie bliskich. Wiem to z doświadczenia moja mama miała nowotwór piersi -miała bo od 8 lat nic więcej się nie dzieje.
betty
dzięki dziewczyny za te ciepłe słowa!
tlolek
moj chrzesny przy stanie przedzawałowym odkryli tez plamke 10 lat temu
milkasztan
Zycze zeby nie bylo to nic powaznego. Ale jezeli wyszlo by jak w temacie napisalas ze to rak to ja z wlasnego doswiadczenia mowilabym zeby tego nie ruszac, Rok temu zmarla moja babcia 67 a ostatnie 3-4 lata walczyla z rakiem jak sie okazalo babci nie zabil rak tylko to ze tak zostalo jej cialo wyniszczone (serce) przez leczenie i patrzac z perspektywy czasu wychodzi ze lepiej bylo nie ruszac tego bo w zaden sposob nie przeszkadzalo a jak wiadomo ludzie starsi juz nie maja tak silnych organizmow jak my.
Ale poki co bodz dobrej mysli
agniecha
będzie dobrze na pewno! mała plamka wielkie szanse...bądźcie zawsze dobrej myśli i pogodnego usposobienia... dajcie dobrą atmosferę rekonwalescencji, nawet gdy ciężko najpotrzebniejsze jest najlepsze nastawienie i Wasza miłość. Na pewno to nic takiego - trzymam kciuki!
I co ważne nie gmeraj na necie zdrowy od tego się pochoruje!
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.