Menu

Ratujcie_nie wyrabiam!!!

Nie wiem już co robić.Moja córka (22 m-ce) wywraca moje życie do góry nogami i nie w pozytywnym znaczeniu tego słowa.Wiecznie coś chce,wiecznie mnie gdzieś prowadza (to jest cud,że dałam radę napisać ten post)...płacze jak nie dostanie.Mam w domu codziennie totalne kongo.Jedne wyrzuci zabawki i chce co innego jak ją zainteresuję ona bierze te pozbierane.Powyrzuca i wraca do poprzednich.Chodzę z nią do łazienki (mam ogon) nie mogę spokojnie się załatwić,ani podetrzeć,bo włazi mi na kolana,potem próbuje wejść na śmietnik i szafki.Z kuchni z szafek mam wszystko powywalane włączone kurki pralkę za jednym zamachem.Gdy to sprzątam ona już siedzi na stole kuchennym,a ja mam serce pod gardłem.
Kładę się spać i wstaję z bólem głowy.Nic mi się nie che,a o wstaniu z łóżka już nie mówię.
Przyznam się bez bicia,że odpoczywam jak ona wieczorem idzie spać.Siadam na łóżku,biorę tabletkę i czuję się dobrze.
Nie wiem co robić...;(((...nie wiem co będzie dalej jak już teraz jestem nie do życia.:((((nigdy)(nigdy)(nigdy)(nigdy)(nigdy)

pimkie
 1419  40

Znajdź pytania na ten sam temat:

