Menu

Refundacja porodu domowego/ poród domowy

Co myślicie o pomyśle by poród wspomniany w pytaniu był refundowany?

Zdecydowałybyście się rodzić w domu?

amalka
 779  22

Znajdź pytania na ten sam temat:

Poród poród domowy

Odpowiedzi

Kasia1978
ja miałam komplikacje i teraz wiem,że nie zgodziłabym sie nigdy-u mnie działali ekspres ,dostałam krwotoku..itp....
myszka838383
nigdy..
domka
Kurcze nie wiem .! I tak i nie ;~/ Chciałabym bo wiadomo dom to dom ,a nie szpital ...Ale właśnie ..Gdyby nagle wystąpiły komplikacje ,to było by fatalnie ....Więc nie umiem odpowiedzieć na to pytanie ;)
cela
Nie...
Brygidka82
Wolę już być w szpitalu i tam urodzić.W ciąży nigdy do końca nie jest się pewnym co się wydarzy, czasami idealna ciąża kończy się fatalnie.W szpitalu zawsze jest większa szansa na ratunek.
daryjka87poznan
NIE!!!!!!!
amalka
Świetnie, że dają kobiecie szansę wyboru- szpital czy zacisze własnego domu/ mieszkania jednak zastanawia mnie jedno- nie zrozumcie mnie źle ale służba zdrowia niestety "ciągnie" od nas pieniądze na każdym kroku- kto zapłaci jeśli do rodzącej tak czy inaczej przyjedzie karetka a poród przeniesie się do szpitala? Pamiętam jak czytałam o 5-letniej dziewczynce, której mama tak bała się opłaty za nieuzasadnione wezwanie karetki, że jej nie wezwała a dziecko zmarło (placze) Niby muszą być spełnione określone kryteria by pozwolono kobiecie na poród domowy jednak nie do końca mnie to przekonuje...
Podobnie jak Wy za nic nie ryzykowałabym zdrowia i życia dziecka... (kwiatek)
tymianek
(kwiatek) jeżeli by mnie zaopatrzyli w domu w położną, lekarza, anestezjologa ( w razie cesarki), sprzęt ze szpitala do "nagłych" wypadków, wszystkie możliwe leki, kroplówki i inne rzeczy to tak (aniol)
euphoria29
Absolutnie nie!
sheryl
(kwiatek) Nie, bo nigdy nie wiadomo, czy nagle nie będzie potrzebny sprzęt ratujący życie (pomimo wspaniałej ciąży bez komplikacji).
Kurcze, ja też miałam wspaniały poród, sama byłam w salce, miałam super położną koło siebie (nic nie opłacałam). Zależy od szpitala, ja sobie wybrałam taki na poziomie (przestrzegający norm i praw pacjenta, z ochroną krocza itd...) i byłam bardzo zadowolona. Rodzenie w domu w ogóle mnie nie pociąga. Ważniejsze od atmosfery domowej jest dla mnie bezpieczeństwo moje i dziecka jakby co.
amalka
@atena ale rodziłaś w domu porodowym więc myślę, że pewnie bł tam sprzęt, leki potrzebne w razie "w" choć może niekoniecznie je widziałaś. Pamiętam, że gdy zapytałam położnej czy to ustrojstwo w kącie to wacum (jestem pewna, że tak) ona odparła, że to salowa myjkę ciśnieniową zostawiła
amalka
(urwało mi resztę) (smiech) Nie chciałą denerwować rodzącej.
amalka
@atenko zadałam takie pytanie bo zastanawiam się nad zagadnieniem odkąd oglądnęłam wiadomości- nasz rząd "zabiera się" za ustawę odnośnie refundacji porodu rodzinnego. I żeby nie było- nie potępiam Ciebie (kwiatek) Skoro czułaś się bezpieczna to bardzo dobrze i świetnie, że masz tak dobre wspomnienia z tej magicznej chwili jaką jest poród. Bezpieczeństwo dla rodzącej jest bardzo ważne i każda z nas o tym wie (grins) Ja jednak nie zdecydowałabym się na poród w domu.
MiJa
pod geodonna się podpisuję obiema rencami(grins)(grins)(grins)
mammma
nie zdecydowałabym się nigdy. kilkanaście godzin rodziłam naturalnie, a potem w kilka minut znalazłam się na stole. nagle, chociaż nic nie zapowiadało takiego obrotu spraw.
karolincia
Nie z moim "szcześciem" do komplikacji przy porodzie zbyt duże ryzyko życia dla dziecka tylko szpital
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.