Menu

roczek i prezenty

Mówiłyście gościom co mniej więcej chcecie na roczek? Tak żeby nie powtarzały się prezenty lub były nie trafione. Wiem, że liczy się gest, ale 3 chodziki to za dużo moim zdaniem. Nie martwię sie o prezenty moich rodziców czy dziadków, ale o teściowej. Chce zrobić z małego sztywnego eleganta (już kupiła mu dwie koszule z milionem guzików, których mały nie chce zakładać) i nie chciałabym, żeby ona się starała i szukała na marne skoro to i tak wyląduje gdzieś w kącie. Jak to było u was?

Niegrzeczna
 640  13

Znajdź pytania na ten sam temat:

Niemowlęta Partnerstwo i Rodzina roczek dziecko prezent

Odpowiedzi

Runka
jedynie moja siostra sie pytala co ma kupic na roczek dla chrzesniaka jej meza czyli mojego synusia, pozostali kupili prezenty trafione bez pytania (siostra ktora sie pytala nigdy nie wiedziala co kupic chlopcu gdyz ona miala corcie i aby nie walnac gafy prezentowej zawsze sie pytala o prezenty- teraz juz sama wie co by moglo sie spodobac dziecku ale to i tak zawsze lekko podpytuje co to by moglo byc)
Ada3610
U nas wszyscy się pytają. Robię listę co potrzeba Synkowi i kto się mnie zapyta co chcemy to mówię co mu potrzebne i kupują. A jak jest coś droższego to np trzy osoby dają kasę i się kupuje. U nas nigdy nie było prezentowych problemów.
corcia
ja nic nie mówiłam sami wszyscy dali kase
corcia
niby że oni nie widzieli co kupić
amalka
Zamówione prezenty też mogą być nietrafione hehe Poprosiłam o śpiworek polarowy, w odcieniach zieleni lub beżu (barwy wózka) a otrzymałam gruby, "futrzasty" bo "Cieplejszy i praktyczniejszy", oczywiście furto było białe (!) więc "w sam raz" na chlapę i chodzące dziecko. Co zaś się tyczy koloru- dostaliśmy granatowy, bo "Na zielonym tle Krzysio wyglądałby niekorzystnie" (krejzolka) Śpiworek wylądował na Allegro a ja kupiłam cieplusi kocyk hehe Ale to tak nie na temat (kwiatek)

Gdyby ktoś pytał- jasno określiłabym czego potrzebuję, jednak sama od siebie nie napisałabym "listy życzeń". Bałabym się, że ktoś może się poczuć urażony lub zobowiązany do zakupu czegoś, na co go nie stać. Ale to ja (kwiatek)
flame123
jak @amalka. Poza tym wcale nie zastanawiałam się nad prezentami.
tlolek
Kuba na roczek dostał kase (ew.jakieś drobne pamiątki z okazji chrztu- odbył się w tym samym dniu)
rodzina wiedziała że chcemy dziecku zrobić pokój i wyprowadzić go z naszej sypialni a że finansowo wtedy było u nas krucho tak każdy dał tyle ile mógł i dziecku wyposażyliśmy pokój.
A rodzinka też zadowolona że mogła pomóc i dziecko ma coś co będzie mu służyło przez wiele lat a nie kolejny rowerek czy miś do kolekcji

Teraz zbliża się roczek córeczki i raczej będzie podobnie

i tak jak @amalka nie napisałabym listy prezentów jakie chce dla dziecka
Tuptolek
Ja uważam, że nie powinno się pisać listy prezentów i komuś narzucać czegoś. Inna sprawa gdy ktoś nas pyta sam co kupić to wtedy można podać kilka propozycji w różnych cenach, bo przecież nie wiesz czy kogoś stać na taki czy inny prezent.
renata29
Nie mówiłam co chcemy,zaproszeni byli tylko chrzestni i moi rodzice,problemu z powtarzającymi się prezentami nie było.
Ada3610
Tupolek ja nie narzucam innym co mają kupić. U nas jest zwyczaj, że każdy się pyta co ma kupić. Robię listę co jest synowi potrzebne dla siebie, żebym dwóm osobą nie powiedziała tego samego. Moja najbliższa rodzina liczy ok 30 osób więc nie trudno o pomyłkę. A co do kasy to u nas się wie kogo na co stać.
daryjka87poznan
Powiem Ci ze u mnie goscie sami umawiali sie miedzy soba co kupują. Jedynie chrzestna zadzwoniła i sie spytała czy moze kupic wozek z lalką ale ze moja babcia juz kupiła to ona postawila na prezent kuchenki do bawienia.
Kordelia
Nikt mi się nie pytał, co kupić i ja też nic nikomu nie narzucałam i koniec końców goście głównie dawali pieniądze :)
piasekpustyni
Jak ktoś się pytał to mówiliśmy co chcemy i dostał też pieniążki.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.