1-3 lat Opieka nad dzieckiem problem

Odpowiedzi

MiJa
Jak mamy Cię ratować? Odpocznij od dziecka. Zostaw mała z ojcem,babcią ciocią i idź do fryzjera,kina czy spotkać się z przyjaciółką. Czasem taka mała przyjemność dla siebie dodaje energii na kolejne tygodnie:)
Anemona
A łóżeczko masz? albo kojec?
Jak ty coś rodzisz dziecko wkładasz do "więzienia" dla jego bezpieczeństwa.
Naucz ją zabawy w łóżeczko.
Mój syn tak potrafił. A córa nie:/ ale to przez to że zajmuje sie nią niania.
pimkie
Do MiJa..:Odpocznij od dziecka!!!!!!!!!!!!!!!!!??????????????(krejzolka)(krejzolka) Dziewczyno ja mieszkam w Niemczech z moim chłopakiem.Nie mam tu żadnej rodziny.Całą ciążę,poród,po porodzie i teraz prawie 2 lata jestem sama z dzieckiem (mój pracuje od 8 do 20)...sama!!!!!!!..dobrze mają te co mogą zostawić dziecko z mamami,ciociami,babciami...one mają za dobrze!!!!
katarynka3311
To normalne, ze takie maluchy sa zainteresowane tym co robia dorosli, chca w tym brac udzial. Ja tez mam takiego szkraba w domu. Po pierwsze zabezpiecz kuchenke, szafki, rogi stolow, okna- wszystko, gdzie dziecko moze sobie krzywde zrobic. Pralke i inne sprzety AGD wylacz z kontaktu jak nie uzywasz. Jak cos gotujesz wez dziecko ze soba i pozwol "pomagac". Moja lubi rozbijac kotlety- ma maly dzieciecy tluczek. Ma tez male garnki i "gotuje"obok mnie. Jak scieram kurze to tez daje jej mala sciereczke. Zaobserwuj tez co lubi najbardziej i wykorzystaj to, zeby miec chwile dla siebie. Poza tym moze sa jakies inne mamy u Ciebie w poblizu?. Moze warto sie umowic, poznac?. Skorzystaja na tym i dzieci i mamusie. Moze tez czasem ktos Cie moze odciazyc, zaopiekowac sie dzieckiem?. To poki co na tyle. Pozdrawiam (prezent)
pimkie
Do Anemona: ona w łóżeczku pobawi się chwilę,ale jak ma wyjęte szczebelki.Jakbym bym ją zostawiła na dłużą chwiLę to byłaby katastrofa.
pimkie
Do katarynka3311:ale ona się nie interesuje tym co ja robię tylko wyrzucaniem wszystkiego.Najbliższą koleżankę mam 20 kilometrów ode mnie.W innym mieście i spotykamy się rzadko
pscolka1987
moja ma 3 lata a mlody 17miesiecy teń ogoń a raczej dwa mam przez 24h i dają popalić ,czasami tak ze naprawde rece opadają ,a bół głowy mam non stop ,,ale co zrobic take są dzieci ważne żeby były zdrowe !!!!!Niedziela jest dla mnie znaczy mąż sie nimi zajmuje a ja odpoczywam ....wiec dogadaj sie ze swoim mezczyzną ze ty tez potrzebujesz odpoczynku ......
pimkie
Do SexyCinderella:jakiś konkretnych porad.Może któraś z Was była w takiej sytuacji i znalazła cudowny środek.
Anemona
może bajki ją zainteresują? może rysowanie, malowanie.
Nie ma złotego środka bo każde dziecko jest inne.
MiJa
pimkie i czego się drzesz? Chciałaś porad a jak ktoś jej udzielił to z gębą wyskakujesz(krejzolka) Nie jestem prorokiem żeby wiedzieć gdzie i z kim mieszkasz. Oddaj dziecko do złobka jak Ci za ciężko(krejzolka)
mycha2706
Też polecam psychologa,mój taki jest ... jeszcze gorszy i żaden to wstyd iść i prosić o pomoc,a pomysl,że ja mam trójkę...za to ten najmłodszy to na dzień dobry jest taki jak Twoja plus zwalanie doniczek z parapetów,wchodzenie do piekarnika,skakanie ze stołu...oczy trzeba mieć wokół glowy...może małą trzeba wyciszyć? Ogląda telewizje? Bo u mnie to jest a raczej było problemem,bo telewizor non stop był wlączony i to Go nakręcało.
Od wczoraj stosuje karne krzesełko na dwie minuty i o dziwo...działa tfu tfu nie zapeszam...
Teraz jedziemy na badanie EEG głowy zobaczyć skąd u Niego taka nadaktywnośc...jeżeli ma taki charakter to ja się zwalniam;)
Chyba cierpliwości trzeba Ci życzyć,pomysl,ze wyrosnie.... Ja też odpoczywam jak On zaśnie,tzn. robię wszystko co powinnam w ciągu dnia,czyli sprzątam,prasuje...taki to odpoczynek...
pimkie
Do MiJa: jakbym miała komu z rodziny oddać dziecko to wiadomo,że nie pisałabym na forum,że mi ciężko.Wystarczy pomyśleć.
pimkie
Do Monisia19855:wierz mi Kochana,że biorę się w garść co dnia.Tylko jeszcze w tym problem,że ja wychowuję sama.Chodzi mi o to,że ja wychowuję,a mój chłop nie.Ona dostaje od niego wszystko co chce.A ode mnie nie.
Tylko nie piszcie mi,że mam dojść do porozumienia ze swoim facetem.Bo to nic nie da. Próbowałam nie raz (smutna)(smutna)
anulaw
Wiem o czym mówisz mimo że mieszkam w Polsce i mam dziadków pod ręka to wszyscy uważają że skoro jestem na wychowawczym to nie należy Mi się odpoczynek.A co do małej to zastosuj system kary i nagradzania bądz konsekwentna i nie reaguj nawet ja próbuje na tobie coś wymusić wiem że to trudne ale jak nie zagryziesz zębów to ciężko to widzę,dzieci w tym wieku już rożróżnają dobre od złego i próbują rodziców jeśli pozwolisz Jej na takie zachowanie to nie będziesz miała spokoju.Jeśli boisz sie o jej bezpieczeństwo daj ją do kojca jak posiedzi i popłacze to nic sie Jej nie stanie wiem że to bedzie trudne ,ale czasem trzeba pokazac dziecku ze nie pozwolisz sobie na pewne zachowania.(kciuki)(kciuki)
jagoda30
kochana,a może byś trochę sobie odpuściła?i to sobie nie dziecku, jeśli nie masz koleżanek ani rodziny to pewnie i ona ma mało kontaktu z dziećmi i innymi dorosłymi, a dziecko jak dziecko musi gdzieś spożytkować energię.Jedno będzie siedziało w koncie z dwoma klockami, a drugie wodę podpali.Wywala wszystko z szafek?niech wywala, tylko żeby sobie krzywdy nie zrobiła,nie chodź za nie i nie sprzątaj, bo sobie ręce po łokcie urobisz a ona i tak będzie miała więcej siły niż Ty.Zamiast sprzątania idźcie na dwór, na trawę,u nas furorę zrobiły teletubisie.Też wychowuję dziecko sama bo G. pracuje 12h dziennie,a w grudniu drugie się urodzi i przechodziłam przez wszystko
mycha2706
A co do wychowywania przez ojca,bo u mnie było identycznie.Rafał wracał z pracy i hajla bajla szalał z nimi,bawił się,rozkręcał i to On był tym super gościem,którego tylko słuchały a matka kapralem przez cały dzień.Baw się z małą,wygłupiaj,bawcie się razem...
U nas naprawde pomogła wizyta u psychologa,to pani psycholog powiedziała mojemu R. ze jak wchodzi do domu to ma byc zmiana ról,mimo ze po kilkunastu godzinach na budowie nie chce mu się nic...
Zadziałało...mielismy również się wspólnie wygłupiać i bawić... oczywiscie nie raz tak bywa,ze On wychodzi do pracy a dzieci jeszcze spią,gdy wraca to juz spią...ale jak tylko jest to trzymamy wspólny front...nie ma to tamto...
I tak jak pisze@jagoda30 odpuśc,wyluzuj...byłam strasznie zestresowana bałaganem,tym,że ze wszystkim się nie wyrabiam a tak naprawdę chodziłam tylko i naprawiałam szkody,które wyrządzał Hubcio a teraz...olałam... wolę wyjść z nimi do parku,potarzać się w liściach,pozbierać kasztany i Oni maja frajdę i ja.Mimo,ze na takich spacerach jestem zajechana,bo Hubert ucieka a ja ganiam za Nim jak walnieta...no ale się wyszaleje na dworze a w domu juz się wycisza;)
mycha2706
A co do wychowywania przez ojca,bo u mnie było identycznie.Rafał wracał z pracy i hajla bajla szalał z nimi,bawił się,rozkręcał i to On był tym super gościem,którego tylko słuchały a matka kapralem przez cały dzień.Baw się z małą,wygłupiaj,bawcie się razem...
U nas naprawde pomogła wizyta u psychologa,to pani psycholog powiedziała mojemu R. ze jak wchodzi do domu to ma byc zmiana ról,mimo ze po kilkunastu godzinach na budowie nie chce mu się nic...
Zadziałało...mielismy również się wspólnie wygłupiać i bawić... oczywiscie nie raz tak bywa,ze On wychodzi do pracy a dzieci jeszcze spią,gdy wraca to juz spią...ale jak tylko jest to trzymamy wspólny front...nie ma to tamto...
I tak jak pisze@jagoda30 odpuśc,wyluzuj...byłam strasznie zestresowana bałaganem,tym,że ze wszystkim się nie wyrabiam a tak naprawdę chodziłam tylko i naprawiałam szkody,które wyrządzał Hubcio a teraz...olałam... wolę wyjść z nimi do parku,potarzać się w liściach,pozbierać kasztany i Oni maja frajdę i ja.Mimo,ze na takich spacerach jestem zajechana,bo Hubert ucieka a ja ganiam za Nim jak walnieta...no ale się wyszaleje na dworze a w domu juz się wycisza;)
MaLaCzarna
To że dziecko coś od Ciebie chcę to normalne i że chcę abyś z nim wszędzie chodziła. Ubierz wtedy córkę i idź na spacer ( bardzo długi). Dużo tłumacz co wolno a co nie!
Jeśli masz problem z wyjściem do toalet bo mała biegnie za Tobą to wsadź ją na ten czas do krzesełka do karmienia jeśli takie posiadasz ( jeśli trochę popłaczę to też się nic nie stanie ) ale wtedy Ty spokojnie z korzystasz z wc:) albo jeśli masz kojec to wsadź do kojca.
Zamykaj kuchnie jeśli możesz a jak nie to kup zabezpieczenia do szafek i szuflad ( są takie specjalne że dziecko nie otworzy wtedy szafki czy szuflady) . Jeśli cokolwiek robisz i nie widzisz w tym czasie dziecka a mała Ci w tym czasie broi musisz ja wkładać do kojca lub tak ja napisałam wyżej w krzesełko do karmienia , daj jej wtedy kartkę i kredki niech maluje. Nie pozwól sobą rządzić , bo niedługo wejdzie Ci na głowę.
MaLaCzarna
skorzystasz
Matina
Hmmm, dla mnie taki zachowanie dziecka w tym wieku to nic dziwnego. Mała jest energiczna i poznaje świat. Nie wiem co będzie dlaej, ale z tymi wizytami u psychologów to jakas przesada! Na potęge prowadzaja biedne, zdrowe dzieciaki i szukają czegoś czego nie ma. Jak tak dalej pójdzie to niedługo nasze dzieci do kibla bez porady psychologa czy psychiatry nie pójdą!!! Skoro masz koleżanke 20 km od swojego domu to znajdź kolejną! Chyba nie mieszkasz na pustyni? A do psychologa to bym raczej Twojego partnera i Ciebie zaprowadziła. Sama piszesz, że ty mówisz A on mówi B, no to co ma powiedzieć, a raczej zrobić dziecko? Co chce?
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.